Strona główna Blogi Forum Typer Relacje Live Kontakt RSS FEED
Milan
Milan
2 - 1
Novara
Novara

13.05.2012 - Serie A, San Siro - 15:00
Chelsea
Chelsea
AC Milan
Milan
28.07.2012 - World Football Challenge,
Sun Life Stadium - 23:55  

Siedem i osiemnaście

sobota, 14.05.2011 przez Kristofov edytowano przez artur1318 @19.07.2011 / ocena:
allegri z ber

Ostatnie dni sezonu 2010/2011 we włoskiej Serie A pozwalają zbierać powoli myśli, przeprowadzić studia przypadków, analizy czy też porównania. Cały piłkarski rok przelatuje przed oczami w jednej chwili, to taki stan, kiedy w głowie błyskają migawki z całych rozgrywek niczym reporterskie flesze, gdy kolorowe wspomnienia wzlotów rozjaśniają mrok upadków ukochanego klubu.

SIEDEM.

Czy warto było czekać siedem lat? Cóż znaczy siedem lat w życiu kibica rossonerich, który spędził je wyczekując aż koło wreszcie się obróci, a Milan zdobędzie znowu najważniejsze trofeum na krajowym podwórku? Siedem lat, w trakcie których świętowaliśmy między innymi tryumf w Lidze Mistrzów, zdobycie Superpucharu Europy czy zwycięstwo w Pucharze Interkontynentalnym, ale z drugiej strony siedem lat, kiedy z roku na rok trzeba było zaciskać zęby i znosić kolejne niepowodzenia Milanu we Włoszech i równoległe sukcesy naszych czarno – niebieskich "sąsiadów". Nie wspominając już o takich wydarzeniach jak sprzedaż Kaki, kupno wielkiego "mistrza" Klaasa Jana Huntelaara , czy powierzenie tej ówczesnej łajby majtkowi Leonardo, który pierwszym oficerem zrobił Ronaldinho. Czarę goryczy przelały pamiętne słowa tego, którego nazwiska nie chcę świadomie przywoływać – dwa słowa, których żaden z Milanistów nie chciał z pewnością usłyszeć w 111. rocznice powstania klubu – "ZERO TITULI", które dobiły czerwono – czarne serca, przeszyte prze potrójną koroną Interu. Wydawać by się wtedy mogło, że przed fanami Milanu jeszcze długa, ciężka i wyboista droga, którą trzeba będzie się wlec, dźwigając na niegdyś dumnych, a teraz coraz bardziej zgarbionych plecach krzyż niepowodzeń swojej ukochanej drużyny. Kiedyś jednak musiał nastąpić przełom, w myśl filozofii mówiącej, że wszystko ma swój początek i swój koniec.

OD YEPESA DO ROBINHO, CZYLI MERCATO CZĘŚĆ PIERWSZA.

