Strona główna Blogi Forum Typer Relacje Live Kontakt RSS FEED
Milan
Milan
2 - 1
Novara
Novara

13.05.2012 - Serie A, San Siro - 15:00
Chelsea
Chelsea
AC Milan
Milan
28.07.2012 - World Football Challenge,
Sun Life Stadium - 23:55  

Mój pierwszy raz, trochę wspomnień i...

piątek, 05.08.2011 przez wysu edytowano przez artur1318 @04.09.2011 / ocena:
wysu felieton

Siedzę w pociągu już od 4 godzin, a przede mną jeszcze ze 2-3... Ludzie masowo walą na Woodstok, a ja na pierwszy w tym sezonie mecz o stawkę mojej ukochanej drużyny (niestety nie na San Siro, ale w pubie). Właśnie zauważyłem, że szyba w oknie obok mnie jest obrzygana przez pewnego długowłosego niespełnionego rockmana, ale mniejsza z tym, mam nadzieję, że Curva Sud we wrocławskiej Warce znowu okaże się zwycięska dla Rossonerich... Pomyślałem, że napiszę coś dla naszej strony, bo od dawna miałem taką ochotę, ale jakoś nie potrafiłem znaleźć wolnej czasoprzestrzeni.

Jak już mówiłem przed nami długo wyczekiwane derby w Pekinie, do tej pory rozgrywaliśmy jedynie spotkania sparingowe. Nie wiem jak Wy, ale ja mam trochę inne niż zwykle odczucia poprzedzające nowy sezon. Trochę ponad rok temu przychodził Allegri, który zastępował na ławce trenerskiej Leonardo. Po zdobyciu upragnionego od lat scudetto, Max z dobrze rokującego trenera młodego pokolenia, wyrósł na pewnego siebie i uznanego w oczach Włochów fachowca. Kiedy zwolniono Brazylijczyka wielu kibiców (w tym ja) zastanawiało się nad słusznością tej decyzji, jednak już pierwsze spotkania pod wodzą Allegriego pokazały, że zmieniło się praktycznie wszystko. Dziś mogę z całą pewnością powiedzieć, że Max traktuje swój zawód bardzo poważnie, a jego sposób prowadzenia drużyny nastawiony jest przede wszystkim na wynik. Dla Leonardo praca w roli trenera Milanu była tylko, jak odnoszę wrażenie, spełnieniem pewnych nie do końca sprecyzowanych ambicji, nowym doświadczeniem, które jak się później okazało, wykorzystywał jeszcze przez rok podczas swojej pracy z Interem, żeby ostatecznie znowu zmienić kierunek i sprzedać się do PSG... Możemy teraz podziękować naszemu prezydentowi za jego piłkarską intuicję i podjęcie tej słusznej decyzji. Około 12-14 miesięcy temu, po zmianie trenera, nowy Milan wyglądał jakby ktoś odjął mu dobre 10 lat i zaaplikował porządny zastrzyk adrenaliny. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w naszej grze widać było pressing i wolę walki po stracie piłki u wszystkich zawodników, a nie tylko u defensywnych pomocników, których za uszy ciągnął Gattuso. Kolejną zmianą Maxa było odejście od gry systemem 4-3-3 i zrezygnowanie z bocznych napastników na rzecz trequartisty. Większą rolę mieli również odgrywać pomocnicy, którzy za Leonardo zajmowali się jedynie poszukiwaniem świętego Graala, tzn. Konia... Najważniejsza moim zdaniem zmiana, a może raczej decyzja, przyszła w ostatnich dniach mercato. Nie chodzi mi jednak o samo przyjście wielkich gwiazd w postaci Zlatana i Robinho, a stanowcze trzymanie się wcześniej ustalonych myśli taktycznych przez Allegriego. Włoskie media upodobały sobie ekipę Rossonerich i zaczęły tworzyć dziesiątki kombinacji formacji ofensywnej jaką mógłby dysponować Milan. Dziennikarze dręczyli Maxa pytaniami na temat tego jak poustawia w ataku takie indywidualności jak Ibra, Dinho, Pato i Robson oraz czy w ogóle istnieje możliwość żeby ci gracze przebywali razem na boisku. Allegri ze spokojem odpowiadał, że dla każdego znajdzie się miejsce w odpowiednim czasie. Po dobrym starcie w Serie A przyszła seria kiepskich meczów ze słabszymi ekipami, ale Rossoneri przezwyciężyli „momento delicato” powoli odnajdując balans w grze i optymalne ustawienie, dochodząc aż na szczyt ligowej tabeli. Między zawodnikami i trenerem była chemia, która pozwoliła im przetrwać także trudny okres po przerwie zimowej, kiedy w pomocy Milanu brakowało Boatenga, Seedorfa, Gattuso i Flaminiego, a w rolę Pirlo wcielał się z różnym skutkiem Thiago Silva.


Przed rokiem pewnie żaden z nas nie brał pod uwagę takiego scenariusza w wykonaniu zarówno zarządu jak i zespołu. Po latach upokorzeń ze strony Interu, przespanych okienkach transferowych, sprzedaży największych gwiazd i liderów drużyny (najpierw Sheva, później Kaká) pokazało się światełko w tunelu. Kibice przestali „wyrzucać” Berlusconiego, a Galliani dla wielu stał się idolem wśród managerów. Ubiegłoroczne sukcesy na arenie sportowej i ekonomicznej, poparte kolejnymi transferami w zimie rozpaliły nowe nadzieje i zwiększyły apetyty. W Mediolanie po cichu mówi się o próbie odbicia Pucharu Europy z rąk Hiszpanów. Piłkarze, trener oraz ludzie z zarządu jednogłośnie celują w finał Ligi Mistrzów. Wiadomo jednak, że ze składem jaki posiadaliśmy w ubiegłym sezonie nie jesteśmy w stanie tego dokonać. Sprowadzeni do tej pory zawodnicy (Taiwo, Mexes) są dobrym uzupełnieniem składu, być może któryś z nich z marszu okaże się pierwszoplanową postacią, ale każdy szanujący się kibic Milanu wie, że najwięcej uwagi należy poświęcić podstarzałej i osłabionej odejściem Pirlo formacji pomocy. Nie będę się teraz skupiał nad tym jakiego zawodnika nam brakuje, kto byłby lepszy, tańszy itd., bo o tym rozmawialiśmy już setki razy przy innych okazjach. W tym miejscu chciałbym zadać sobie, Wam i pewnemu człowiekowi, od którego to wszystko zależy, pytanie: czy Milan chce kontynuować to co zaczęliśmy rok temu z Maxem, inwestując mądrze, czasem chytrze i przebiegle, ale jednak inwestując duże pieniądze? Czy może ego naszego Il Presidente powróciło po odebraniu tarczy tricolore znienawidzonemu rodowi Morattich (nie mylić z Merdattich) do dawnych rozmiarów i teraz może on ze spokojem oddawać się swoim mniej kosztownym, ale też mniej chlubnym uciechom? Jak pewnie każdy z Was chciałbym i wierzę, że obecna postawa Milanu na rynku transferowym to tylko cisza przed burzą, a Łysy umiejętnie blefuje rywali, żeby zadać ten ostateczny cios w najmniej oczekiwanym momencie. Zastanawia mnie jednak ta jedna bardzo ważna rzecz, przez którą nie jestem pewny czego mogę oczekiwać po swoim ukochanym klubie w nowym sezonie... co zamierza Silvio Berlusconi, czy to jest jeszcze prawdziwa miłość, czy tylko przelotny seks, którego ostatnim potomkiem było scudetto w 2011 roku?



