|

Istnieje na świecie wiele rodzajów piłkarzy, wśród których możemy wyróżnić prawdziwych geniuszy na swoich pozycjach. Przykładowo: najlepszym obecnie środkowym rozgrywającym na świecie jest bezsprzecznie Xavi Hernandez (choć kibice Milanu i tak wiedzą swoje - Pirlo i koniec!). Gdy nie ma go na boisku, napastnicy Barcelony praktycznie nie dostają idealnych podań, przez co gra Barcy nie jest tak widowiskowa jak normalnie. Kolejnym zawodnikiem będących jednym z najlepszych na swojej pozycji jest bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas. Hiszpan wielokrotnie udowaniał swoje nieprzeciętne umiejętności, a kulminacyjnym momentem jego formy były ostatnie Mistrzostwa Europy, na których jako kapitan swojej reprezentacji zdobył złoty medal. Jego grze nie można nic zarzucić: doskonale ustawia obronę, świetnie gra nogami, doskonale w powietrzu, na linii jest chyba jeszcze lepszy. Fakt, zdarzają mu się błędy, jednak na tyle rzadko, że mało kto o nich pamięta.
Na boisku w trakcie meczu możemy spotkać także napastników. Ten, o którym mowa jest wszystkim kibicom piłkarskim na całym świecie doskonale znany. Uważam go za najlepszego napastnika pod słońcem, jednak jest to tylko i wyłącznie moja opinie. Nie posiada nadzwyczajnej siły jak Didier Drogba. Nie jest niewiarygodnie szybki jak Eto'o. Nie jest także zbyt skoczny jak chociażby (i tu zabrakło mi pomysłu na przytoczenie znanego, nadzwyczaj skocznego napastnika, jednak nie jest to głównym celem pisania przeze mnie tego felietonu). Jedni go kochają, inni nienawidzą. Jego spryt i umiejętność gry bez piłki, jak również niewiarygodny instynkt strzelecki doprowadzały już do łez wielu obrońców i jeszcze więcej bramkarzy. Jest najlepszy, ponieważ nie posiada cech najlepszych, a strzela bramki najlepszym. Ma bowiem niesamowicie ogrnomny talent. O kim mowa? Tak, zgadliście! Największy sęp pola karnego: Filippo Inzaghi. Na całą piłkarską Europę, a może nawet świat, znane są jego bramki ze spalonego, charakterystyczna włoska gestykulacja przy podważaniu decyzji arbitra czy chociażby nieposkromiona radość okazywana przy chorągiewce narożnika boiska po zdobytym golu. Jednak nie Superpippo będzie głównym bohaterem mojego felietonu.
Jak już wcześniej napisałem, są na świecie piłkarze - mistrzowie na swoich pozycjach. Jest jednak wśród nich jeden jedyny. Mistrz nad mistrzami. Mogący grać na każdej pozycji na boisku i nie tracący przy tym swoich najlepszych cech. Zawodnik uniwersalny. Więcej, najlepszy i najbardziej uniwersalny wśród uniwersalnych - Massimo Ambrosini.
Jeszcze w 2005 r. był zwykłym rezerwowym, pierwszym zmiennikiem miłosiernie nam panującego wtedy w środku pola Gennaro Gattuso. Nie wyróżniał się nigdy zbytnio, był po prostu cichym zwycięzcą meczów Milanu. Wtedy raczej nie sądził, że najlepsze lata dopiero przed nim. Punktem zwrotnym w jego karierze był sezon 2006/07, kiedy to na dobre zagościł w podstawowej "jedenastce" rossonerich, ponieważ ówczesny trener, Carlo Ancelotti, zdecydował się zmienić taktykę zespołu na krytykowaną przez tifosich "choinkę". Massimo zaczął więc odgrywać w zespole pierwsze skrzypce. W tym samym czasie został również vice kapitanem mediolańskiej drużyny, zmieniając na tym stanowisku Alessandro Costacurtę. Wraz z kolegami z drużyny sięgnął po Puchar Europy, a kilka miesięcy później po Superpuchar Europy, by następnie zakończyć rok wygrywając Klubowe Mistrzostwo Świata. To był do tej pory jego najbardziej udany rok w karierze.