Całe ubiegłoroczne wakacje upłynęły na oczekiwaniu… wszyscy wyczekiwali decyzji klubu o wyborze nowego szkoleniowca rossonerich, oraz konkretnych ruchów na rynku transferowym – zakupów, które pozwolą uczynić różnicę i sprawią, że Milan odzyska utracone mistrzostwo, a być może powalczy również o piedestały Champions League. Miejsce Leonardo zajął więc Massimiliano Allegri – były szkoleniowiec Cagliari, który spodobał się zarówno Gallianiemu, jak i samemu prezydentowi Milanu. Nie obyło się oczywiście bez kontrowersji wokół odejścia Maxa z Cagliari, który rozwiązał ostatecznie umowę z Sardyńczykami, rezygnując podobno ze stu tysięcy euro premii za utrzymanie zespołu w Serie A, by nie odwlekać dłużej momentu, w którym obejmie stery Milanu.   Mercato z kolei, rozpoczęło się trochę niemrawo, bo od sprowadzenia 34-letniego Yepesa z Chievo, którego od razu okrzyknięto starcem i odpadkiem. Wprawdzie bardziej "doświadczeni" kibice wskazywali, na olbrzymie doświadczenie Kolumbijczyka i  obronę Chievo, która była rok temu piąta w lidze pod względem liczby straconych bramek, ale ich głosy były zaledwie szeptem pośród  wrzasków kogutów, które domagały się młodej i świeżej krwi. Cóż zatem dostali ją – do Milanu przybył młody Grek, po którym wiele sobie obiecywano, jednakże boisko szybko zweryfikowało te oczekiwania. Przełomem było niewątpliwie wykupienie połowy karty krewkiego reprezentanta Ghany – Kevina Boatenga, który okazał się zawodnikiem walecznym niczym Gattuso i do tego świetnie wyszkolonym technicznie, co  w efekcie dało nam obraz nowoczesnego trequartisty – zawodnika o praktycznie  niespotykanych charakterystykach. Prawdziwym daniem dnia okazało się jednak sprowadzenie z Barcelony Zlatana Ibrahimovica, który jeszcze kilka lat wcześniej stał po drugiej stronie barykady dzielącej od lat piłkarski Mediolan. Pamiętam dobrze słowa Gallianiego, który po pierwszych derbach przyznał się, że już rozmawiając ze Szwedem w Barcelonie wymarzył sobie scenę, w której Ibra świętuje zdobycie bramki dla Milanu przed sektorem Curvy Nord. Nasz kochany staruszek oprócz głowy do interesów ma chyba jakiś zmysł wizjonera. Prawdziwą wisienką na torcie był z pewnością transfer Robinho w ostatnich dniach letniego mercato. Każdy z nas znał chyba chociaż w ogólnym zarysie przebieg kariery Robinho, tym bardziej wielką niespodzianką okazała się postawa jaką zaprezentował Brazylijczyk na włoskim podwórku, dzięki której zyskał sobie przydomek boiskowego pracusia. W ten oto sposób Massimiliano Allegri dostał rower, którym miał już tylko *****ować do mety – jak podsumował pewien bezwłosy biznesmen. Takiego obrotu spraw chyba mało kto się spodziewał, a przecież to wielka nadzieja, która została tchnięta w serca fanów rossonerich, pozwalajaca uwierzyć, że Milan odbije w końcu Italie z rąk czarno – niebieskiego okupanta, a być może powalczy również na froncie europejskim.

LIDERZE SERIE A -  Z CZYM DO EUROPY?

Któż zakładał taki scenariusz? Allegri pokazał już na początku, że nie zamierza kontynuować rejsu, który rozpoczął Leonardo. Mody trener postanowił upiłować powoli jeden z łbów brazylijskiej hydry, który wydawał się nie pasować do jego koncepcji zespołu. Stopniowe odsuwanie od składu Ronaldinho – oblubienicy naszego prezydenta, narobiło niemałego zamieszania w świecie futbolu, ale Max wydawał się odporny na taka presję i konsekwentnie realizował swój cel. Wprowadził do składu Ibrahimovica, który zapowiedział, że poprowadzi Milan na szczyt, a jego gole, niejednokrotnie kluczowe w konkretnych spotkaniach potwierdziły, ze nie zamierza być gołosłowny. W Szwedzie zaszła też zaskakująca jeśli nie cudowna zmiana. Z boiskowego egoisty i samotnego łowcy goli powstał nowy Zlatan, który na wielkie uznanie zapracował sobie również licznymi asystami. Robinho szybko wpasował się w mechanizmy włoskiej piłki, a ciężką pracą na boisku odbudował zaufanie nadszarpnięte ostatnim okresem jego kariery. W Boatengu z kolei trener zobaczył prawdziwego trequartistę, którego tak bardzo brakowało w Milanie po odejściu Kaki. Ku uciesze wszystkich nastąpiła nieoczekiwana reaktywacja Gattuso, na którego nie chciał stawiać Leonardo, a Abate wreszcie zaczął grać z głową. Największym minusem pierwszej części sezonu okazała się z kolei strata Inzaghiego, którego kontuzja wykluczyła praktycznie do końca sezonu. Gra Milanu zaczęła jednak nabierać kolorów, rossoneri mogli wreszcie świętować zwycięskie derby i zakończyli rok na szczycie tabeli. W fazie grupowej Ligi Mistrzów nie układało się co prawda najlepiej, ale Milan zdołał zakwalifikować się do rundy finałowej rozgrywek z drugiego miejsca. Wszyscy zastanawiali się wówczas czy Milan sięgnie w styczniu po kogoś, kto pomoże walczyć w Europie, bo widać było gołym okiem, że ten zespół nie jest jeszcze gotowy by odzyskać panowanie na starym kontynencie.