Udostępnij

Komentarze
piątek, 05 sierpień 2011, 22:19 arek24 / komentarzy: 464 /
beka z brudasów na Woodstock-u, zawsze. Tekst dobry, jutro pewnie przeczytam ;)
piątek, 05 sierpień 2011, 22:20 WojciechMilan / komentarzy: 4586 /
moim zdaniem, uzupełnią nas gracze, którzy są trochę zakurzeni, ale mogą się okazać wzmocnieniami. Będę bardzo zadowolony, jak dołączy do nas, ktoś z dwójki: Montolivo/Aquillani w pakiecie z Diego, jako trequartistą (Cassano mógłby zostać do stycznia, albo odejść teraz, coraz mniej w niego wierzę). Jeśli do tego, ew. plotki o Lassanie Diarre by się potwierdziły, to taki tercet wzmocnień, dobrze poprowadzony przez trenera mógłby dać nam bardzo dużo w nadchodzącym sezonie.
piątek, 05 sierpień 2011, 22:45 misiek231 / komentarzy: 1119 /
Bardzo miło się czytało!! Ciekawy felieton, chociaz wiele w nim spraw oczywistych, jednak zostały one przedstawione w dosc nietypowy, zabawny i mily dla oka sposob. I jeszcze tekst z "poszukiwaniem świętego graala" :D
piątek, 05 sierpień 2011, 23:26 Victor / komentarzy: 2900 /
o kurcze blaszka, ostatnie zdanie zgniotło, takie zyciowe :D dobry tekst wysu. ja tez po cichu wierzę w przybycie jakiegos mistrza --> Barca w dalszym ciagu sklada smieszne (jak na ich kieszenie) oferty za Fabregasa i moga sie przeliczyc. ten pan z avatara Wojciecha nie śpi ;)
piątek, 05 sierpień 2011, 23:39 milanik / komentarzy: 2334 /
Barca to robi komedie na całą Europę ; )

Tekst bardzo dobry... Przede wszystkim napisany w przejrzysty, ciekawy sposób... Na Silvio wciąż liczę i wierzę że jeszcze mu mało wygranych i dalej będzie zbierał trofea w gablocie, wielkiej gablocie.


Niespełniony rokmen... Cały ten Woodstock z takimi mi się kojarzy.
sobota, 06 sierpień 2011, 00:11 MILAN PER SEMPRE / komentarzy: 2657 /
Miło się czytało. Tekst ciekawy, a nawet wciągający.
i
Odebraliśmy tarczę merdattim :D
sobota, 06 sierpień 2011, 01:28 deyero123 / komentarzy: 2373 /
Znakomity felieton :D Swietnie sie czytalo.
sobota, 06 sierpień 2011, 02:44 polak666 / komentarzy: 7939 /
@arek24
Jakieś wonty do Metali i Punków? Chyba nigdy z glana nie dostałeś... -_-

"Merdattich" - to było dobre xd. Ogólnie to b. dobry felieton, Allegri pokazał że ma jaja i umiejętności. Czekamy na naszego pomocnika od zarządu ^^
sobota, 06 sierpień 2011, 08:13 Michał99 / komentarzy: 202 /
Lubię te felietony ;) bravo!
sobota, 06 sierpień 2011, 09:09 woddy1899 / komentarzy: 3404 /
Pozytywnie zaskoczony felietonem :-)
sobota, 06 sierpień 2011, 09:17 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
Felieton przyzwoity pod względem warsztatowym, zawiera trochę merytoryki, trochę dowcipu, kilka zgrabnych sformułowań. O to że nie wnosi - bo nie wnosi - niczego nowego, to bym się nie czepiał, bo być może autor nie miał takich ambicji. Ale razi mnie w tym tekście jedna rzecz. Felietonista używa tanich sztuczek, by przypochlebić się co bardziej ociężałym umysłowo czytelnikom, i ten wysiłek autora jest niestety widoczny.
Tekst o rzygowinach ''niespełnionego rockmana'' jest wyraźnie obliczony na wywołanie lub skatalizowanie niechęci wobec woodstockowej młodzieży (i niemłodzieży), co już ''owocuje'' durnymi uwagami o ''brudasach'', i co zapewne cieszy twórcę tego felietonu (po to przecież spłodził ten piękny fragmencik). Poza tym dlaczego ''niespełniony rockman''? Skąd wiadomo, że rockman? A tym bardziej, że niespełniony? Łatka przyklejona naprędce i bez sensu, o ile w ogóle sytucja z obrzyganą szybą i brudasem, który to zrobił nie została wymyślona. Nawiasem mówiąc widziałem kiedyś pociąg po wycieczce, jaką pojechali nim sobie czyści, krótkowłosi i naćpani po uszy kibice Śląska Wrocław...Obrzyganych szyb nie było, bo w ogóle mało szyb zostało, jak i czegokolwiek w jednym kawałku, gdy kwiat młodzieży polskiej jechał ''pokibicować''.
No i tekst o ''Merdattich''...No szczyt wyrafinowania po prostu, zapewne trafiając do głowy autora sprawił mu wiele frajdy - i również obliczony był ewidentnie na poklask rechoczących dzieciaków.
No ale ja z innej bajki jestem, piszę długie, filozoficzne komentarze, niewarto czytać. Lepiej pośmiać się z brudasów...
Główną słabościa tego felietonu jest to, że nie wzywa on do merytorycznej dyskusji (a to winno być celem każdego felietonu) a jest kawałeczkiem tłustego mięska rzucony gawiedzi jak gromadzie głodnych piesków...
sobota, 06 sierpień 2011, 09:55 inzaghi350 / komentarzy: 103 /
głos rozsadku,odpie...ol się! Wysu,za***isty materiał,pozdro z Wrocka!!!!!!!!
sobota, 06 sierpień 2011, 10:36 wysu / komentarzy: 3121 /
dzieki za przeczytanie chlopaki :-)

