Strona główna Blogi Forum Typer Relacje Live Kontakt RSS FEED
Milan
Milan
2 - 1
Novara
Novara

13.05.2012 - Serie A, San Siro - 15:00
Chelsea
Chelsea
AC Milan
Milan
28.07.2012 - World Football Challenge,
Sun Life Stadium - 23:55  

Co przyniesie nam nowy rok?

czwartek, 30.12.2010 przez osz edytowano przez Lee @02.02.2011 / ocena:
Berlusconi4

Pod koniec każdego roku przychodzi dla wszelkiej maści publicystów i dziennikarzy różnego kalibru czas podsumowań. Jednak przypominanie najważniejszych wydarzeń związanych z Milanem w mijającym roku byłoby bezcelowe, gdyby nie służyło wyciągnięciu wniosków dotyczących przyszłości. Dlatego swój tekst podporządkuje raczej próbie naszkicowania możliwości rysujących się przed ekipą Rossonerich w nadchodzących miesiącach.

Wydaje mi się dość jasne, że chcąc określić perspektywy stojące przed naszym klubem w nadchodzącym roku należy zacząć od analizy siły własnego zespołu. Trzeba przyznać, że działania zarządu na rynku piłkarskim w ostatnich miesiącach pozwalają kibicom odetchnąć. Jako malkontent, muszę co prawda zaznaczyć, że pomysł na prowadzenie polityki transferowej pozostaje dalej ten sam: (kupowanie wielkich nazwisk, ale po promocyjnej cenie), lecz tym razem oszczędzono pomysłów w stylu Emerson itp. Graczy, którzy zasilili ostatnio szeregi Rossonerich faktycznie można podciągnąć pod kategorię "odpadów" (w swych poprzednich klubach mieli przecież różnorakie problemy), lecz są to zawodnicy, którzy wciąż mają przed sobą z racji wieku i posiadanych umiejętności perspektywę dobrej gry. Najważniejsze jednak, że się sprawdzają: Ibrahimović wydaje się być długo oczekiwanym w Milanie dojrzałym piłkarsko napastnikiem, zdolnym nie tylko do regularnie strzelać bramki, ale także reżyserować grę zespołu, gdy zajdzie taka potrzeba. Robinho po nie najlepszym starcie wreszcie odzyskuje pewność siebie i mimo przeciętnej skuteczności, potrafi wybronić swą pozycję w składzie dzięki ładnym dryblingom i zaangażowaniu w grę, także w fazie defensywnej. Doskonale radzi sobie również Boateng. Gracz ten imponuje walecznością, choć wydaje się, że jak na ofensywnego pomocnika jego charakterystyki piłkarskie są dość niestandardowe. Nie zachwyca bowiem techniką czy przeglądem pola, ale raczej przygotowaniem fizycznym i siłą. Przed świętami, zadowolony z siebie Berlusconi postanowił zrobić sobie i rzeszy kibiców Milanu świąteczny prezent i sprowadził do klubu Cassano. Zawodnik ten rzekomo ma zastąpić Inzaghiego, lecz ze względu na cechy piłkarskie, wydaje się, że raczej uzupełni lukę jaka może powstać po pakującym swe manatki Ronaldinho. Wygląda więc na to, że pierwszy raz od dłuższego czasu mamy w ataku prawdziwe bogactwo. Co prawda może niepokoić fakt że, wszystkie wymienione dotąd nabytki to dość wybuchowe osobowości, lecz jak na razie oprócz drobnych incydentów z udziałem Ibrahimovica nie dotarły do nas żadne słuchy o tarciach w zespole. Nieco mniej można powiedzieć natomiast o pozostałych zawodnikach, którzy w lecie dołączyli do Milanu. Ze względu na niewielką liczbę występów w meczach o stawkę wolę się wstrzymać z oceną Yepesa czy Amelii. Niepokoi mnie sprawa Sokratisa (ze względu na wyjątkowo wredne nazwisko wolę nim się nie posługiwać), z którym wiązałem spore nadzieje, ze względu na kiepski stan naszej defensywy. Trudno powiedzieć czy niechęć szkolniowca do wystawiania Greka w pierwszym składzie jest uzasadniona.