LICZY SIĘ TYLKO SCUDETTO. WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO RZYMU

Klub również uświadomił sobie, że w tym roku nie ma co liczyć na powtórkę z wyczynu Interu, ale wielkimi krokami zbliżało się 25-lecie prezydentury Berlusconiego, więc wypadałoby uwieńczyć ten jubileusz jakimś trofeum, a najlepiej scudetto, którego nie było w czerwono – czarnej części Mediolanu od 2004 r. Srebrna rocznica Berlusconiego i Milanu nie była oczywiście głównym motywatorem chęci sięgnięcia przez klub po osiemnasty tytuł mistrza Włoch, ale z pewnością byłaby dla prezydenta miła niespodzianką. W styczniu sprowadzony zostaje następca Ronaldinho  - Antonio Cassano – skonfliktowany z prezesem Sampdorii wyrzutek, którego Milan postanowił przygarnąć i utemperować rodzinną atmosferą. Wychowankowi Bari nie udało się tak do końca odbudować dawnej formy, ale okazał się bardzo przydatny jako dżoker. Niemniejszą niespodzianką był Van Bommel, którego okrzyknięto jednym z bohaterów Milanu walczącego o tytuł. Warto nadmienić również o uzupełnieniu pomocy w postaci Emanuelsona z Ajaxu, ciężej z kolei przypomnieć sobie o  Legrottaglie z Juventusu, którego przygoda w Milanie skończyła się szybciej niż się zaczęła. Później stało się to co wieszczyli od dawna wszyscy – Milan odpadł w 1/8 finału Ligi Mistrzów, sprawcą tego niepowodzenia okazał się dosłowny kogucik Champions League – Tottenham. Allegri musiał więc zjechać na tor ligowy i peda.łować dalej, bo w lusterku widział już nadjeżdżające Napoli i słyszał włączający się do wyścigu Inter. Gdy pozycja lidera wydawała się zagrożona rossoneri pokonali głównych pretendentów do scudetto, potwierdzając tym samym pole position w wyścigu po scudetto. Oczywiście nie obyło się po drodze bez większych lub mniejszych awarii, ale na trzy kolejki przed końcem sezonu Milan wjechał tryumfalnie do Rzymu gdzie spodziewanie pojawiła się meta i koniec ligowych zmagań. W Pucharze Włoch z kolei rozegrała się odrębna historia, a sycylijska klątwa potrwa przynajmniej do następnego sezonu, bo tym razem można było odnieść wrażenie, że do jej zdjęcia posłano niewłaściwych egzorcystów.

POCZĄTEK CZEGOŚ WIELKIEGO?