Głosie - przykro mi, ze oskarzasz mnie o wymyslanie czegokolwiek i poddajesz w watpliwosc moja wiarygodnosc... gdy to zobaczylem to pomyslalem, ze nie ma sensu prowadzic z toba dyskusji, ale pomine ten epizod, bo naprawde nie mam ochoty sie z toba licytowac czy rzeczywisice koles w niebieskiej koszulce, z dredami za ramiona, obrzygal ta szybe, czy to ptak nasral pod takim katem ze sie rozbryzgalo na polowe powierzchni.
nie przypialem nikomu zadnej latki, tylko opisalem sytuacje jaka miala miejsce w pociagu. jak jechalem w poniedzialek w strone kostrzyna to bylo ich jeszcze wiecej, ale nie o tym mial byc ten felieton. nie wiem po co odwolujesz sie do kibicow slaska, czy ja gdziekolwiek napisalem, ze ludzie jadacy na woodstok sa gorsi od innych? odnosze wrazenie, ze sam masz dlugie wlosy, jestes fanem muzyki alternatywnej i lubisz od czasu do czasu puscic pawia na szybe w pociagu lub autobusie? ;-) jak dla mnie ok, od jakiegos czasu probuje swoich sil z gitara klasyczna, a rzyganie na przystanku autobusowym po wypiciu litra na 2, z gwinta i bez popity, zagryzajac cytryna nie jest mi obce... nie wiem skad u ciebie tyle negatywnych reakcji, ktos cie kiedys skrzywdzil, lub obrazil w internecie, ze tak odbierasz moje slowa?

co do niespelnionego rockmana... rownie dobrze moglem powiedziec: mlodego chlopaka, ktorego pasja jest gra na gitarze, ale nie jest na tyle dobry zeby byc czlonkiem profesjonalnej kapeli, moze jest zayebiscie utalentowany, ale jednak przez lenistwo czy inne nieznane mi czynniki niczego nie osiagnal jako muzyk... wiec jest niespelniony. teraz ladniej brzmi?

tekst o merdattich? lubie wymyslac rozne takie pseudonimy, czy to pozytywne, czy negatywne, a ze jest to subiektywny felieton, a nie news to moglem sobie pozwolic na cos bardziej obrazliwego. moze ci sie podobac lub nie, ale osadzajac mnie w ten sposob pokazujesz, ze jestes hipokryta : "zapewne trafiając do głowy autora sprawił mu wiele frajdy - i również obliczony był ewidentnie na poklask rechoczących dzieciaków", gdzie wczesniej zarzucales mi wyciaganie pochopnych wnioskow i przyklejanie latek po przeczytaniu jednego zdania na temat obrzyganej szyby czy nazwania kogos niespelnionym rockmanem. ale ok, rozumiem, ze chciales po prostu kogos zjechac i pokazac z jakiej jestes bajki oraz zaprezentowac nam jeden ze swoich dlugich i filozoficznych komentarzy ;-)

na koniec odniose sie do twojego ostatniego zdania: szkoda, ze nie zrozumiales tego felietonu, staralem sie pisac prostym jezykiem, bo sam jestem prostym czlowiekiem.

pozdr.
sobota, 06 sierpień 2011, 10:50 WojciechMilan / komentarzy: 4586 /
GłosRozsądku

wydaje mi się, że Twoja niechęć do felietonu jest wywołana tylko i wyłącznie urażoną dumą, która nie może przeżyć, że, ktoś w pewnym stopniu naśmiewa się z subkultury, która jest Ci bliska. Wnioskuje tak z tego powodu, iż za argument o niestosowności wyrażeń takich, jak np.: "niespełniony rockman" obrałeś sobie historię opisującą podróż krótko obciętych fanów Śląska należących w domyśle do subkultury dresów. No cóż, szczerze mówiąc, dla mnie Woodstock też w dużym stopniu kojarzy się z permanentnym brudem i degeneracją, gdyż zdarzyło mi się w przeszłości być naocznym świadkiem, tego zjawiska (wszakże słynne błotne kąpiele są pewnym rodzajem przyzwolenia na to, żeby określać ludzi w nich uczestniczących "brudasami"). Poza tym, wydaje mi się, że bardzo tolerancyjne i wyluzowane towarzystwo powinno z przymrużeniem oka traktować, takie epitety, wysyłane w ich kierunku. Przecież grunt, to potrafić śmiać się z samego siebie, prawda?

Co do samego felietonu i, jego ambitnej formy. Uważam, że cechą dobrego felietonu nie jest wcale to, że ma być wyjątkowo mądry, zawierać mnóstwo informacji. To raczej domena dzieł o tematyce: politycznej, gospodarczej, lub tyczącej się w, jakiś sposób sfery intelektualnej. Szczerze mówiąc, piłka nożna, a także tematyka sportowa kojarzy mi się raczej z rozrywką i takich właśnie felietonów (rozrywkowych, zabawnych) w dużej mierze oczekuje. Jeśli Twoim zdaniem artykuł jest zbyt mało ambitny, radzę zmienić zainteresowanie na takie sporty, jak gra na giełdzie i czytać specjalistyczne analizy, które z pewnością pisane są lepszą polszczyzną, a ich treść będzie znacznie bardziej budująca.

Pozdrawiam, mam nadzieję, że nie uraziłem Ciebie moim postem.
sobota, 06 sierpień 2011, 11:08 biały / komentarzy: 2023 /
Super Felieton.
sobota, 06 sierpień 2011, 11:22 wysu / komentarzy: 3121 /
wojciech - sek w tym, ze ja nawet nie mialem zamiaru nasmiewac sie z tego czy innego srodowiska, nazwalem po prostu rzecz po imieniu.

jesli chodzi o brak ambicji w moim felietonie to kazdy ma prawo tak stwierdzic. moim celem nie bylo tworzenie czegos co wprawi w zachwyt grono krytykow (pomijajac fakt, ze nie mam ku temu srodkow intelektualnych), a napisanie paru slow od siebie. chcialem przekazac swoj poglad na jakis temat i poruszyc pewien problem, o ktorym jest mowa pod koniec ostatniego akapitu.
sobota, 06 sierpień 2011, 11:34 fett85 / komentarzy: 6096 /
To, że ludzie nie potrafią zachować kultury to inna sprawa. Obojętnie czy mają długie włosy, są łysi czy też normalnie obstrzyżeni. Wygląd o niczym nie świadczy, tylko to co dana osoba ma w głowie i czym reprezentuje siebie, w swoich czynach.

Sam nosze od wielu lat długie włosy, słucham takiej a nie innej muzyki, ale mnie również wkurza to jak ktoś pijany napaskudzi pod siebie, w miejscu dostępnym dla szerszej publiczności. Obojętnie czy to Punk, dres, Metal, kibol czy inne takie tam...