Zmiana trenera wyszła nam zdecydowanie na zdrowie. Zaletą Allegriego jest to, że nie boi się zmian i nie trzyma się kurczowo jednego schematu gry. Potrafił odnaleźć odpowiednią równowagę pomiędzy atakiem a defensywą. Nie boi się także rotacji. Jest to po części wynikiem znacznego wzbogacenia składu, jakie miało miejsce po odejściu Leonardo, lecz ja mimo to jestem z nowego trenera zadowolony. Jedyną irytującą mnie przywarą jest to co cechowało również i Ancelottiego - zbyt późne przeprowadzanie zmian w trakcie meczu.

Tak jak już wspominałem - bogactwo w ataku jest naszym największym atutem. Co prawda niepokoi kontuzja Inzaghiego i skłonność Pato do łapania urazów, lecz po sprowadzeniu Cassano problem ten nie powinien mieć aż tak wielkiego znaczenia. W tej sytuacji odejście Ronaldinho, ze względów finansowych i sportowych wydaje się zarówno nieuchronne jak i słuszne. Mocniejsza wydaje się także pomoc i to nie tylko dzięki przyjściu Boatenga. Wyraźny wzrost formy zanotowali bowiem w ostatnich miesiącach dwaj weterani: Pirlo i Gattuso. Szczególnie ten drugi imponuje formą i wygląda na to, że odzyskał dawny zapał do gry. Równy poziom utrzymuje także Ambrosini i zawsze chętny do gry Flamini. Nieco więcej do życzenia pozostawia gra Seedorfa, który chyba na dobre zapomniał, że kiedyś jako ofensywny pomocnik potrafił grać wręcz przebojowo, a dziś ogranicza się tylko do rozsądnego rozrdzielania piłek na boisku. Wciąż martwi mnie brak choćby zapasowego playmakera.

Zdecydowanie najsłabszą pod względem personalnym formacją jest obrona. Niektórzy twierdzą zupełnie inaczej, wskazując na statystykę straconych goli, która faktycznie wypada dla Milanu bardzo dobrze. Jendak mnie ten argument nie przekonuje. Warto zauważyć, że na ilość straconych bramek wpływają nie tylko umiejętności poszczególnych obrońców lecz także zorganizowanie całego zespołu w defensywie. Moim zdaniem to temu drugiemu czynnikowi Milan zawdzięcza niską liczbę straconych bramek. Natomiast jakość naszej obrony wypada zdecydowanie gorzej. Najlepszy (choć mający szczyt formy dawno za sobą) stoper - Nesta z racji na swój wiek i stan zdrowia nie może już grać tak często jak kiedyś. Gdy już się na boisku pojawia to w pojedynkach z naprawdę dobrymi napastnikami nie wypada tak przekonująco jak dawniej. Trudno mi także zachwycać się grą Thiago Silvy, który jest co prawda solidnym zawodnikiem, lecz daleko mu wciąż do miana gracza światowej klasy; zaczynam wątpić, czy poziom ten kiedykolwiek osiągnie. Najgorszym elementem najgorszej formacji są boki. Flanki naszej defensywy, dla drużyny próbującej odzyskać uznanie w Europie są, najłagodniej mówiąc, mierne. Z całym szacunkiem dla Antoniniego i Abate, którym woli walki nie można odmówić, ale ich klasa nijak się ma do klasy innych obrońców drużyn z europesjkich salonów.

