|

Pisząc ten felieton, wszyscy kibice Milanu mają już prawie pewność, iż ich ukochany klub opuści Ronaldinho. Człowiek, który za czasów gry w Barcelonie stał się najlepszym piłkarzem świata i u kresu gry w tym samym klubie symbolem imprezowicza, przykładem charakteru, jakiego nie należy naśladować. Wielu z nas wiązało wielkie nadzieje z przyjściem Gaucho. Wprawdzie przychodził do nas w trudnej sytuacji, kiedy to został odsunięty od pierwszego składu Barcelony, jednak jego problemy wydawały się do rozwiązania. Odpowiedni trening i dieta miały z powrotem zaprowadzić go na szczyt Europy, aby w sile wieku, przed 30 rokiem życia ponownie zostać najlepszym piłkarzem globu. Plan był bardzo prosty, sprawiał wrażenie dobrze przemyślanego. Ponad 20 mln euro wydanych na Brazylijczyka wydawało się być bardzo dobrą inwestycją. Wielkim patronem tej transakcji był sam Silvio Berlusconi, dla którego sprowadzenie Ronaldinho było celem i marzeniem przez kilkanaście lat. Dwa i pół roku po pamiętnym transferze, który po okresie posuchy na rynku piłkarskim w wykonaniu Milanu, rozpalił nadzieje wszystkich kibiców, możemy spróbować ocenić trafność tego zakupu. Jako, że nawet w przypadku najlepszych i najgorszych transferów możemy mówić o pozytywach i negatywach, przed wydaniem ostatecznej opinii postaram się porównać wszystkie wady i zalety, zaczynając od blasków.
Moim zdaniem największe korzyści, jakie płynęły z zakupu Ronaldinho to korzyści materialne. Była to niebywała promocja, dla klubu, który oprócz Brazylijczyka, pozyskał również wielu nowych fanów. Przedmiotem felietonu nie jest ocenienie ich pod względem osobowości, ale nowe rzesze z pewnością przełożyły się na finanse i zyski do klubowego budżetu, które mogą być argumentem „za”. Statystyki również wydają się przemawiać za Gaucho. Około 20 goli (umniejsza to trochę fakt, że przez długi okres czasu, był stałym wykonawcą rzutów karnych) i asyst w blisko 70 meczach w lidze robią wrażenie. Wszystko to wskazywałoby, że zakup, był bardzo dobrym ruchem, gdyby nie…
Gdyby nie długa lista negatywów, jakie niestety trzeba przypomnieć wszystkim kibicom, szczególnie tym wpatrzonym w geniusza z kraju kawy. Po pierwsze, patrząc na ilość zdobytych bramek i asyst trzeba odnotować, że miało to miejsce za kadencji trenera Leonardo. Kolejnego Brazylijczyka, którego priorytetem była efektowność zamiast pożądanej efektywności. Leo (obecny trener Interu), pozwolił Ronaldinho odpoczywać podczas akcji defensywnych (przyczyniając się do dużego osłabienia obrony, gdyż w obecnych czasach nie ma miejsce na odpoczynek). Taktyka, o ile można tak nazwać schemat, jaki stworzył była dobra. Dobra dla bohatera felietonu, ale nie dla Milanu, gdyż wszystko opierało się na strategii – „podaj do Dinho”. Wystarczyło, że lepszy klub wyeliminował dobrym kryciem Brazylijczyka, co przy jego słabej kondycji nie było trudne, a my nie mogliśmy nic zrobić. Przyjście Allegriego obnażyło, że naszym problemem nie jest przeciętna kadra, która bez pomocy Ronaldinho nic nie znaczy, ale fakt, ze poprzedni „strateg” wyeliminował cechę kreatywności w pozostałych graczach. Jeśli dodamy do tego, że Gaucho przez 2,5 roku nie był w stanie dać z siebie więcej na treningach, żeby wrócić do dawnej formy fizycznej, maluje się nam obraz leniwej i chimerycznej gwiazdy, która zadowala się rzadkimi przebłyskami dawnego geniuszu w swojej grze.
