18 scudetto

Blogi ACMilan24.com BETA

gieri.ACMilan24.com
Jesteś na blogu: gieri

18 Scudetto: Relacja z wyjazdu na mecz Milan - Cagliari

Poniższą relację wykopałem z zakamarków dysku twardego, a szkoda by tam została. 14 maja 2011 roku - data, którą większość z nas wspomina bardzo miło. Wtedy Milan oficjalnie zdobył Scudetto, a cały czerwono-czarny Mediolan oszalał z radości. Ja i Slidewater byliśmy szczęśliwcami, którzy tamtego dnia mogli zobaczyć Wielki Milan na własne oczy.

Nasza dwójka oraz kilkadziesiąt innych osób z Milan Club Polonia wyjechało z Wrocławia w piątek o godzinie 17. Niektórzy do "miasta 100 mostów i 12 wysp" musieli wyruszyć kilkanaście godzin wcześniej, wiele osób podróżowało przez całą Polskę. Z perspektywy czasu na pewno tego nie żałują.

Nasza trasa, która zwykle prowadzi przez Niemcy, musiała zostać zmieniona. A to z tego powodu, że w Pradze dosiadło się do nas kilkunastu sąsiadów zza południowej granicy. Cała podróż, która trwała kilkanaście godzin przebiegła bardzo przyjemnie. Doborowe towarzystwo oraz polskie specjały, które wzieliśmy ze sobą sprawiły, że czas płynał, aż nazbyt szybko. Niestety nasi sąsiedzi z Czech nie byli zbytnio nastawieni na integrację, ale wtórowali nam w przyśpiewkach, a także nauczyli nas jednej (Inter ku**** JAHAHAHA - komiczne, warto usłyszeć). Każda podróż z MCP jest inna, ale wszystkie są świetne. Warto tam być, chociażby dlatego, aby poznać pozytywnie zakręconych ludzi jak np. Kiepura ;)

Obudziłem się około 6 nad ranem, jechaliśmy tunelem. Na słuchawkach grało Bonobo, a z każdą chwilą coraz wyraźniej było widać zarys gór. Piękne, ośnieżone szczyty, wspaniałe krajobrazy, perspektywa wielkiego meczu,a do tego dobra muzyka - dla takich chwil warto żyć. Przed wjazdem do Milanu zatrzymaliśmy się przy AutoGrillu. Każdy się odświeżył, zrobił zakupy przy okazji podziwiając widoki - piękne miasteczka położone na zboczach gór. Pogoda była wspaniała, świeciło słońce, wiedzieliśmy, że czeka nas niesamowity dzień. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i ruszyliśmy do stolicy futbolu i mody.




Koło 12 wjechaliśmy do Milanu i zatrzymaliśmy się na przystadionowym parkingu jako jedni z pierwszych. Wielu z nas widziało San Siro po raz pierwszy. Kilka fotek i ruszamy do metra. Wsiedliśmy na stacji Lotto i pojechaliśmy na Duomo. Po raz kolejny ujrzeliśmy wspaniałe dzieło ludzkich rąk, tym razem była to mediolańska katedra i otaczające ją obiekty. Tutaj grupa się rozdzieliła, poszliśmy robić zakupy, niektórzy ruszyli od razu do włoskich knajp na pizzę i miejscowe specjały. Dwa obowiązkowe punkty - MilanPoint i MilanMegastore. Ogromne kolejki, ale stać warto. Sporo ciekawych gadżetów jak chociażby koszulki i piłki z podpisami zawodników, nowe kolekcje, szaliki, kubki i mnóstwo innych rzeczy. Osobiście odwiedziłem punkt Mondadori - bardzo duża dwu-poziomowa księgarnia. Wzbogaciłem kolekcję książek o jedną pozycję, a potem razem ze Slidem i innymi kompanami poszliśmy na pizzę. Klimat miasta jest czymś o czym by można napisać całą książke - knajpki, roześmiani ludzie, wielkie sklepy z ciuchami, tam trzeba być. Jedyne na co ciągle narzekam to upierdliwi handlarze, którzy ciągle zaczepiają i naciągają turystów.