Mój dobry humor związany z radykalną poprawą sytuacji Milanu mąci także jeszcze jedna sprawa. Niestety, nasze dobre wyniki w lidze są po części spowodowane wciąż trwającą depresją włoskiej piłki. Potencjalnie najbardziej niebezpieczni rywale - Juventus i Inter - mają problemy związane z przetasowaniami personalnymi. To oczywiście powinno nas cieszyć (szczególnie, że naszych rywali zza miedzy trenować będzie Leonardo - trener dość mierny, który z pewnością Interu do spektakularnych zwycięstw nie poprowadzi), lecz jest i druga strona medalu. Od dłuższego czasu ubywa we Włoszech drużyn, które nazwiskami swoich zawodników i świeżymi osiągnięciami poza krajowym podwórkiem budziłyby grozę u przeciwników w europejskich pucharach. Wraz z odejściem Mourinho do Realu ich liczba spadła do zera. Benitez w Interze nie zaaklimatyzował się wystarczająco szybko by utrzymać posadę, co oznacza, że sytuacja u naszych kuzynów zza miedzy wciąż będzie niestabilna w najbliższym czasie. My natomiast po ostatnim sukcesie w Atenach nie zagraliśmy ani jednego meczu o naprawdę wysoką stawkę w Europie. Brak mocnego rywala w Serie A oznacza, że poza LM nie możemy liczyć na okazję do prawdziwego egazaminu, który dałby odpowiedzi na pytania dotyczące naszej słabości. Na taką konfontację możemy liczyć jedynie w Europie. Pierwszą taką mamy już za sobą - dwumecz z Realem wypadł jednak dla nas niekorzystnie.

W tej sytuacji mecz z Tottenhamem powinien pokazać Rossonerim, jaki progres poczyniła drużyna od czasu porażki z Królewskimi. Koguty z pewnością nie są drużyną, która swoimi podbojami w Europie przyprawia rywali o drżenie łydek; jednak w przeciwieństwie do największych rywali z jakimi musimy się zmagać w lidze włoskiej, w drużynie tej sytuacja jest stabilna. W dodatku ekipa ta co dzień konkuruje z niezłymi efektami z prawdziwymi wyspiarskimi potęgami. To oznacza, że mecz ten da pewną odpowiedź na nurtujące mnie pytanie - jaka jest realna siła naszego zespołu?

Niezależnie od wyniku tego egzaminu i od poczynionych dotąd postępów w odbudowywaniu potęgi zespołu, potrzebne są dalsze wzmocnienia. W mojej opinii po raz pierwszy od dawna mamy tak ogromną szansę na sięgnięcie po Scudetto. Jednak w Lidze Mistrzów sukcesu trudno się spodziewać już w tym sezonie. Do tego bowiem potrzebne są dalsze wzmocnienia, tym razem szczególnie w defensywie. Od środków pieniężnych zależy więc przyszłość Milanu.

Czego więc mam życzyć Rossonerim w nowym roku? Zdaje się, że odpowiedź nie jest trudna. Potrzebna nam dawna hojność Berlusconiego.

Udostępnij

Komentarze
czwartek, 30 grudzień 2010, 08:25 piterboxer / komentarzy: 6404 /
Co przyniesie owy rok?