Poza tym tekst fajnie napisany, w wielu miejscach się zgadzam :) Również miałem takie odczucia, w stosunku do Allegriego.
sobota, 06 sierpień 2011, 11:37 fett85 / komentarzy: 6096 /
Nie ma też autorowi co zarzucać że tekst jest mało ambitny, jest taki, a nie inny. Wysu miał zamiar napisać o swoich odczuciach i tak zrobił. Do mnie to trafiło, ponieważ po w dużej mierze ja również miałem takie przemyślenia. Nie trzeba przecież od razu Pana Tadeusza tworzyć ;)
sobota, 06 sierpień 2011, 12:32 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
To po kolei:
inzaghi350:
Twojej ''wypowiedzi'' nie skomentuję, jej poziom nie pozwala mi sie schylić tak nisko, by nie połamać sobie kręgosłupa estetycznego...
WojciechMilan:
Nie uraziłeś mnie swym postem, nie zawierał on wszakże zadnych inwektyw, a jedynie Twoje odczucia oraz argumenty.Odniosę się do niektórych z nich:
- żadna subkultura nie jest mi bliska, dlatego pozostaję obiektywny. Jednakowoż wśród tej ''brudnej'' młodzieży najłatwiej odzszukać jednostki zdolne, wybitne, twórcze. Większość z wielkich pisarzy, poetów, muzyków, aktorów, reżyserów - polityków nawet wywodzi się właśnie z takich środowisk, czy to się komuś podoba czy nie. Tak było, jest i bedzie. Dziś są dresy i są punki. Kiedyś byli gitowcy oraz hippisi i pierwsi punkowcy. Znakomita większość z tych pierwszych skończyła w pudle, na zasiłku lub w kostnicy, natomiast wielka część tego drugiego środowiska stanowi dziś elitę polskiej sztuki, kultury i polityki, a także biznesu. To fakt.
- na Woodstock przyjeżdża od 300 do 450 tysięcy ludzi. Ledwie promil z nich - ci młodsi, bardziej pijani od innych lub zapatrzeni w amerykańską tradycję - kąpie się w błocie, a Tobie - i wielu innym - daje do asumpt do nazywania tych całych rzesz ludzi brudasami.
- nie wymagałem od tego feliotonu literackiej wirtuozerii, napisałem wręcz, że warsztatowo jest w porządku. Stwierdziłem jedynie, że głownym celem każdego felietonu jest wywołanie jak najciekawszej dyskusji, pobudzenie do myślenia - ten tekst, moim zdaniem, tego nie gwarantuje. Co do ambicji autora - to źle zrozumiałeś moje słowa - nie odbieram mu tejże. Chodziło mi o to (i tu stanąłem po stronie autora), że oczekiwanie po felietonie jakichś odkrywczych, uniwersalnych prawd mija się z celem, wysu nie miał zamiaru stawać na głowie, by coś takiego starać się stworzyć, i dobrze! Punkt dla niego. Do polszczyzny autora takoż żadnych uwag nie miałem, nie rozumiem zatem Twoich ostatnich w moją stronę rzuconych uwag.
I wreszcie wysu:
Przykro mi, że Tobie przykro - nie to było moim celem. Przykro mi, że początek swoich słow do mnie to pisanie o sraniu pod kątem . Nie podważam Twojej wiarygodności, zastanawiam się jedynie, po co tekst o obrzyganej szybie w felietonie na temat Milanu, i to skłoniło mnie do zastanowiania się, czy nie był to środek stylistyczny sam w sobie - czy nie podkoloryzowałeś tego czy owego na potrzeby felietonu. Ale skoro twierdzisz, że rzeczywiście pisałeś wpatrzony w obrzyganą/obsraną szybę, nie kwestionuję tego - mam nadzieję, że to Cię usatysfakcjonuje.
Negatywnych reakcji u siebie nie zauwazyłem. Jeżeli jednak odbierasz rzeczowe - choćby takie, z którymi się nie zgadzasz - argumenty jako negatywne nastawienie, mogę przypuszczać, że Tobie mógł ktoś wyrządzić w Internecie wielką krzywdę (bo takąż jest chyba dla Ciebie jakakolwiek krytyka Twojej twórczości, która zapewne czyni Cię, jak każdego - mniej lub bardziej uzdolnionego twórcę - dumnym. A urażona duma piecze nieznośnie)...
A teraz Twoje pudła:
- nie lubię puszczać pawia w autobusach ani w innych środkach lokomocji. Picie alkoholu - jak i każdą inną czynność życiową - należy uprawiać rozsądnie i z głową.
- nie mam długich włosów, choć w młodości miałem. Teraz mam krótkie (w młodości rónież krótkie miewałem)
- słucham przeróżnej muzyki (od Mozarta i Bacha poprzez rzeczy typu Enigma, Era, następnie ska, reggae, punkrock, hardcore, na na rapie kończąc). Z każdego rodzaju muzyki - oprócz ogłupiającego, plastikowego popu czy disco wszelakiej maści - można znaleźć sobie wartościową rzecz, która pozytywnie wpłynie na odbiorcę...
- co do niepełnionego muzyka, to nie wiesz, czy jego główną pasją jest muzyka, i czy on chciałby nim być. Ja lubię słuchać muzyki, mam kolekcje 200 płyt CD (nie kradzionego z Internetu MP3), a jakoś nigdy nie miałem chęci być muzykiem . Jestem też pasjonatem filmu, a nie pragnałem zostac aktorem, kocham literaturę i poezję, a nie chciałem być następcą Mickiewicza czy Prusa. Wreszcie jestem pasjonatem piłki noznej, a- poza marzeniami w wieku 7 - 14 lat nie miałem wielkich nadziei na sławę i Złotą Piłkę, a przecież lubię poganiać za piłką i dziś...
Nie wiesz nic o tym kolesiu. Lubi rockową muzykę, ale może chce zostać pisarzem, architektem, weterynarzem, malarzem, kierowcą ciężarówki? Nie wiesz tego, i dlatego twierdzę, że przypiąłeś łatkę niespełnionego rockmana.
- to że jestem z innej bajki i piszę filozoficzne komentarze to przeczytałem właśnie na tej stronie od kilku użytkowników. Ale nie miałeś obowiązku znać tego faktu, i nie wiedziałeś, że sobie ironizuje, więc nie mam obiekcji - wyjaśniam wszystko.
Nie zrozumiałem felitonu? To już była zbędna złośliwosć z Twojej strony (wcale nie napisany był on jakimś prostym językiem, uważam, że w miarę zgrabnie go ułożyłeś, czyta się go dość płynnie). Rozumiem, że ci, co pieją z zachwytu i piszą o ''brudasach'' zrozumieli ten ezoteryczny tekst lepiej ode mnie. Bo czyż nie do takich właśnie czytelników był kierowany?
Pozdrawiam, i uwierz, nie chciałem po nikim pojechać, bo znam lepsze rozrywki. Ale myślałem, że autor winien spodziewać się różnych komentarzy, i nie brać uwag zbyt dogłębnie...
sobota, 06 sierpień 2011, 12:56 polak666 / komentarzy: 7939 /
Zaraz będzie tutaj drugi felieton, ale w komentarzu i na temat Woodstocku itd, itd... ;p
sobota, 06 sierpień 2011, 13:38 arek24 / komentarzy: 464 /
@polak666
Nie dostałem nigdy z glana, ale ty możesz dostać z AF'1 (jeśli należysz do brudasów). :p
sobota, 06 sierpień 2011, 15:02 szocik7 / komentarzy: 2630 /
arek co ty masz do tych "brudasow" ? Ciagle ich powtarzasz ^^
sobota, 06 sierpień 2011, 16:26 polak666 / komentarzy: 7939 /
arek24, kolejny hipster -_-. AF1, Conversy, DC i inne hipsterskie, szpanerskie gówna...
sobota, 06 sierpień 2011, 16:30 polak666 / komentarzy: 7939 /
jakoś wątpię zresztą żebyś się odważył przywalić z tych trampów pierwszemu lepszemu Metalowi/Punkolu.
sobota, 06 sierpień 2011, 20:34 felipe / komentarzy: 1616 /
świetny felieton wysu, propsy :) ważne pytanie zadałeś na końcu, mam nadzieję, że 1 września wszyscy będziemy mogli, patrząc na dokonane transfery, powiedzieć sobie, iż Berlu nastawił się na prawdziwą Miłość przez wielkie 'M' :)
sobota, 06 sierpień 2011, 22:02 wysu / komentarzy: 3121 /
Głosie - przyjmuje na klate twoja krytyke, nie uraziles mojej dumy w zaden sposob, ale nie spodobalo mi sie kilka zdan, w ktorych probowales mi wmowic to czego nie zrobilem (co wedlug ciebie jest rzeczowym argumentem):