W mojej opinii właśnie taki obraz idealnie charakteryzuje postać Ronaldinho, podczas gry w Milanie. Nie był to zakup, który okazał się być strzałem w „10”, ale mam nadzieje, ze będzie on wielką nauczką na przyszłość, dla naszych włodarzy, którzy zmienia swoja taktykę transferową z mniej medialnej na bardziej skuteczną, obejmującą inwestowanie w młodzież , jak i sprowadzenie mniej znanych nazwisk, którzy dopiero na boisku udowodnią swoja wartość, a nie poza nim.
Udostępnij
|
|
niedziela, 02 styczeĹ 2011, 23:33 osz / komentarzy: 1594 / 
zgadzam się w 100% z autorem; co prawda ja akurat należę do tych nielicznych, którzy teraz mogą powiedzieć "ja wiedziałem, że tak będzie", ale po kilku pierwszych meczach (szczególnie po otwarciu sezonu z Bologną) miałem podstawy by sądzić, że się mylę. Jednak szlag mnie trafiał, gdy patrzyłem na to z jaką pompą przyjmowany jest K80 w szeregi Rossonerich. Nie wiem czy pamiętacie, jak dostał pozwolenie na wyjazd na olimpiadę, bo już się tak w nim zarząd zakochał mimo, że nie zagrał jeszcze nawet jednego meczu. W tym samym czasie Kaka' został wbrew swej woli zatrzymany w klubie (być może słusznie, ale to nie fair, że w tym czasie jego kumpel bez zasług dla klubu przebywał na tej imprezie). To mogło się potoczyć inaczej gdyby nie to, że przyjęliśmy go jak zbawcę, który raczył dobrodusznie obłaskawić nas swoją obecnością. Nic dziwnego, że mu się w dupie od tego poprzewracało. W końcu Carlo stracił cierpliwość do tego stopnia, że w końcu jawnie i otwarcie zrobił coś przeciwko woli Berlu i posadził go na ławce. Kiedy odchodził przyszedł miszcz rzemiosła trenerskiego, Leonardo, który najchętniej, gdyby była taka możliwość, wystawiłby jedenaście Koni na boisku.
|
|
|
|
niedziela, 02 styczeĹ 2011, 23:41 BountyFire / komentarzy: 6933 / 
wolałem tak jak Carletto by do Milanu trafił Adebayor niż wyblakła gwiazda Dinho. Bo dopiero do tego okienka znaleźliśmy napastnika kompletnego i sądzę, że jakby przyszedł Adebayor to ostatni sezon Carlo inaczej by wyglądał i kto wie, może nadal byłby trenerem Milanu. Gdybać to sobie możemy
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 08:19 18RossO99 / komentarzy: 1331 / 
Bounty dokładnie gdybać to my sobie możemy. Felieton bardzo dobry, a co najważniejsze zmusza do myślenia co mi się bardzo podoba. :P
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 17:17 GiveMeReason / komentarzy: 1350 / 
o.o Coś nie ma komentarzy koniodzieci :)
Ciekawe czy ktoś zapłaci za niego 8mln...
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 18:28 Snajpi / komentarzy: 7188 / 
GiveMeReason
Flamengo zapłaci za Dinho 8 mln. na dzień dzisiejszy jest to bardzo prawdopodobne.
95 meczów i 26 goli Dinho w Milanie. Nie chcę o nim wyrażać swojego zdania, bo mogę co najwyżej powtórzyć to, co napisał osz i BountyFire.
Na początku irytowały mnie ludzie, którzy szydzą i drwią z Dinho, jednak gdy przyszedł Zlatan i Binho i zauważyłem jak oni się poświęcają grze + do tego mecze Dinho w tym sezonie (prócz gola z Auxerre) to mnie do szału doprowadzały...