Jeszcze większej wartości dla klubu Ambrosini nabrał po zakończeniu sezony 2008/09, kiedy to opaskę kapitańską wręczył mu odchodzący na zasłużoną piłkarską emeryturę Paolo Maldini. Dla nowego Il Capitano nie było to wielkie zaskoczenie, wielokrotnie bowiem był wcześniej informowany o tym, że zostanie kapitanem. Obecny sezon jest zatem jego pierwszym w tak odpowiedzialnej roli i jak na razie wywiązuje się z niej bez zarzutu. Jak na kapitana przystało motywuje kolegów do większego zaangażowania, uspokaja ich kiedy zachodzi taka potrzeba, stara się grać fair play.
Największą zaletą Massimo Ambrosiniego jest, jak już wcześniej wspomniałem, jego niesamowita uniwersalność. Najczęściej gra jako defensywny pomocnik, jednak ci, którzy oglądają mecze wiedzą, jak naprawdę wygląda jego gra przy taktyce Leonardo. Przez większą część spotkania możemy obserwować go w środku pola przy odbiorze piłki i podaniu jej przeważnie do Pirlo. Jednak niejednokrotnie widziałem go "szarpiącego" lewą stroną jako klasycznego skrzydłowego czy chociażby kilkukrotnie wychodzącego sam na sam z bramkarzem. Jego umiejętności to optymalne połączenie wszystkich umiejętności, jakie są w stanie posiadać piłkarze. W poprzednim roku w meczu z którymś z ligowych średniaków, kiedy Andrei Pirlo najzwyczajniej w świecie "nie szło", Ambrosini sam wziął się za rozgrywanie piłki długimi podaniami i wychodziło mu to na tyle dobrze, że zaliczył asystę przy jednej z bramek.
Również zarząd Milanu ma bardzo wysokie mniemanie o umiejętnościach Massimo. Podczas jednego z okienek transferowych w czasie konferencji prasowej Adriano Galliani został zapytany o zakup nowego obrońcy. "Łysy" skrzywił się, odchrząknął, po czym stwierdził, że w razie potrzeby można przesunąć do obrony Ambrosiniego. Kolejne pytanie dziennikarza, tym razem o zakup napastnika. "Wujek Fester" zamilkł na chwilę, by za moment z tryumfem i nieskrywanym uśmiechem na ustach stwierdził, że w ataku może zagrać Ambrosini. Po tym incydencie włoscy kibice zaczęli nawet żartować, że skoro Galliani nie chce nikogo kupić, to może warto byłoby go zastąpić kimś innym, chociażby uniwersalnym Ambrosinim.
Na nasze szczęście jednak Adriano Galliani nie pożegnał się ze swoją funkcją w klubie, a sam Massimo nadal cieszy kibiców swoją grą. Jest takim cichym zwycięzcą meczów: chociaż tego nie widać, tak naprawdę to głównie od niego zależy gra pomocników rossonerich.
Udostępnij
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 18:17 lutek18 / komentarzy: 314 / 
Bardzo dobry tekst o bardzo dobrym piłkarzu ;)
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 18:20 błach / komentarzy: 1584 / 
swietny felieton;);) i pokazuje jak wazna dla nas jest dyspozycja Ambrossiniego...
jeszcze ja osobiscie chcialbym wspomniej (i zachecic do obejrzenia) bramki Ambrossiniego w meczu z Lazio jakies 2lata temu... jesli dobrze pamietam Milan wygral 5;1 a jego bramka... ojjj chyba najlepsza jaka widzialem w zyciu!!
pozdrawiam
5gwiazdek naturalnie;)
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 18:22 sir5 / komentarzy: 384 / 
Za wczesnie na takie sądy i porównania, aczkolwiek Ambro jest jednym z najlepszych w Milanie.Jeśli dobrze poustawia pomoc i sam zagra na max to derby Nasze!!!!!
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 19:07 Seba1899 / komentarzy: 8581 / 
ten sezon jak narazie jest dla niego bardzo udany i mam nadzieje że tak dalej będzie i zobaczę go w RPA.
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 19:48 syku / komentarzy: 808 / 
Ibrahimovic ma dobry wyskok albo klose :D
Fajnie sie czytalo :D
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 20:16 Ambro / komentarzy: 96 / 
Fajny felieton i podejmujący bardzo słuszny temat. Ambrosini to cichy bohater Milanu, serce i waleczność zespołu. Piłkarz świetny.
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 20:23 _kozik_ / komentarzy: 1280 / 
kto jak kto ale ambro jest wielki a bramki w meczu z PSV nigdy nie zapomne a asysta w meczu z realem? troche szczęscia ale też cudo niech nam żyje 100 lat:]
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 21:48 Lutas7 / komentarzy: 219 / 
brawo!!!