1. "(Tekst o rzygowinach ''niespełnionego rockmana'' jest wyraźnie obliczony na wywołanie lub skatalizowanie niechęci wobec woodstockowej młodzieży (i niemłodzieży), co już ''owocuje'' durnymi uwagami o ''brudasach'', i co zapewne cieszy twórcę tego felietonu (po to przecież spłodził ten piękny fragmencik)."

to twoje pudlo wywolalo moje nietrafione riposty. jak juz wyzej napisalem, nie mam nic do ludzi z tego srodowiska, co wiecej wole ich rzygajacych na okno niz dresow bijacych niewinnych ludzi.

2. "No i tekst o ''Merdattich''...No szczyt wyrafinowania po prostu, zapewne trafiając do głowy autora sprawił mu wiele frajdy - i również obliczony był ewidentnie na poklask rechoczących dzieciaków."

nie napisalem tego zeby dzieciaki mogly sie posmiac, po prostu nienawidze interu i lubie przy nadarzajacych sie okazjach dac upust swojej niecheci do tego klubu. tym bardziej, ze nazwisko moratti zawsze kojarzylo mi sie ze slowem merda, ale jakos nigdy nie mialem okazji podzielic sie z gronem milanistow tym spostrzezeniem ;-)

*******************************************************************

niespelniony rockman... patrzac z twojego punktu widzenia rzeczywiscie moze sie wydawac chybionym okresleniem. jednak wedlug mnie kazdy szary czlowiek jak ja czy wiekszosc ludzi na tej stronie jest w pewnym sensie niespelniony. poza tym nie uwazam za obrazliwe czy ponizajace mowienie o kims, ze jest niespelnionym rockmanem, a uzyte przez ciebie okreslenie "przypiecie latki" ma raczej negatywny wydzwiek, czego ja nie zamierzalem, piszac o tym czlowieku z pociagu. tak samo jak o obrzyganej szybie. to po prostu sceneria, w ktorej przyszlo mi spedzic czas na podrozy i postanowilem podzielic sie tym z czytelnikami, a moze chcialem przez chwile poczuc sie jak poeta, ktory z gracja opisuje miejsca zwiazane z jego tworczoscia ;-)

*******************************************************************

napisales:

"Główną słabościa tego felietonu jest to, że nie wzywa on do merytorycznej dyskusji (a to winno być celem każdego felietonu) "

ja odpisalem, ze nie zrozumieles felietonu... fakt, ze zlosliwie, ale bylo to spowodowane twoim sposobem argumentowania, z ktorego wynikalo, ze ty wiesz najlepiej co chcialem osiagnac piszac to czy tamto (patrz pkt.1 i 2.).

jesli moj tekst nie wywolal w tobie ochoty do dyskusji to szkoda. wiem ze przez wieksza czesc bylo to paplanie o tym co wszyscy wiedza, bo kazdy szanujacy sie kibic milanu zna jego historie co najmniej rok wstecz, ale na poczatku felietonu zaznaczylem, ze odczucia jakie towarzysza mi w czasie tego okresu przygotowawczego sa inne niz zwykle, a pod koniec rozszerzylem ta mysl, zadajac kilka pytan, na ktore kazdy mogl sobie sam odpowiedziec, czy to w komentarzu czy w glowie...

poza tym chcialem rowniez aby dobor zdjec w lewym gornym rogu (zamyslony silvio, ruby, fabregas oraz nasz herb) obrazowal chociaz troche sens tego felietonu i pobudzal do jakiejs refleksji ;-)
sobota, 06 sierpień 2011, 23:55 milanik / komentarzy: 2334 /
"arek24, kolejny hipster -_-. AF1, Conversy, DC i inne hipsterskie, szpanerskie gówna..."

AF1 uwielbiam od wielu już lat... Natomiast nie bujam się w koszulkach 5xl oraz w gaciach o 10 rozmiarów za dużych... Te buty mają coś w sobie...

DC u mnie zawsze wywierały negatywną opinię...

Conversy ? Wolę już chyba trampki Vansa czy Lacoste...

Takie lekkie odbicie od tematu felietonu który już zdążyłem spropsować ; )
niedziela, 07 sierpień 2011, 00:04 ss081 / komentarzy: 1116 /
Wysu wspominasz, ze gralismy wszystko na ronaldinho... po przeczytaniu tego zdania momentalnie skojarzyły mi sie te wszystkie wrzutki grane na ibre z kolei :) Bo byl taki okres,ze nie wykorzystywalismy szybkosci pato ,tylko walilismy glowa w mur (czytaj pilki grane na ibre bezsensu nieraz) wiec w sumie nie wiem czy to jest ta roznica ktora sprawila ze lepiej gramy. Ciezko to porownac w sumie, bo nie bylo przeciez boatenga robinho cassano ibry itp i nie wiadomo na ile styl gry a na ile sami zawodnicy zmienili obraz gry.Warte podkreslenia jest to,ze 2009 rok (to chyba ten :D)byl na prawde dobry w wykonaniu Ronaldinho, mial bardzo duzo asyst no i bramek tez sporo wiec jak takie granie na niego sie sprawdzalo to byla to jakas metoda. Mysle, ze wtedy mielismy o wiele wieksze problemy z obrona.

Tak czy inaczej pewne jest jedna zmiana na lepsze-Allegri. Tak jak obiecywalem, z jego ocena koncowa wstrzymam sie do konca tego sezonu ,ale narazie wyglada to obiecujaco i FAKTEM jest,ze spelnia swe zadanie lepiej od Leo :)i Tu chyba lezy glowne zrodlo poprawy naszej gry .A felieton ma cos w sobie skoro o godz 00:00 przeczytalem go do konca
niedziela, 07 sierpień 2011, 02:42 arek24 / komentarzy: 464 /
Żadne przypałowe DC i Conversy, tylko AF'1. Jeśli chodzi o ciuchy, to xl/xxl -Stoprocent, Smoke story, mass, metoda itp ;).