Wszech ogarniająca dominacja Czerwono - czarnej części Mediolanu na boiskach Europy i nie tylko. Transfery obfite w słodkie niespodzianki i podstępne uśmieszki Łysego. Kibice popadają w euforię, chęć zwycięstwa... Silvio zrzeka się władzy i pompuje cały budżet w nową, starą miłość - A.C. Milan. Diavolo wygrywają wszystko. Duma, honor i respekt ze wszystkich stron świata. Kolejne sezony i kolejne wygrane, nowa era Milanu staje się faktem. Strona acmilan24.com bije rekordy popularności i wyprzedza w rankingach nk.pl. Czerwono - czarna religia ponad wszystko...
czwartek, 30 grudzień 2010, 10:30 wolfie19 / komentarzy: 5192 /
Ja się trochę Bale boje. Ale jedno wiem upilnuje go Abate który dał rade z Ronaldo to i z Bale da rade choć napewno walijczyk naj postraszy
czwartek, 30 grudzień 2010, 10:32 Nechoya / komentarzy: 2197 /
Trochę się zagalopowałeś z Abate i Silvą. Są młodzi, Silva gra na wysokim poziomie, Abate ciągle się poprawia, ale fakt, potrzebny zmiennik Nesty i ktoś na drugie skrzydło.
czwartek, 30 grudzień 2010, 11:43 rossonero25 / komentarzy: 3734 /
piterboxer ahh marzenia
Ale szacucek zaimponowałeś mi ;]
Forza Milan! <3
czwartek, 30 grudzień 2010, 12:29 felipe / komentarzy: 1616 /
Bardzo ciekawy felieton, w dodatku napisany elegancką, poprawną polszczyzną. Obiektywnie przedstawiłeś temat , zastanawiam się jedynie (jak Nechoya) czy nie oceniłeś nazbyt surowo Thiago i Abate, ja jestem z nich w tym sezonie zadowolony (choć klasowego bocznego obrońcę za Ignazio przyjąłbym z pocałowaniem rączki, nie zaprzeczę). felieton oczywiście doskonały.
czwartek, 30 grudzień 2010, 13:26 CocaCola / komentarzy: 34 /
Wg mnie w tym sezonie wygramy Scudetto , a w LM 1/4 albo 1/2.
W lato trzeba kupić klasowych bocznych obrońców następcę dla Nesty (najlepiej Włocha bo coś mało jest :P ) wykupić Ibre i Boatenga . Wtedy dopiero można myśleć o LM.
czwartek, 30 grudzień 2010, 14:53 Victor / komentarzy: 2900 /
Na pewno o finał LM bedzie trudno, ale wierzę, że polfinal jest w naszym zasiegu. Tottenham jest grozny i nieprzewidywalny, ale takze bardzo roztrzepany i potrafi masowo tracic gole, co swiadczy o tym, ze ich organizacja w defensywie zawodzi. Sadze, że polegna w starciu z wloskim futbolem, jaki prezentuje mysl Allegriego.

a felieton good, na nawet bardzo good
piątek, 31 grudzień 2010, 11:49 rossonero25 / komentarzy: 3734 /
Boateng nie impnuje techniką ?? Chyba nie o tym Boatengu mowa ;] A w tym felietonie było wszystko co wiemy więc nic zadzwyczajnego :)
piątek, 31 grudzień 2010, 14:26 inzaghi94 / komentarzy: 271 /
Jak w LM nie trafimy na Barcelonę, to wszystko jest możliwe.
niedziela, 02 styczeń 2011, 10:56 :::Ronaldinho::: / komentarzy: 328 /
sama prawda
niedziela, 02 styczeń 2011, 20:33 woddy1899 / komentarzy: 3404 /
Widać że se napracowałeś @osz =)
Bardyo fajne i poprawnie napisane ...
piątek, 07 styczeń 2011, 10:13 milleq / komentarzy: 226 /
Nie zgodzę się z dwoma rzeczami. Po pierwsze twoje słowa o obronie - faktycznie, może Nesta nie jest już najmłodszy, ale nie przesadzaj że w ogóle sobie nie radzi z napastnikami najwyższej klasy, ok, trzeba dla niego szukać następcy, ale ten sezon Sandro jeszcze jest w stanie rozegrać na dobrym poziomie. Po drugie primo- Thiago Silva, uważasz, że obrońca od którego zaczyna się ustawianie pierwszej 11 reprezentacji Brazylii nie jest obrońcą światowej klasy? Sorry, ale takich jak Silva gra w tej chwili niewielu.