Koło 17 zebraliśmy się pod Duomo. Ludzi było mnóstwo, cały placy pokrył się czerwono-czarnymi barwami. Wszyscy śpiewali, cieszyli się, skakali. Ale w pewnym momencie zawrzało - na placu pojawili się piłkarze. Autobus z Milanistami wjechał na rynek specjalnie wyznaczoną trasą, a wielka osiemnastka zawieszona na ścianie Gallerii Vittorio Emanuele II została odsłonięta. Chwila, którą zapamiętam na całe życie.



Kilka minut wcześniej rozdzieliliśmy się ze Slidem, który poszedł z resztą grupy oglądać całe wydarzenie z pomnika. I tutaj zaczyna się najmniej ciekawa cześć opowieści - podróż na San Siro. Razem z Bartkiem, którego serdecznie pozdrawiam, poszliśmy na metro. Wejścia na stację były pozamykane, na ich otwarcie czekaliśmy paręnaście minut. Nagle do metra wlało się kilkanaście tysięcy ludzi, ogromny ścisk, wejście do wagonu było niemożliwe. Cofneliśmy się kilka stacji i tym razem weszliśmy do jeszcze pustego metra. Niestety, tyle było z naszej radości, bo kierowca zatrzymał się na stacji Duomo, a do przedziałów zaczeli wchodzić ludzie. Setki... Metro stanęło na dobre, a kierowca poinformował, że jeśli ludzie nie wyjdą z wagonów to dalej nie jedzie. Wyłączył klimatyzację i czekał. My też czekaliśmy. Ponad pół godziny. Zbliżała się 20:00. Zmęczeni i spoceni oddaleni ponad 8 km od San Siro - nieciekawa perspektywa. W końcu opuściliśmy metro, a na zewnątrz zastaliśmy równie wielki chaos. Pozapychane tramwaje, o taksówce można było pomarzyć. Zaczęliśmy biec... I tak parę kilometrów, aż w końcu złapaliśmy tramwaj. Z niego przesiedliśmy się do autobusu i jakoś o 20:30 byliśmy pod San Siro. Ruszyliśmy do naszego autobusu i odebraliśmy bilety. Na mecz weszliśmy równo z gwizdkiem, szczerze mówiąc miałem chwile zwątpienia i nie wiedziałem czy w ogóle zobaczę to spotkanie. Wszystko dzięki kierowcy metra... Niestety nie wszyscy mieli tyle szczęscia, jeden z nas meczu nie obejrzał. Co jak co, ale Włosi dobrymi organizatorami nie są...

Co działo się dalej każdy wie ;). Wspaniały mecz, ludzie oszaleli z radości widząc rozgrzewającego się SuperPippo. Pokaz fireworków po meczu bardzo ładny,do tego prezentacja pucharu i taniec Princa. Tyle wspaniałych wspomnień w ciągu jednego dnia. Na meczu podszedł do mnie Włoch, który był wręcz zafascynowany naszym fanklubem jak i Polską. Bardzo chwalił Łódź i Kraków, opowiadał o życiu w Mediolanie, a zatrzymanie metra traktował jako spisek Interistów - szkoda, że tak mało Włochów mówi po angielsku (albo my nie rozmawiamy po włosku), bo rozmowy z nimi są niesamowicie ciekawe. Warto wspomnieć, że w Mediolanie byliśmy traktowani jako ciekawostka, a nasze okolicznościowe koszulki ("Tutto torna normalita, Milan Campione) robiły furorę.