@polak666
,,jakoś wątpię zresztą żebyś się odważył przywalić z tych trampów pierwszemu lepszemu Metalowi/Punkolu."

nie takim śmieciom już kopałem po ryju :p
niedziela, 07 sierpień 2011, 08:55 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
wysu:
I widzisz, można porozmawiać na spokojnie, bez niepotrzebnych emocji:-) Chcę doprecyzować jedną rzecz: to nie tak, że Twój felieton nie wywołał u mnie chęci do merytorycznej dyskusji...Odniosłem tylko wrażenie (być moze mylne), że te wstawki o rzygających łódstokowiczach i te ''Merdatti'' były umieszczone z pełną premedytacją, aby wywołać falę żółci lub choćby pojedyncze jej wytryski. Nawet jeśli byłem w błędzie, to przewidziałem, że takie komentarze się pojawią. Tak jak ten komentarz powyżej, spłodzony w pocie czoła przez gówniarza z Kaczyńskim w avatarze o kopaniu po ryju różnych śmieci (nawiasem mówiąc zastanawiam się, czy na tym serewisie funkcjonują jacykolwiek moderatorzy, skoro można tu bezkarnie pluć pogardą i nienawiścią wobec innych). Nawet więc jeśli nie użyłeś tych figur retorycznych specjalnie, to powinieneś spodziewać się, że mogą takie teksty wywołać negatywne reakcje u co tępszych, zacietrzewionych czytelników. I powinieneś sie spytać samego siebie, czy warto wprowadzić takie elementy, będące zagrożeniem dla merytorycznej treści felietonu. To jest odpowiedzialność twórcy.
Co do Interu, to ja, jako kibic Milanu, czuję oczywiście głęboką niechęć wobec tej drużyny i życzę jej zawsze źle. To normalne. Ale Ty piszesz o nienawiści...Nienawiść? Moim zdaniem używanie takiego sformułowania jest niepoważne. Wszystkie teksty o ''merdach'', o ''sprzedawczyku Kace'' czy ''Judaszu Leonardo'' winny byc - nieodłącznym przecież - elementem stadionowego folkloru, nadającym meczowi kolorytu i treści emocjonalnej. Ale życie to nie stadion. Po zawodach sportowych zaczyna sie codzienność: rodzina, szkoła, praca, przyjaciele, rozrywki. Nie kładę się spać obok swej żony zgrzytając zębami z nienawiści do Interu. Mam swoje życie, swoje radości, swoje problemy i plany. A piłkarze mają swoje. Po meczu biorą prysznic, wsiadaja do luksusowych aut, jadą do swoich rezydencji, skąd zbierają swoje żony - modelki do wykwintnych restauracji, gdzie siedzą ze swoimi równie sławnymi i majętnymi przyjaciółmi, którzy na co dzień grają dla lokalnego rywala - i bawią się setnie, bo ich życie to naprawdę fajna bajka.
Lepiej więc zająć się swoim życiem i starać się coś w zyciu osiągnąć, by uczynic je lepszym i bardziej znośnym, miast żywić się atawistyczną, plemienną nienawiścią wobec innego klubu. Będąc na stadionie - czy ogladając mecz w telewizji - krzycz o merdach i zdrajcach, bo to prawo - może i obowiązek - kibica. Ale potem żyj swoim życiem, będziesz szczęśliwszy...
Na koniec wybac mi mentorski ton, w jaki być może wpadłem. Nie czuję się lepszy od Ciebie, wydaje mi się tylko, że jestem ciut starszy, i trochę więcej przeżyłem i doświadczyłem. Moje słowa nie są więc dobrymi radami w Twoją stronę (bo takie zapewne miałbyś w dupie), a jedynie moim spojrzeniem na Twoją (wybacz szczerość, ale nie do końca dojrzałą) ''nienawiść'' wobec Interu.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
niedziela, 07 sierpień 2011, 10:36 Victor / komentarzy: 2900 /
Ja w czwartek byłem zmuszony jechać pociągiem na Kostrzyn i również widziałem rzygającego kolesia, na szczęście ktoś mu dał w porę reklamówkę. Biorąc pod uwagę fakt, że pociąg był wypchany po brzegi, jechałem tylko dwie stacje, a tam pełno było kolesi lewitujących pod sufitem, to epizod z obrzyganą szybą wydaje mi się więcej niż prawdopodobny.
niedziela, 07 sierpień 2011, 16:55 ełek / komentarzy: 2766 /
" Felieton (fr. feuilleton - zeszycik, odcinek powieści), specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora. "

może ten cytat z wikipedii przemówi niektórym do rozsądku ;)
niedziela, 07 sierpień 2011, 18:45 Roger Federer / komentarzy: 1291 /
ełek odradzałeś mi korzystania z wikipedii
niedziela, 07 sierpień 2011, 18:51 polak666 / komentarzy: 7939 /
@arek24
W internecie każdy cwany. Ja mogę udawać też wielkiego koksa, który wykopuje każdemu w ryj z buciora choć takim nie jestem. W każdym razie ten kto najwięcej kozaczy i wyzywa innych ten jest właśnie największą piczą.
niedziela, 07 sierpień 2011, 20:02 ełek / komentarzy: 2766 /
Widzisz Roger, powyższą formułkę Wikipedia "zerżnęła" z jakiegoś nieomylnego słownika. Natomiast jeżeli chodzi o dane piłkarzy, to wolą tworzyć na własną rękę, a przecież bank wiedzy o Milanie czyli strona acmilan.pl jest pod tym względem dosyć przejrzysta ;)
niedziela, 07 sierpień 2011, 22:01 arek24 / komentarzy: 464 /
@polak666
Nie jestem jakimś koksem. Jeśli biję się to przeważnie w kilku, a takich brudasów trzeba czyścić i nikt poważny temu nie zaprzeczy.

@szocik7
milcz gimbie :p
niedziela, 07 sierpień 2011, 23:03 szocik7 / komentarzy: 2630 /
@arek

milcz JP-eku
niedziela, 07 sierpień 2011, 23:17 arek24 / komentarzy: 464 /
Jp firma MMA!!!