Zatem nadszedł kres oczekiwań, a Milan zrównał się z Interem pod względem liczby tytułów mistrza Włoch. Berlusconi obiecał transferowe prezenty, a Galliani zapowiedział rychłą próbę podboju Europy. Allegri dołączył do wielkiej grupy trenerów, którzy zdobyli z Milanem mistrzostwo Włoch w pierwszym roku swojej pracy – całe szczęście, że Cassano nie utopił go po wszystkim w szampanie. Być może soczysty kopniak w głowę od Ibry miał uspokoić FantAntonio? Gattuso postanowił ujawnić swoje talenty wokalne tysiącom fanów Curvy, a Abate pozował do zdjęć bez spodenek. Wszyscy pozwolili się ponieść na skrzydłach euforii, która wybuchła po ostatnim gwizdku w stolicy Włoch. Pojawia się więc pytanie, czy jesteśmy świadkami nowego cyklu w historii Milanu? Czy przyjdzie nam świętować powrót na europejskie salony i czy po odebraniu tytułu Interowi będziemy  w stanie już w przyszłym roku zdetronizować Barcelonę?  Te pytania pozostawiam na razie bez odpowiedzi, nie zamierzam prowadzić zbędnych spekulacji, a daleki jestem również od prób przepowiadania przyszłości. Obecnie liczy się tylko liczba 18 i zamierzam się nią cieszyć  śledząc, tym razem bezstresowo, ostatnie dwie kolejki w wykonaniu Milan i oczekując na emocje związane z letnim mercato.

Udostępnij

Komentarze
sobota, 14 maj 2011, 22:27 Maldini97 / komentarzy: 534 /
Bardzo ciekawie się czyta :)
sobota, 14 maj 2011, 23:29 zonda222 / komentarzy: 784 /
Fajny felieton. Tekst napawa optymizmem ;D
niedziela, 15 maj 2011, 10:34 mnichu1995 / komentarzy: 701 /
mi się strasznie podoba! :D gratulacje za dobry felietonik Kristofov ;]
niedziela, 15 maj 2011, 10:46 matii7 / komentarzy: 757 /
Kristofov
Jeden z lepszych felietonów ;]
Gratulacje
niedziela, 15 maj 2011, 10:51 szocik7 / komentarzy: 2630 /
Bardzo Ciekawy felietonik ^^ Mam nadzieję iż zdobędziemy LM w nadchodzącym sezonie 11/12 ^^
niedziela, 15 maj 2011, 11:00 Bonczek58 / komentarzy: 4575 /
Ja także daję 5, świetne.
niedziela, 15 maj 2011, 11:50 woddy1899 / komentarzy: 3404 /
Nie powiem ,bo Ci naprawde to bardzo dobrze wyszło...może za duzo wątków ,lae i tak daje ; "Doskonałe!" :D
niedziela, 15 maj 2011, 11:51 woddy1899 / komentarzy: 3404 /
ale* :)
niedziela, 15 maj 2011, 12:08 munmind17 / komentarzy: 2084 /
świetny felieton, doskonale się czyta ;)
niedziela, 15 maj 2011, 12:08 CZAD / komentarzy: 146 /
100% racji, świetny felieton. Chyba jeden z najlepszych jakie czytałem na tej stronie. Tak dalej!
niedziela, 15 maj 2011, 12:23 Kamilan / komentarzy: 1314 /
Bardzo trafne podsumowanie MaxMilanu
niedziela, 15 maj 2011, 14:31 milanista209012 / komentarzy: 3070 /
Rozpisałeś się chłopie ;)
niedziela, 15 maj 2011, 14:42 milanista209012 / komentarzy: 3070 /
A ja mam przeczycie że w następnym sezonie będziemy grać z Barcą w LM. i wygramy, ale nie z tym składem, jeszcze coś trzeba dokupić ;)
niedziela, 15 maj 2011, 15:29 ventotene4 / komentarzy: 2872 /
Bardzo fajny i przyjemny felieton, oby więcej takich było ^^ :) Naprawdę świetny :)
niedziela, 15 maj 2011, 15:43 nienawidzebarcelony / komentarzy: 3870 /
Świetny artykuł który ukazuję gorycz porażek pod wodzą brazylijczyka , a słodki smak pod charakterem wielkiego trenera, z przyszłością, za Allegriego wiele się zmieniło, i zmieniać, dalej się będzie na lepsze
Forza Milan .
Pozdrawiam , Dziękuję.
niedziela, 15 maj 2011, 15:57 zbychoski / komentarzy: 765 /
dobre, mądre podsumowanie tego, czego świadkami byliśmy przez ostatnie 12 miesięcy :))
niedziela, 15 maj 2011, 16:08 Victor / komentarzy: 2900 /
A Kristofov do mnie z tekstem "Czy to nie będzie za słabe?". Myślałem, że zaraz wyskocze z monitora i mu strzele :D