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 18:50 piterboxer / komentarzy: 6404 / 
Praca jak najbardziej trafiona. Świetnym przykładem kitu jest awatar. Takie właśnie sztuczki były tym co dawał Dinho Milanowi, warto zauważyć, że nie były nic warte i zdarzały się raz na... 3 mecze? Bardzo często próbował świrować niż po prostu dobrze podać jak tylko było to możliwe. Koniec wielkiego Ronaldinho w Milanie staje się faktem. To jego wina. Myślę, że gdyby nie Leonardo, to koniec popularnego R80 nastąpił by już wcześniej.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 19:15 _kozik_ / komentarzy: 1378 / 
e tam to jest Milan i jak długo będzie tu rządził Silvio tak długo będą transfery wielkich graczy i być może wypalonych ale zarząd od tylu czasów to robi i wg mnie będzie tak dalej nie ma co wierzyć w nauczkę w postaci Dinho i stawianie na zdolną młodzież bo jak widać taka od czasu Pato się nie trafiła:P jak dla mnie największym plusem transferu Ronaldinho jest to że przyszedł tu rok później niż chciał Berlu bo pamiętam jak chciał wydać na niego 100 mln euro a tak zmarnowaliśmy tylko 20:)
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 19:20 zonda222 / komentarzy: 784 / 
felieton BDB, zgadzam się w 100% :)
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 20:13 Seba1899 / komentarzy: 8581 / 
Trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś. Faktycznie poza tym co zrobił w ostatnim sezonie trudno doszukiwać się większych korzyści (prócz materialnych) w jego transferze do Milanu.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 20:33 pestek / komentarzy: 43 / 
gdzyby grał tak jak 4 czy 5 lat temu i forma by mu nie malała to milan by go nawet za 100mln nie sprzedał i taka jest prawda
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 20:40 Burton72 / komentarzy: 2078 / 
Nie chcę tutaj równać Ronaldinho z ziemią, bo pod względem umiejętności jest jednym z najlepszych piłkarzy świata na przestrzeni wielu, wielu lat. Jednak imprezy, taktyka Leo, myśl że w "tym Milanie to ja jestem gwiazdor!" i szpanowanie swoimi trikami zepsuły go. Nie jestem żadnym koniofanem, lecz kibicem Milanu i dobrego futbolu - i powiem wam, że czasami warto włączyć sobie filmik na YT przedstawiający kompilację o Ronaldinho, tyle że z Barcy. Fenomenalny piłkarz kilka lat temu, on odmienił oblicze światowego futbolu. Jednak właśnie ta myśl i zbyt wysokie mniemanie o sobie go zniszczyły. Panie R10, R80 czy tam ch*j wie jak na Ciebie wołają rzesze fanów, w piłce nożnej nikt nie będzie na szczycie przez 10 lat. Są inni, młodsi, LEPSI od Ciebie...
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 styczeĹ 2011, 22:49 DevLord / komentarzy: 1030 / 
Gdyby przede wszystkim chciał wrócić do dawnej formy to by to zrobił. Bo technika została pokazał to w meczu z Lecce, ale co z tego skoro brak mu kondycji.
Nie lubiłem go gdy grał w Barcelonie, gdy przychodził do nas to go polubiłem, bo miałem nadzieję, że u nas będzie grał tak jak dawniej. Niestety szybko się na nim zawiodłem.
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 08:08 99Spider / komentarzy: 2234 / 
pestek - problem jest taki że nie grał jak 4 czy 5 lat temu...
Felieton bardzo dobry i w pełni się z nim zgadzam:)
nie mogę się doczekać oficjalnej wiadomości że Ronaldinho opuszcza Milan
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 14:20 Cleaver / komentarzy: 7153 / 
Ten ostatni sezon dawał nadzieje, na chociaz częściowe odbudowanie swojej formy. Jednak jak sie okazało, zmienił sie trener (i dobrze) to i zmieniła sie "gra" Roniego.
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 18:18 wolfie19 / komentarzy: 5192 / 
no własnie mial 28 lat nie zamłody ma 30 i juz wypalil sie jak papieros do konca oby nie było tego z cassano
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 19:20 Dembiec11 / komentarzy: 58 / 
Ja tam nigdy za nim nie przepadałe. MOze to dlatego ze nie lubie Barcy choc bez wątpiena gra wyśmienity futbol. Kiedy przychodził do MIlanu miałem jednak duze nadzieje... Kaka kiedyś powiedział: Ronaldinho ma Messiego, ja mam Gourcouffa... Pomyślałem ze teraz mamy juz 3 wielkich zawodników. Ale niestety Gofer nigdy nie powrócił do MIlanu po wyporzyczeniu... A i Ronaldinho nigdy już nie powrócił do formy... Pozostały tylko przebłyski w cieniu Kaki. Ostatni sezon cviutke lepszy ale zwarzając na to że cały zespół był ustawiony pod niego defacto tak jak teraz Pod Ibre, bez rewelacji. CIesze się ze odchodzi i chciał bym na jego miejsce oprucz Cassano kogoś młodego i zdolnego, albo Kakę...