Tak na serio to nie jestem JP-kiem, przecież wiesz :p
niedziela, 07 sierpień 2011, 23:34 szocik7 / komentarzy: 2630 /
Wiem ^^ ale lubisz propsowac
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 00:06 arek24 / komentarzy: 464 /
@szocik
Zmień avatar bo brzydki troszkę:p
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 00:16 szocik7 / komentarzy: 2630 /
W czym brzydki? ^^
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 11:26 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
elek, człowieku o jakże intrygującym avatarze:
Sądzę, że Twoja uwaga skierowana była do mnie (naucz się nieco odwagi cywilnej i zwracaj się ze swoimi uwagami wprost do osby, w której kierunku je artykułujesz, a nie posługując się ogólnikami w rodzaju ''niektórzy''). Dziękuję Ci za udostępnienie mi definicji felietonu, którą zaczerpnąłeś pośrednio ''z jakiegoś nieomylnego słownika''. Już sam fakt, że to zrobiłeś oraz styl, w jakim to zrobiłeś sprawia, że nie będę z Tobą dyskutował. Skarcę Cię natomiast, tak jak każdy dorosły winien karcić gówniarza niepotrzebnie otwierającego usta.
Po pierwsze, do Twojej wiadomości: subiektywna, wyrażająca osobiste opinie autora, złośliwa w swym wydźwięku może być i inna forma literacka: esej, list, opowiadanie, wiersz, fraszka...Nie w tym rzecz. Niestety, zdajesz się być następnym przykładem degeneracji polskiego systemu oświaty. Poziom nauczanie jest tak strasznie zaniżany, że produkuje potem młodych, ''wykształconych'' ludzi nieprzystosowanych do normalnego funkcjonowania, niekomunikatywnych w najwyższym stopniu. Zdają te tępe masy maturę, a potem nie ma gdzie ich powpychać, z racji ich braku talentu czy najogólniejszej choćby wiedzy, więc tworzy się kolejne armie urzędasów, które uczciwie pracujacy człowiek musi utrzymywać.
Nie nauczyła Cię szkoła czytać ze zrozumieniem, i teraz ja muszę udzielać Ci lekcji. Otóż, nie zarzuciłem temu tekstowi tego, że nie jest on felietonem. Nie zarzuciłem mu tego, że autor usiłował być zabawny. Odniosłem się natomiast do intencji autora i do poziomu dowcipu.
Udowadniając mi za pomocą regułki coś, co wiem doskonale, stanąłeś nieopatrznie po mojej stronie w moim sporze z autorem. Oczywiście, że felieton jest subiektywny, oczywiście, że wyraża osobiste emocje autora, oczywiście, że bywa złośliwy. Dlaczego? Dlatego, że ma wywołać w czytelniku określone emocje oraz refleksje na temat meritum w nim zawartym. wysu napisał o obrzyganej szybie świadomie, licząc właśnie na takie reakcje, jakie wywołał. Teraz tłumaczy, że po prostu opisywał rzeczywistość. Ale felieton - jak już dzięki Twojej ściądze z Wikipedii zdążyliśmy ustalić -wyraża osobiste emocje autora. Dlaczegóż więc - skoro emocje były czyściutkie jak śnieg - wysu usilnie próbował mi wmówić, że na ten jeden moment jego felieton przeobraził się w posługujący się suchym faktem reportaż, opisujący otaczajacą rzeczywistość? Czy gdyby autor puścił bąka w trakcie jego pisania, również by o tym napisał? Felieton jest felietonem i pisze się go po to, by wywołać mniej lub bardziej określone rekcje. Dlatego odniosłem się do intencji felietonisty, ale on sam oznajmił, że w swych domysłach posunąłem sie za daleko. Cóż, być może to był po prostu (według Ciebie, elek) słaby felieton, który nie umie zachować czystej formy i przeobraża się raz w reportaż, kiedy indziej w niezbyt udany pamflet (dowcip o ''Merdattich'' dla mnie był nienajwyższych lotów, Ciebie pewnie rozbawił do łez?).
A na koniec wspomnę jeszcze, że tak się składa, że jestem z wyksztalcennia dziennikarzem. Co prawda od kilku lat już nie pracuję w swoim zawodzie (robię co innego za nieco wyższe pieniądze - cóż, znak czasu), ale słownikowe regułki zaczerpnięte z Internetu nie są mi potrzebne. Napisałem w swoim życiu być może nawet więcej felietonów, niż Ty onanizowałeś sie przy gazecie ze zdjęciem Dody (zapewne Twoja jedyna forma kontaktu z prasą, sądząc po tym, jak biegle idzie Ci rozumienie słowa pisanego). Zamilcz więc, dzieciaku, kiedy dorośli rozmawiają - nawet jesli się kłócą.
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 14:06 szocik7 / komentarzy: 2630 /
Bardzo przyjemne jest czytanie post-felietonów pod felietonem ^^
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 15:33 arek24 / komentarzy: 464 /
@GłosRozsądku
,,Usiądź weź krzesło" :p. I zmień nick na GłosBrudasa :p
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 15:38 szocik7 / komentarzy: 2630 /
arek jeszcze raz napiszesz coś o "brudasach" to zaczniemy się "nie lubić"
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 16:50 wysu / komentarzy: 3121 /
"wysu napisał o obrzyganej szybie świadomie, licząc właśnie na takie reakcje, jakie wywołał. Teraz tłumaczy, że po prostu opisywał rzeczywistość"

myslalem, ze juz doszlismy do jakiegos porozumienia w kwestii tego z jakimi intencjami pisalem konkretne fragmenty tego tekstu, ale widze, ze dalej masz na ten temat wlasne, a zarazem odmienne od mojego zdanie ;-)

*******************************************************************

" Dlaczegóż więc - skoro emocje były czyściutkie jak śnieg - wysu usilnie próbował mi wmówić, że na ten jeden moment jego felieton przeobraził się w posługujący się suchym faktem reportaż, opisujący otaczajacą rzeczywistość?"

"Cóż, być może to był po prostu (według Ciebie, elek) słaby felieton, który nie umie zachować czystej formy i przeobraża się raz w reportaż, kiedy indziej w niezbyt udany pamflet (dowcip o ''Merdattich'' dla mnie był nienajwyższych lotów, Ciebie pewnie rozbawił do łez?)."

byc moze wlasnie dlatego moj felieton przeistacza sie z subiektywnego biadolenia w czysto obiektywny reportaz i odwrotnie... jest to moj pierwszy tego typu tekst, nie skupialem sie specjalnie na formie, a z wyksztalcenia jestem geologiem i wychodzi na to, ze rzeczywiscie nie nauczono mnie w szkole podstawowej oraz sredniej jak poslugiwac sie jezykiem polskim w formie pisanej, ale na szczescie troche lepiej odnalazlem sie w innej branzy ;-)


p.s. wracajac do nienawisci... w trakcie meczu derbowego, ktory ogladalismy w praktycznie pustym pubie, nagle pojawil sie jeden interista. wypil pare piw i nie zastanawiajac sie dlugo zaczal krzyczec: "yebane piz.dy z milanu"

ja mimo mojej bezkresnej niecheci do merd nigdy nie obrazam ich publicznie, kibicuje swoim, czasem cos zaklne pod nosem lub wydre morde, ale nie bezposrednio w kierunku drugiego czlowieka. tak samo zachowuja sie pozostali milanisci, z ktorymi ogladam mecze.

przez takich ludzi moja niedojrzala nienawisc zawsze pozostanie taka sama. poza tym lubie to uczucie ;-)
moim zdaniem lepiej nienawidzic kogos z kultura, czy to w trakcie meczu czy w internecie, niz byc chamem na zywo, a zza monitora udawac intelektualiste.


