|

Azzurri wypadają z gry
Stało się. Obrońcy tytułu, Włosi, zakończyli swój udział w mundialu na porażce ze Słowacją. Jest to tym bardziej wstydliwe dla włoskiej piłki, że skład grupy pozwalał określać ją mianem łatwej, o ile nie najłatwiejszej na całych Mistrzostwach.
Przyznam się, że to co się stało jeszcze kilka dni temu wydawało mi się mało prawdopodobne. Włosi raczej należą do drużyn turniejowych, które na początku nie zachwycają, powoli się rozkręcają, nie bawią się w kanonady i innego rodzaju pogromy nawet w meczach z dużo słabszym przeciwnikiem.
Przed ostatnim meczem byłem więc mimo wszystko dobrej myśli – zwycięstwo ze Słowacją nie powinno być dla Azzurrich wielkim wyzwaniem, a dla tak doświadczonej drużyny perspektywa gry z nożem na gardle powinna być raczej czynnikiem mobilizującym. Stało się jednak inaczej – Włosi nie potrafili zupełnie narzucić rywalowi swego stylu gry i zostali srogo ukarani przez ambitną Słowację, która bezlitośnie wykorzystała ich błędy.
Na kompromitację złożyło się wiele czynników. Na pewno nie bez winy jest Marcelo Lippi. Trenerowi, który nie powołuje świetnych piłkarzy lecz wygrywa, kontrowersyjnych decyzji się nie wytyka; takiemu który poskłada dobrą drużynę, lecz bez paru gwiazdek i odpadnie po dobrej walce też wybaczyć można, ale Lippiego krytyka nie ominie. Włoski atak na tych mistrzostwach był po prostu tragicznie nieruchawy, zupełnie niezdolny do jakiegokolwiek błysku i rodzime media z pewnością względów dyscypliny nie uznają za wystarczające usprawiedliwienie dla nie powoływania Cassano czy Balotelliego do kadry.
Także wybór jedenastki meczowej spośród powołanych na mundial budzi pewne zastrzeżenia – 45 minut Quagliarelli przyniosło Włochom więcej pożytku niż gra Iaquinty przez cały turniej, a przecież zawodnik Napoli mógł się pokazać tylko w II połowie meczu ze Słowacją. Na pewno błędy indywidualne obrońców były także przyczyną niepowodzeń. Forma Cannavaro była delikatnie mówiąc na tyle daleka od tej z 2006 roku, że Lippi po pierwszych dwóch meczach powinien rozważyć roszady w obronie. W bardzo ważnym momencie zawiódł także Chiellini, który łatwo dał wyprzedzić się napastnikowi Słowacji co spowodowało utratę drugiego gola (lecz moim zdaniem jego występ na mundialu i tak jest znacznie lepszy niż kapitana reprezentacji).
Frederico Marchetti pokazał się natomiast na mundialu jako gracz co najwyżej średni, który na pewno nie zagrozi pozycji Buffona w reprezentacji Italii. Przy ostatniej bramce dla Słowacji miałem wrażenie, że jego spóźnione wyjście z bramki było spowodowane tym, że po prostu bał się oberwać korkiem po twarzy od napastnika; dobremu golkiperowi to chyba nie przystoi, nieprawdaż? Przy żadnej z wpuszczonej bramek błędów skandalicznych nie popełnił, ale nie zrobił także niczego czym by mógł udowodnić, że jest bramkarzem więcej niż przeciętnym.
Lecz chyba najbardziej zawiodła ta formacja, która zazwyczaj stanowiła o potędze – pomoc. Gra pomocników Azzurrich była podczas całego występu czasem tak frustrująco niedokładna, że niemal paraliżowała wszelkie próby ataku. Włosi nie potrafili poradzić sobie z jakimkolwiek pressingiem ze strony rywala, a zdobywanie terenu przychodziło im bardzo ciężko. Dlatego też niecałe 40 minut gry Andrei Pirlo, który przecież cudów na boisku nie wyczyniał, robiło dobre wrażenie. Należy jednak pamiętać, że na tle miernoty błyszczeć nietrudno. Chęci do gry nie można też było odmówić Daniele de Rossiemu, choć mecz ze Słowacją był moim zdaniem najsłabszym spośród jego trzech występów na tym mundialu. Przebłyski dobrej gry, miał też Montolivo lecz nie w decydującym, ostatnim meczu.
Inter na szczycie, Azzurri na dnie. Gdzie następcy wielkich mistrzów?
Niestety sukces naszego odwiecznego rywala - Interu w Lidze Mistrzów nie przekłada się na poziom reprezentacji i ligi. Ciężko się to pisze, ale Inter jest drużyną która zwycięża w najlepszym włoskim stylu, kontrolując mecz od początku do końca, pozostawiając niewiele rzeczy przypadkowi. Niestety, nie dostarcza Azzurrim reprezentantów, a i zachwyty nad Balotellim (tym bardziej nad Santonem) są jeszcze przedwczesne, bez względu na to czy przydaliby się reprezentacji, czy też nie. Znacznie bardziej jednak martwiące jest to, że na horyzoncie całej Serie A coraz trudniej znaleźć włoską młodzież z talentem pozwalającym osiągnąć poziom dawnych mistrzów takich jak Totti czy Del Piero. Co prawda specyfika calcio jest taka, że często talent zawodnika ujawnia się w pełni dopiero tuż przed 30stką, lecz odnoszę wrażenie, że po prostu nie istnieje coś takiego jak szersza generacja młodych włoskich piłkarzy zdolnych zawojować świat. Co gorsza, w Serie A wciąż ubywa zagranicznych gwiazd, których grę z zachwytem ogląda się w całej Europie. Efekt jest taki, że Włochy na arenie międzynarodowej przestają być konkurencyjne. Wystarczy popatrzeć na wyniki w LM i LE. W jednej i drugiej włoskie drużyny, z wyjątkiem Interu, zakończyły swą przygodę z tymi rozgrywkami nie później niż w 1/8 finału.