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 19:49 artur1318 / komentarzy: 10618 / 
GiveMeReason, koniodzieci nie komentują felietonów. ;)
A z felietonem trudno się nie zgodzić.
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 20:26 Burton72 / komentarzy: 2078 / 
@artur1318 , GiveMeReason
A mi się wydaje, że po prostu się rozpierzchli po stronach Flamengo, Gremio i Blackburnu :D
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 20:36 woddy1899 / komentarzy: 3404 / 
W felietonie wyrażona cała prawda o 2i pół rocznym pobycie Dinho w Milanie ....kiedyś jak przychodził mysliłem ze odzyska forme ale niestety myliłem się :(
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 20:39 woddy1899 / komentarzy: 3404 / 
Przez przypadek dałem bdb a nie doskonałe :D..sorry- Felieton zarąbisty 5/5
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 20:53 Kamilan / komentarzy: 1314 / 
Zgadzam się z tym felietonem. Wg. mnie trochę zbyt przerysowany obraz czasów Leo, ale sens i tak jest jeden - dinho był nie potrzebnym wydatkiem 21 mln
|
|
|
|
wtorek, 04 styczeĹ 2011, 23:20 LUKI16 / komentarzy: 8251 / 
Co do zmiany polityki transferowej to raczej ona nie nastąpiła, bo wystarczy spojrzeć na transfery Ibry, Cassano i Robinho. Oczywiście piłkarze to bardzo dobrzy, ale z wybuchowym charakterem no i wszyscy oni wylecieli ze swoich klubów. Jednak może taka mieszanka przyniesie pożądany przez wszystkich rossonerich efekt, czyli dominację we Włoszech i może w Europie?
|
|
|
|
Ĺroda, 05 styczeĹ 2011, 16:18 ozzy098 / komentarzy: 161 / 
pod koniec tamtego sezonu była jakas nadzieja ale... jak sie okazalo to nic
|
|
|
|
Ĺroda, 05 styczeĹ 2011, 19:20 PEJA / komentarzy: 4133 / 
Wielka prawda, ale i tak go lubię ;) i tak pozostanie.
|
|
|
|
Ĺroda, 05 styczeĹ 2011, 21:16 biały / komentarzy: 2023 / 
Piękny felieton:P
|
|
|
|
Ĺroda, 05 styczeĹ 2011, 21:32 GiveMeReason / komentarzy: 1350 / 
artur1318 faktycznie ;)
|
|
|
|
piÄ
tek, 07 styczeĹ 2011, 10:30 kami2 / komentarzy: 1452 / 
brakowało max zaangażowania u zawodnika gdyby sie wziął do roboty to mógłby zostac naszą legendą i grał by wraz z kaką w 1składzie a tak została szkapa zużyta
a felieton bardzo udany
|
|
|
|
piÄ
tek, 07 styczeĹ 2011, 17:08 Wódkowski11 / komentarzy: 2289 / 
Cleaver - 100% racji ;]
|
|
|
|
sobota, 08 styczeĹ 2011, 15:11 mateusz1998 / komentarzy: 32 / 
Milan nie doceniając takiego zawodnika stracia na nim!!Ibra, Pato i reszta klubu doceniają go Ibra mówi że to zaszczyt ma fracje ale też zaszczyt dla Dino że gra z Ibrą!!
|
|
|
|
sobota, 08 styczeĹ 2011, 22:25 osz / komentarzy: 1594 / 
mateusz1998 - a teraz prosimy po polsku
|
|
|
|
sobota, 08 styczeĹ 2011, 23:10 LordVoldziu / komentarzy: 133 / 
Osz, od kogo Ty tego oczekujesz? ;>
Nie rozpisujac sie, fajny felieton :)
|
|
|
|
niedziela, 09 styczeĹ 2011, 08:02 biały / komentarzy: 2023 / 
mateusz1998
A co maja w wywiadach powiedzieć że go nie lubią i niech już idzie???