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 22:01 99Spider / komentarzy: 2192 / 
naprawdę dobry felieton:)
a co do Ambro to oby grał jak najdłużej tak dobrze
|
|
|
|
Ĺroda, 20 styczeĹ 2010, 22:35 sanitas / komentarzy: 776 / 
no z kilkoma słowami bym się nie zgodził. ale im więcej napisano, tym więcej dopuszczalnych błędów;)
|
|
|
|
czwartek, 21 styczeĹ 2010, 14:52 BountyFire / komentarzy: 6436 / 
dobry felieton, a Ambro od dwóch sezon to najsolidniejszy nasz pomocnik ;) Piłkarzem kompletnym także jest Seedorf który tu jest znienawidzony przez pewną część kibiców
|
|
|
|
czwartek, 21 styczeĹ 2010, 14:53 artur1318 / komentarzy: 10360 / 
Bardzo dobry felieton !
|
|
|
|
czwartek, 21 styczeĹ 2010, 14:58 tober12 / komentarzy: 1878 / 
swietniy felieton !!!
|
|
|
|
czwartek, 21 styczeĹ 2010, 21:09 wysu / komentarzy: 3028 / 
zgadzam sie z autorem oraz bountyfajerem
pamietacie bramke ambro w ostatnich minutach z psv (chyba) z glowki, ktora dala nam awans do dalszej fazy ligi mistrzow?:D
|
|
|
|
czwartek, 21 styczeĹ 2010, 22:00 inzaghi94 / komentarzy: 270 / 
O tak, to był gol. Wszedł w pole karne jak Inzaghi i genialnie wykończył bodajże w 92 min :)
Fajny felieton, daję 5.
|
|
|
|
czwartek, 21 styczeĹ 2010, 22:50 Mateo80 / komentarzy: 1230 / 
Ambrosini- no zawsze było mi ciężko oceniać tego gracza ale teraz mogę bez żadnych wątpliwości powiedzieć że to prawdziwy skarb drużyny i wielki ,,cichy zwycięzca". rzeczywiście ma wiele możliwości prawie idealny:)
|
|
|
|
sobota, 23 styczeĹ 2010, 19:14 Snajpi / komentarzy: 6836 / 
Po tym incydencie włoscy kibice zaczęli nawet żartować, że skoro Galliani nie chce nikogo kupić, to może warto byłoby go zastąpić kimś innym, chociażby uniwersalnym Ambrosinim.
Hahahahahahhaha przy tym się uśmiałem :D
WYSU pamiętamy :)
|
|
|
|
czwartek, 28 styczeĹ 2010, 21:39 Bonczek58 / komentarzy: 4574 / 
hehehehehe
|
|
|
|
piÄ
tek, 29 styczeĹ 2010, 13:59 danlewy / komentarzy: 85 /
[klik] tu macie filmik o tym o czym mowil błach. Piekna bramka Ambrosiniego przeciwko Lazio.
|
|
|
|
piÄ
tek, 29 styczeĹ 2010, 16:27 Szczepan22 / komentarzy: 942 / 
W barcelonie jest też iniesta. Z tym brakiem podań to przesada
|
|
|
|
piÄ
tek, 29 styczeĹ 2010, 17:35 piterboxer / komentarzy: 6155 / 
Oby Ambro utrzymał obecną formę i był z Nami jak najdłużej.
|
|
|
|
niedziela, 31 styczeĹ 2010, 22:11 killer / komentarzy: 111 / 
świetny tekst. cała prawda o Ambro. bardzo mi się podobała również wzmianka o Inzaghim, znakomita :)
|
|
|
Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
|
Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy
Regulamin w skrócie...
- Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
- Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
- Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.
| Lp. |
+/- |
Drużyna |
Me. |
G+/G- |
Pkt. |
| 1. |
Juventus |
33/13 |
|
| 2. |
Milan |
43/19 |
|
| 3. |
Udinese |
33/20 |
|
| 4. |
Lazio |
34/22 |
|
| 5. |
Inter |
34/29 |
|
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Antonio Di Natale |
| 2. |
Zlatan Ibrahimović |
| 3. |
Rodrigo Palacio |
| 4. |
Edinson Cavani |
| 5. |
Germán Denis |
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Kevin-Prince Boateng |
| 3. |
Antonio Nocerino |
| 4. |
Antonio Cassano |
| 5. |
Alexandre Pato |
|