Swietny tekst :)
niedziela, 15 maj 2011, 16:19 dominik_milanista / komentarzy: 73 /
fajnie też będzie zobaczyć nad naszym pięknym herbem na koszulkach 2 gwiazdki za 2 lata :D
niedziela, 15 maj 2011, 18:50 razor150 / komentarzy: 291 /
bardzo fajne szybko miło się czyta
niedziela, 15 maj 2011, 19:11 Rossoneri fan / komentarzy: 221 /
Bdb +


:D:D
niedziela, 15 maj 2011, 19:28 wolfie19 / komentarzy: 5192 /
super !!!
niedziela, 15 maj 2011, 19:35 marcl14 / komentarzy: 1032 /
Kristofov
jak milo sie czyta felieton pisany po 'niestecowsku' :)
niedziela, 15 maj 2011, 21:25 KarrPL / komentarzy: 2584 /
Bardzo dobre
niedziela, 15 maj 2011, 21:48 polak666 / komentarzy: 7939 /
Wielka walka nas czeka za sezon.
środa, 18 maj 2011, 11:12 milanik / komentarzy: 2334 /
Nice job !
środa, 18 maj 2011, 16:02 artur1318 / komentarzy: 10618 /
Pierwszy felieton i od razu taka petarda. Gratulacje. :)
czwartek, 19 maj 2011, 19:15 Cleaver / komentarzy: 7153 /
Very nice :)
piątek, 20 maj 2011, 13:14 pio9322 / komentarzy: 1577 /
Felieton prima sort ;)
niedziela, 22 maj 2011, 12:19 pippoinzaghi09 / komentarzy: 1344 /
Bardzo dobry felieton , mam nadzieję , że w przyszłym roku zwojujemy coś w LM.
piątek, 27 maj 2011, 12:53 deyero123 / komentarzy: 2373 /
Znakomity felieton
środa, 01 czerwiec 2011, 23:59 zeth / komentarzy: 828 /
Doskonałe!;D
czwartek, 02 czerwiec 2011, 02:16 wysu / komentarzy: 3121 /
nie lubie przerostu formy nad trescia, a ten tekst wyjatkowo trafnie opisuje to co trzeba bez zbednego rozdmuchiwania i nadymanie sie przez piszacego, dlatego wystawiam najwyzsza note ;-)
środa, 13 lipiec 2011, 19:39 MILAN PER SEMPRE / komentarzy: 2657 /
Tak. Felieton jest znakomity. Przyjemnie się go czytało i można było się dowiedzieć coś więcej.
Doskonałe!
Skomentuj

Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...


Login:  
Hasło:
Nie masz konta?! Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła?!

Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy

Regulamin w skrócie...
  1. Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
  2. Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
  3. Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.




Sklep piłkarski Adidas AC Milan

Lp. +/- Drużyna Me. G+/G- Pkt.
1. Juventus 38 68/20 84
2. Milan 38 74/33 80
3. Udinese 38 52/35 64
4. Lazio 38 56/47 62
5. Napoli 38 66/46 61
Lp. +/- Zawodnik Strzelił
1. Zlatan Ibrahimović 28
2. Diego Milito 24
3. Antonio Di Natale 23
4. Edinson Cavani 23
5. Rodrigo Palacio 19
Lp. +/- Zawodnik Strzelił
1. Zlatan Ibrahimović 39
2. Antonio Nocerino 11
3. Kevin-Prince Boateng 10
4. Robinho 10
5. Antonio Cassano 8










Wszelkie prawa zastrzeżone 2005-2011r. www.acmilan24.com


, Ogłoszenia rolnicze, Weterynarz,