W tym momencie lepszy od Roniego jest chociażby Merkel.
|
|
|
|
niedziela, 09 styczeĹ 2011, 14:25 michcio3 / komentarzy: 715 / 
burton72 zgadzam się z Tobą zupełnie! również z autorem felietonu
jak to mówią .. ronaldinho w milanie to taka 'odgrzewana zupa' (określenie powrotu shevchenki do milanu) z drugiej strony miło było popatrzeć jak 'czasem' udawało się dinho przechodzić przez kilku rywali z piłką. czuło się wewnętrzną dumę że mamy takiego wirtuoza ;)
|
|
|
|
Ĺroda, 12 styczeĹ 2011, 01:17 frost07 / komentarzy: 75 / 
I w końcu prrrr...
|
|
|
|
czwartek, 13 styczeĹ 2011, 21:46 robi / komentarzy: 1284 / 
A ja się nie zgadzam z kilkoma rzeczami. Otóż:
1) 'Po pierwsze, patrząc na ilość zdobytych bramek i asyst trzeba odnotować, że miało to miejsce za kadencji trenera Leonardo. Kolejnego Brazylijczyka, którego priorytetem była efektowność zamiast pożądanej efektywności. Leo (obecny trener Interu), pozwolił Ronaldinho odpoczywać podczas akcji defensywnych'
Racja co do Dinho, jednak nie można zrzucać winy tylko na niego, bo obrone mamy do dziś słabą. Co z tego, że teraz wielce wszyscy się angazują, skoro i tak robią dziecinne błędy w obronie. Dla mnie to na razie żadna różnica czy obrona grala z Dinho z przodu czy bez niego, bo i tak jest ten sam poziom (jak nie gorszy)
2)"Dobra dla bohatera felietonu, ale nie dla Milanu, gdyż wszystko opierało się na strategii – „podaj do Dinho”. Wystarczyło, że lepszy klub wyeliminował dobrym kryciem Brazylijczyka,"
A na kim miała sie opierac stategia? Strategia wiele się nie zmieniła, bo teraz jest "Wrzuć piłkę na Ibrę". Ale ok, jakby nie patrzeć, Ibra bardzej efektywny niż Dinho, jednak kiedy jego przykryją czyt. mecz z Realem, to też gramy całe G. Czy może w tv puszczali mi inne mecze? Bo to był Milan tak daremny, że aż strach była oglądać. (CHWAŁA JEDYNIE INZAGHIEMU!!)
3)"Przyjście Allegriego obnażyło, że naszym problemem nie jest przeciętna kadra, która bez pomocy Ronaldinho nic nie znaczy, ale fakt, ze poprzedni „strateg” wyeliminował cechę kreatywności w pozostałych graczach. "
A to, to już najwieksza bzdura całego felietonu. A przepraszam...kto teraz zyskał na kreatywności? Gattuso zyskał na kreatywności? Ambro? a może Antonini? No dajcie ludzie spokój, bo gadacie, jakby naprawde obecny Milan sie duzo różnił od tego z zeszłego sezonu. Owszem minimalna różnica jest, ale nie za sprawą 'odzyskania kreatyności starych zawodników' tylko zakupem Boatenga, Ibry, RObinho i teraz Cassano. Gdyby Leo miał taki repertuar w składzie, to kto wie jakby mu poszło...jednak on miał drewniany atak, drewniana pomoc i niestety, ale z braku zapasów to i Ronaldinho w średniej formie musiał być liderem i nie dziwie sie, ze to on był, bo kto miał go zastapic? Huntelaar?...
|
|
|
|
czwartek, 13 styczeĹ 2011, 21:53 robi / komentarzy: 1284 / 
Jeszcze tylko chciałbym dodac...
Zastanawia mnie jedno, czy nasza obecna pozycja w lidze jest za sprawą naszej gry czy tego, że przeciwnicy słabsi? Niestety zarowno jednego, jak i zwłaszcza drugiego wykluczyć nie można, bo gdyby Inter był w takiej formie jak w zeszłym sezonie, to znów byśmy ich musieli gonić. Inna sprawa, że gdyby nie w zeszłym sezonie kontuzje, to mieliśmy naprawde szanse wygrać scudetto. A wtedy...wszystko byłoby teraz inaczej...
|
|
|
|
czwartek, 13 styczeĹ 2011, 23:35 WojciechMilan / komentarzy: 4586 / 
robi
1) dziecinne błędy w obronie - chyba w ostatnim meczu, bo, jak dotychczas mieliśmy najmniej straconych bramek w całej lidze, a jak nie widzisz poprawy gry w obronie to wspomnij choćby na mecz z Interem i zobaczysz, jak Ibra i inni napastnicy harują w defensywie.