Z małym opóźnieniem ruszyliśmy w drogę powrotną (Slide podziwiał przechadzającego się Gallianiego ;) ). Bardzo zmęczeni szybko zasnęliśmy, chociaż ku mojemu zdziwieniu przód autobusu bawił się całą noc (wyjątek od reguły). Podczas powrotu spotkaliśmy wielu przyjaźnie nastawionych ludzi, którzy na nasz widok od razu się uśmiechali i nie raz krzyczeli "Forza Milan".
Grubo po południu dotarliśmy do Wrocławia, tutaj kończy się moja podróż. Razem ze Slidem i ekipą z Pomorza odwiedziliśmy Tombaka z którym raczyliśmy się trunkami i oglądaliśmy mecze Milanu.

Te dwa dni zapamiętam do końca mojego życia, to co przeżyłem starałem się oddać jak najlepiej potrafię... Ale tego nie da się opisać, tam trzeba być! Pozdrawiam wszystkich ludzi, dzięki którym ta wyprawa była tak świetna, a wielkie podziękowania składam organizatorom - bez Was by nas tam nie było!

Zapraszam do przeczytania relacji z wyjazdu na mecz Milan - Tottenham.


separator

  Poleć

Udostępnij
+ 4
dobry post
słaby post
separator
Powrót do bloga
Komentarze [7],   [+] dodaj komentarz
separator

napisał: WojciechMilan, 19.02.2012 19:43

temat:Re:

pozazdrościć, z chęcią wybiorę się na jakiś mecz Milanu w niedalekiej przyszłości z ekipą z MCP :) takie relacje tylko zaostrzają apetyt :)

napisał: BarmanACM, 19.02.2012 22:34

temat:Re:

Kapitalne wspomnienia, i kapitalnie napisane ;) Bardzo wiernie oddane uczucia, tak, ze można się wczuć w tę podróż ;) Wiele osób zapewne tym wpisem nakłonisz do tego wyjazdu ;)

napisał: gieri, 20.02.2012 01:06

temat:Re:

Dodałem link do poprzedniej relacji z wyjazdu na Milan - Tottenham, zapraszam do czytania, przy okazji warto obejrzeć ciekawy film z wyjazdu :)

napisał: Gosc, 23.03.2012 16:56

temat:Re:

Your bad credit is fnilowlog you wherever you go, banks do not approve your loan, right? Don’t lose your heart there are still no fax payday loans that can be secured fast. You can be approved for a fast cash advance payday loans, even with your bad credit given that several lenders provide payday loans without checking credit record of the applicants.

napisał: Gosc, 23.03.2012 23:06

temat:Re:

1mKylO <a href=\"http://zuyghqaexmno.com/\">zuyghqaexmno</a>

napisał: Gosc, 24.03.2012 17:08

temat:Re:

ZdpjS4 , [url=http://epxifehxvjhv.com/]epxifehxvjhv[/url], [link=http://qclbitblytov.com/]qclbitblytov[/link], http://rngzryketsul.com/

napisał: Gosc, 24.03.2012 23:02

temat:Re:

9miItk <a href=\"http://tfzlshyejycg.com/\">tfzlshyejycg</a>

separator Dodając komentarz pamiętaj, iż masz prawo wyrażać swoją opinię, komentować oraz dyskutować i nie zgadzać się z opiniami innych użytkowników. Nie masz prawa używać wulgaryzmów, obrażać innych osób oraz dodawać komentarzy z linkami do innych stron internetowych. Niestosowanie się do zasad regulaminu panujących na stronie grozi usunięciem komentarza lub czasowym zbanowaniem użytkownika. Redakcja serwisu acmilan24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, są one osobistymi opiniami użytkowników. Jeśli uważasz, że komentarz nie jest zgodny z regulaminem, polskim prawem i nie został usunięty napisz do nas redakcja@acmilan24.com


Archiwum
Luty 2012 postów: [1]
Styczeń 2012 postów: [1]
Archiwum
Październik 2011 postów: [1]
Wrzesień 2011 postów: [1]
Sierpień 2011 postów: [4]
O Autorze

Ostatnio dodane posty użytkowników