Tottenham - za bardzo ich zlekceważyłeś. To na prawdę bardzo mocna ekipa. Nie można mówić że tam gra tylko Bale - 20 bodajże latek który zagrał 2 dobre mecze i jest już wielką gwiazdą. Począwszy od bramkarza Gomesa, poprzez jednego z najlepszych bocznych obrońców Assou-Ekotto(chyba dobrze), mocny środek obrony jak i pomocy, skrzydłowych jak Bale i LENNON(zwróć większą uwagę), rozgrywającego VdV, zakończywszy na szpicy gdzie grają, Crouch i Defoe. Na prawdę każdy z kolei jest klasowym zawodnikiem na swojej pozycji. Aha i jeszcze chcą dokupić Luisa Suareza z Ajaxu. Bez dobrych bocznych obrońców ciężko będzie ich ograć.
sobota, 08 styczeń 2011, 01:39 osz / komentarzy: 1594 /
dziękuje wszystkim za uwagi i oceny :)

mileq - przeczytaj to co napisałem o Tottenhamie jeszcze raz. Napisałem tylko, że "Koguty z pewnością nie są drużyną, która swoimi podbojami w Europie przyprawia rywali o drżenie łydek", co nie jest żadną obelgą, ale zwykłą oczywistością (bo niby kiedy ostatni raz coś wygrali). Oczywiście nie ma to większego znaczenia, bo liczy się ich obecna siła. Tak więc dodałem, że "w przeciwieństwie do największych rywali z jakimi musimy się zmagać w lidze włoskiej, w drużynie tej sytuacja jest stabilna. W dodatku ekipa ta co dzień konkuruje z niezłymi efektami z prawdziwymi wyspiarskimi potęgami." - ten fragment chyba dość jasno ukazuje moją opinię na ich temat. Sugeruję tutaj, że są co najmniej tak samo groźni jak nasi główni rywale w walce o Scudetto.

Co do Silvy to jakoś nie mogę nigdy zauważyć tej jego wielkiej klasy w meczach o najwyższą stawkę.

Napisałeś: "Po drugie primo- Thiago Silva, uważasz, że obrońca od którego zaczyna się ustawianie pierwszej 11 reprezentacji Brazylii nie jest obrońcą światowej klasy?" wtf? od kiedy to on jest podstawowym obrońcą Canarinhos? Bo na mundialu to jakoś nie był, z tego co mi wiadomo.

Co do Nesty napisałem: "Najlepszy (choć mający szczyt formy dawno za sobą) stoper - Nesta z racji na swój wiek i stan zdrowia nie może już grać tak często jak kiedyś. Gdy już się na boisku pojawia to w pojedynkach z naprawdę dobrymi napastnikami nie wypada tak przekonująco jak dawniej. " - na co Ty piszesz "nie przesadzaj". Gdzie tu widzisz przesadę, będę bardzo wdzięczny jeśli znajdziesz choć jedno słowo, które na nią wskazuje.

Następnym razem czytaj uważnie to co komentujesz, zaoszczędzisz mój i swój czas :)
sobota, 15 styczeń 2011, 00:20 jakubs / komentarzy: 6375 /
Felieton ciekawy. Nie zgodzę się tylko z jednym...
Thiago Silva swoją grą już prezentuje poziom światowy.
Skomentuj

Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...


Login:  
Hasło:
Nie masz konta?! Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła?!

Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy

Regulamin w skrócie...
  1. Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
  2. Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
  3. Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.




Sklep piłkarski Adidas AC Milan

Lp. +/- Drużyna Me. G+/G- Pkt.
1. Juventus 38 68/20 84
2. Milan 38 74/33 80
3. Udinese 38 52/35 64
4. Lazio 38 56/47 62
5. Napoli 38 66/46 61
Lp. +/- Zawodnik Strzelił
1. Zlatan Ibrahimović 28
2. Diego Milito 24
3. Antonio Di Natale 23
4. Edinson Cavani 23
5. Rodrigo Palacio 19
Lp. +/- Zawodnik Strzelił
1. Zlatan Ibrahimović 39
2. Antonio Nocerino 11
3. Kevin-Prince Boateng 10
4. Robinho 10
5. Antonio Cassano 8










Wszelkie prawa zastrzeżone 2005-2011r. www.acmilan24.com


, Ogłoszenia rolnicze, Weterynarz,