Czy jest nadzieja na poprawę sytuacji?
Odpowiedź na to pytanie to właściwie temat na osobny felieton. Moim zdaniem w najbliższym czasie, mimo odejścia Mourinho będziemy dalej świadkami dominacji Interu na krajowym podwórku. A jeśli chodzi o rozgrywki międzynarodowe to z pewnością powtórki z 2003 roku, kiedy to 3 z 4 drużyn były teamami z Włoch, szybko się nie doczekamy. Pojedyncze przebłyski włoskich drużyn na czele z Interem mogą być raczej wynikiem hojności właścicieli pojedynczych klubów. Sytuacja ekonomiczna, sposób zarządzania ligą, brak własnych stadionów i utalentowanej młodzieży, spadająca frekwencja to czynniki, które nie pozwalają marzyć o rychłym powrocie calcio na szczyt.
Udostępnij
|
|
piÄ
tek, 25 czerwiec 2010, 17:25 Jason / komentarzy: 97 / 
Ciekawy felieton, fajnie się czytało ;]
|
|
|
|
piÄ
tek, 25 czerwiec 2010, 21:34 Michał / komentarzy: 1498 / 
nie sposób się nie zgodzić, bardzo dobry felieton
|
|
|
|
piÄ
tek, 25 czerwiec 2010, 22:27 Burton72 / komentarzy: 2078 / 
za długie nie czytam xd
|
|
|
|
sobota, 26 czerwiec 2010, 00:45 piterboxer / komentarzy: 6404 / 
To było do przewidzenia. Chociażby przez powołania Lippiego i to, że objął kadrę prawie przed samymi MŚ.. Z Mistrzostw Europy odpadli w 2008 roku, a teraz mieli obronić tytuł z 2006 roku? Nie możliwe.
|
|
|
|
sobota, 26 czerwiec 2010, 01:15 felipe / komentarzy: 1616 / 
nie oczekiwałem na tym Mundialu od Włochów zupełnie niczego, nawet odpuściłem sobie ich mecze stawiając na perspektywiczną Holandię (widziałem jedynie ostatnie 25 minut wczorajszego meczu ze Słowacją). Ale mimo to odpadnięcie Azzurich, świadczące o fatalnym stanie całej włoskiej piłki, niezmiernie mnie zasmuciło. Pozostaje cierpliwie czekać i liczyć na to, że miłość Włochów do calcio zmotywuje ich do ciężkiej pracy, która za ładnych parę lat da efekty. FORZA CALCIO!
|
|
|
|
sobota, 26 czerwiec 2010, 01:45 Wielki Kozak / komentarzy: 1238 / 
Kolejny felieton po długiej przerwie spowodowanej wygraną Interu w LM z cyklu "włoska piłka upada" wałkowany zawsze i tylko po pojedynczych porażkach.
Odpadnięcie Włoch w tak wczesnej fazie to w 90% wina trenera. Jak można zabrać na mistrzostwa zawodników z głębokiej rezerwy, albo po nieudanym sezonie tylko dla tego bo to gwiazdy dawnych mistrzostw .Wiele osób które zasłużyły na wyjazd nie pojechało np. Miccoli.
|
|
|
|
sobota, 26 czerwiec 2010, 02:09 osz / komentarzy: 1594 / 
Wielki Kozak - zgadzam się z Tobą co do tego że w ogromnej części jest to wina Lippiego, że Włosi nie wyszli z grupy. Ale jednak nawet przy optymalnej selekcji do reprezentacji moim zdaniem odstawaliby personalnie (podkreślam per-so-nal-nie) od Brazylii, Hiszpanii, Argentyny, Anglii.
|
|
|
|
sobota, 26 czerwiec 2010, 14:37 pio9322 / komentarzy: 1577 / 
Ahhh, cóż za czasy nastały :/
|
|
|
|
niedziela, 27 czerwiec 2010, 13:02 zbychoski / komentarzy: 765 / 
faktem jest,że Italia nie ma już takigo potencjału, jak kilka lat temu - inną sprawą, która walnie przyczyniła się do klęski Azzurich, była fatalna selekcja w wykonaniu Lippiego - począwszy od doboru całej kadry mundialowej, na wystawianiu jedenastki meczowej skończywszy.na pewno nie musiałby być aż tak źle, jak to rzeczywiście miało miejsce...
|
|
|
|
poniedziaĹek, 28 czerwiec 2010, 16:36 artur1318 / komentarzy: 10618 / 
Niezły felieton.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 28 czerwiec 2010, 22:22 delas95 / komentarzy: 116 / 
spoks
|
|
|
Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
|
Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy
Regulamin w skrócie...
- Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
- Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
- Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.
| Lp. |
+/- |
Drużyna |
Me. |
G+/G- |
Pkt. |
| 1. |
Juventus |
68/20 |
|
| 2. |
Milan |
74/33 |
|
| 3. |
Udinese |
52/35 |
|
| 4. |
Lazio |
56/47 |
|
| 5. |
Napoli |
66/46 |
|
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Diego Milito |
| 3. |
Antonio Di Natale |
| 4. |
Edinson Cavani |
| 5. |
Rodrigo Palacio |
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Antonio Nocerino |
| 3. |
Kevin-Prince Boateng |
| 4. |
Robinho |
| 5. |
Antonio Cassano |
|