2/3. Również odwołam się do meczów przedsezonowych choćby z Arsenalem, gdzie graliśmy bez Dinho, a ze starą kadrą i tacy zawodnicy, jak np. Flamini ciągnęli grę, a za kadencji Allegriego, Pirlo i Gattuso znowu zaczynają dochodzić do formy, która podczas 'panowania' Leo była tragiczna.
w zeszłym sezonie mieliśmy od groma porażek/remisów z drużynami z dołu tabeli, a tak się Scudetto nie zdobywa. Leo to bardzo miły facet, ale taktyk z niego żaden.
|
|
|
|
piÄ
tek, 14 styczeĹ 2011, 13:04 robi / komentarzy: 1284 / 
Odp na poszczególne punkty
1) To obejrzyj sobie również mecze z Realem i pochwal też tak naszą obronę. Zawuaż, że w wielu meczach zerowe konto to nie zasługa naszej obrony, tylko dzieki cudownym paradom Abbiatiego. Owszem, z Interem Ibra i inni pokazali, że umieja grac w obronie, ale czym sie jarać? Grali w 10, wiec wiadomo, ze musialabyc obrona Częstochowy...wyszło im to dobrze i chwała im, jednak ten mecz to żaden wyznacznik do jakości naszej obrony.
2) Mecze przedsezonowe nawet nie komentuje, bo nie ma sensu najmniejszego. CO mnie obchodza te mecze, skoro teraz jest całkiem inaczej. Rino się odrodził, ale nie mow mi o jego kreatywnosci jakiejs, bo jest zerowa. Inna sprawa, czy to wina DInho byla, ze za Leo nie mogl sie odrodzic? To chyba Twoj felieton powinien byc skierowany w strone Leo, a nie ROnaldinho. Tak samo sprawa ma sie z Ambro. Co do PIrlo, jesli Ty to nazywasz odrodzeniem...to ja nie komentuje. On po prostu teraz prezentuje w miare poziom, bo do odrodzenia to my brakuje i brakuje.
A ostatnim akapitem pokazałeś, że nie wiesz o czym mówisz. Powiem CI tylko tyle... Rok temu po 19.kolejkach mieliśmy 40 pkt, czyli tyle co teraz! Wiec powiedz mi jakim prawem tak ganisz Leo, skoro poki co Allegri niczego wiecej nie osiągnął? Bo chyba nie porownujesz całego sezonu Leo, skoro nie wiemy jak wypadnie druga polowa sezonu Maxa? Co wiecej w LM to Allegri wypadł gorzej niż Leo w fazie grupowej. Za Leo wygralismy z Juve (u nich ich upokorzylismy), Romą, Lazio, Genoą, czyli najlepszymi ekipami. Fakt, blamaż z Interem, jednak tak samo mozna porownac blamaz z Ceseną. Wiem, że wygrywa sie Scudetto ze słabszymi, ale nie tylko z nimi! Leo czesciej wygrywał z lepszymi, rzadziej wygrywał ze słabszymi niz Allegri - mi bardziej pasi Leo w tym zestawieniu. Dodam tylko, że skład personalny ALlegriego jest o wiele lepszy, wiec totalnie nie rozumiem Twojego toku myślenia...
|
|
|
|
piÄ
tek, 14 styczeĹ 2011, 19:55 WojciechMilan / komentarzy: 4586 / 
robi
1) Uważasz, że mała ilość straconych bramek to dzieło Abbiatiego... Powiem Ci tak: w zeszłym sezonie, Christian udowodnił swoją klasę, poza nim wylansowaliśmy w pierwszej połowie sezonu Storariego na jednego z najlepszych (o ile nie najlepszego) golkipera Serie A. Również Dida na zakończenie kariery grał przez dłuższy okres i cieszył swoimi paradami. Jeżeli w ciągu sezonu, 3 bramkarzy było w stanie zapisać sezon w swoim wykonaniu, jako dobry oraz pokazać wielkie umiejętności to oznacza to raczej, że wówczas, w naszej bramce dokonywały się prawdziwe cuda. Mecz z Realem... fakt, zagraliśmy słabo, tylko porównaj klasę tego zespołu do tego sprzed roku. Mourinho, Ozil, Khedira, Carvalho, Di Maria to gigantyczne wzmocnienia i Real gra teraz dużo lepiej niż za Pellegriniego. Co do meczu z Interem, wybacz, ale rok wcześniej pokazali, jak się kończy mecze, kiedy w akcje defensywne angażuje się połowa drużyny, poza tym, jest to koronny dowód na to, że Ronaldinho nie udzielał się w defensywie, a mały i chudy Robinho lata od bramki do bramki w każdym meczu...
2) Teraz jest zupełnie inaczej? Jesteśmy pierwsi w tabeli i gramy dalej w LM, czego chcieć więcej? Gattuso nigdy Bogiem kreatywności nie był, ale teraz widać go pod bramką przeciwnika (Allegri sam akcentuje, że zachęca pomocników do grania bliżej bramki) i mimo, że często coś mu nie wychodzi to sieje spory zamęt i ma ciekawe podania niedaleko pola karnego przeciwnika. Pirlo... no cóż, formy z 2006/7 roku nie ma, ale nie gra takiego piachu, jak za całej kadencji Leonardo (no przepraszam, odpowiadając z góry na zarzuty, 30 minut z Realem miał fajne). A co do felietonu i tego do kogo jest zwrócony, są to moje przemyślenia i zahaczyłem również o tematykę Leonardo, bo, jakby nie było jest powiązana z Ronaldinho bardzo mocno.
3) Allegri jest na półmetku sezonu, trudno, żeby coś więcej osiągnął skoro trofea rozdawane są na koniec roku. Póki, co został mistrzem jesieni, więc pokazał, że zrobił kawał dobrej roboty. Teraz Ty pokazujesz, że nie wiesz o czym mówisz, skoro twierdzisz, że wygrywając z Lazio i Genoą pokonaliśmy najlepsze ekipy (sprawdź sobie ich miejsce w szeregu sprzed roku, skoro tak dobrze operujesz ilościami punktów i.t.d). Blamaż z Interem do blamażu z Cesseną... Proszę Cię, może, ja o czymś nie wiem, ale chyba najbardziej prestiżowy pojedynek, dla Milanu w Serie A, jest właśnie derbowy z Interem, a nie z Cesseną, gdzie Allegri ustawił skład na czele z zawodnikiem, który kilka dni wcześniej przybył na trening. Na koniec dodam, że Leonardo miał do dyspozycji rok młodszy skład, Borriello, Huntelaara, do półmetka sezonu Pato (teraz Allegri prawie z niego nie korzystał, bo i nie mógł), Inzaghiego, więc nie mów mi, że ten skład był o wiele gorszy, bo Max musi sobie radzić z wieloma problemami z powodu kontuzji i, jakoś mu ta gra wychodzi, bez, jakiegoś cholernego 4-2-fantazja. A, jeśli Tobie bardziej pasi Leonardo, który nic nie wygrał, od Maxa, który gra efektywnie to już nie moja sprawa, ale ja chcę, żeby mój ukochany klub wygrywał trofea.
|
|
|
|
sobota, 15 styczeĹ 2011, 00:27 jakubs / komentarzy: 6375 / 
Świetny felieton. Gratulację :)
|
|
|
|
niedziela, 20 marzec 2011, 13:11 Maldini97 / komentarzy: 534 / 
NAJLEPSZY PIŁKARZ W HISTORII !
|
|
|
Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
|
Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy
Regulamin w skrócie...
- Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
- Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
- Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.
| Lp. |
+/- |
Drużyna |
Me. |
G+/G- |
Pkt. |
| 1. |
Juventus |
68/20 |
|
| 2. |
Milan |
74/33 |
|
| 3. |
Udinese |
52/35 |
|
| 4. |
Lazio |
56/47 |
|
| 5. |
Napoli |
66/46 |
|
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Diego Milito |
| 3. |
Antonio Di Natale |
| 4. |
Edinson Cavani |
| 5. |
Rodrigo Palacio |
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Antonio Nocerino |
| 3. |
Kevin-Prince Boateng |
| 4. |
Robinho |
| 5. |
Antonio Cassano |
|