"Ale życie to nie stadion. Po zawodach sportowych zaczyna sie codzienność: rodzina, szkoła, praca, przyjaciele, rozrywki. Nie kładę się spać obok swej żony zgrzytając zębami z nienawiści do Interu. Mam swoje życie, swoje radości, swoje problemy i plany. A piłkarze mają swoje. Po meczu biorą prysznic, wsiadaja do luksusowych aut, jadą do swoich rezydencji, skąd zbierają swoje żony - modelki do wykwintnych restauracji, gdzie siedzą ze swoimi równie sławnymi i majętnymi przyjaciółmi, którzy na co dzień grają dla lokalnego rywala - i bawią się setnie, bo ich życie to naprawdę fajna bajka.
Lepiej więc zająć się swoim życiem i starać się coś w zyciu osiągnąć, by uczynic je lepszym i bardziej znośnym, miast żywić się atawistyczną, plemienną nienawiścią wobec innego klubu. Będąc na stadionie - czy ogladając mecz w telewizji - krzycz o merdach i zdrajcach, bo to prawo - może i obowiązek - kibica. Ale potem żyj swoim życiem, będziesz szczęśliwszy..."

tutaj juz troche poplynales... nie mam problemu z odroznieniem pilkarskiej rzeczywistosci od pelnego skurvysynstwa codziennego zycia, ale to przeciez strona poswiecona milanowi, a nie stosunkom miedzyludzkim czy problemom mlodocianych matek, dlatego pozwolilem sobie na publiczne wyrazenie moich uczuc do druzyny interu. nie myslales chyba, ze idac z kobieta na spacer wykrzykuje obrazliwe hasla w kierunku merdazzurrich ;-)

pozdr.
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 17:25 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
arek24:
Nie dyskutuję z niekumatymi gówniarzami, daruj sobie, dziecko.
wysu:
To że pijany fan Interu wykrzykiwał obrażliwe hasła świadczy (źle) o nim jako o człowieku, a nie o Interze jako o klubie. Czy ten małolat bredzący powyżej coś o kopaniu po mordzie brudasów jest dowodem na to, że klub AC Milan to syf i gnój? Wszędzie znajdą się debile, bo głupota jest jak robactwo i pleni się orydynarnie. Słaby masz więc powód do nienawiści wobec Interu.
I wiem, że to strona poświęcona Milanowi, ale Ty mówisz o nienawiści. Nienawiść to brzydkie uczucie, najczęściej pchające ku przemocy, często owocujące zbrodnią. O nienawiści można mówić w przypadku nazistów i Żydów, a jej efekty znamy wszyscy - Ty możesz nawet co najwyżej szczerze nie cierpieć lokalnego rywala swojej ukochanej drużyny. A poza tym nie wierzę, że lubisz uczucie nienawiści - bo daje ona poczucie wartości tylko osobnikom niespełnionym, prymitywnym i nieszczęśliwym, a nie sądzę, byś taki był.
A co do Twojego felietonu, powtórzę - warsztatowo był dobry, czytało mi się go lekko. A przyczepiłem się jedynie do dwóch (moim zdaniem zupełnie niepotrzebnych - ale Ty jako autor uznajesz je za niezbędne, muszę sie więc z tym pogodzić) punkcików, które wciąż wywierają na mnie niedobre wrażenie.
Pozdrawiam.
PS. Chciałbym wierzyć, że uwaga o chamie udającym zza monitora intelektualistę nie była o mnie:-) Nie dlatego, żeby mnie jakoś to specjalnie ubodło, ale po prostu lubię jasność - i wszelką krytykę lubię otwarcie skierowaną wobec mnie i podpartą argumentami, bo inaczej to nic, tylko czcza i niegodna myślącego człowieka insynuacja.
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 18:51 arek24 / komentarzy: 464 /
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 17:25 GłosRozsądku / komentarzy: 16 /
arek24:
Nie dyskutuję z niekumatymi gówniarzami, daruj sobie, dziecko.

Może jestem dzieckiem, ale ty i tak należysz do brudasów.
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 18:55 arek24 / komentarzy: 464 /
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 15:38 szocik7 / komentarzy: 1995 /
arek jeszcze raz napiszesz coś o "brudasach" to zaczniemy się "nie lubić"

Trudno nie nazywać takich ludzi brudasami, skoro propsują tych którzy bawią się w błocie bądź sami tak się bawią.
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 19:11 wysu / komentarzy: 3121 /
oczywiscie, ze to NIE bylo o tobie ;-)

jesli jednak moge powiedziec cos negatywnego, to nie podoba mi sie twoj nick... nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi sie z osoba, ktora wlaczajac sie w jakas dyskusje z gory zaklada, ze wszyscy sie myla, a siebie traktuje jako jedyne zrodlo wszelkiej i niepodwazalnej prawdy ;-)

nie mowie, ze tak jest i nie osadzam cie, bo nie mam w zwyczaju robic tego nawet w stosunku do osob, ktore znam osobiscie, a co dopiero tych z internetu. to tylko taka swobodna i nic nie znaczaca opinia. mam nadzieje, ze wymyslajac swoj nick na tej stronie nie kierowales sie wymienionymi przeze mnie cechami ;-)



jesli chodzi o ta nienawisc, to oczywiscie, ze wybryk jednego podpitego dupka nie przekresla calej spolecznosci interistow, ale powiem ci szczerze, ze takie przypadki zdarzaja sie przy kazdych derbach. w ogole pilkarze interu zawsze kojarzyli mi sie z takimi boiskowymi chamami, oszustami i bezmozgowcami ;-)

byc moze naduzywam slowa nienawisc, nigdy nie mialem ochoty zrobic komus krzywdy tylko dlatego, ze kibicuje temu klubowi, mam zreszta szacunek do paru zawodnikow interu, ale po prostu zycze im jak najgorzej, czy graja w serie a czy w lidze mistrzow. ostatnio moze troche mniej, ze wzgledu na ten ranking europejskich pucharow, w ktorym niestety coraz gorzej to wyglada dla wlochow, ale generalnie najchetniej widzialbym inter broniacy sie przed spadkiem do serie b ;-)

pozdr.
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 20:18 BountyFire / komentarzy: 6933 /
tak jak Rawicz dziś napisał, że spośród 700 tysięcy uczestników media zawsze znajdą jednego debila który zrobi coś głupiego.

Arek myślałem, że jesteś mądrzejszy a widzę, że prezentujesz jak Smoliński, Szczypińska czy "wielki" były prezes Stoczni Gdańskiej którzy po dwóch latach się dowiedzieli, że Nergal podarł Biblię w klubie Ucho w Gdynii ;] Na tym samym Woodstocku w tym roku grał także Hans z 52 Dębiec który ostatnio oprócz wydania solowej płyty, uczestniczy w projekcie Roberta Litzy Friedricha Luxtorpeda.

Woodstock to może i nie do końca moja bajka, ale muzycznie robi się z roku na rok coraz lepiej, szkoda tego dziwnego ekscesu z Prodigy, no ale wszystkiego idealnie nic nie można. Ja się przygotowuje na Ostróda Reggae Festiwal który zaczyna się w Czwartek, jednak już w środę mocna rootsowo-dubowa rozgrzewka :P
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 20:37 szocik7 / komentarzy: 2630 /
arek ta lysizna naprawde ci odwalila na rozum
poniedziałek, 08 sierpień 2011, 23:07 kami2 / komentarzy: 1452 /
w każdej supkulturze znajdą się tacy którzy są poza wszelkimi normami o DRESACH też można wiele zlego napisac ale po co jak ci się nie podoba taka muzyka i styl bycia rockmenów to nie komentuj bo ciekaw jestem kto będzie pamiętał za 10 lat że ktoś taki jak Tede,Peja itp istnieli i tworzyli dla niektórych dobrą muzykę?Prawie nikt. A takie zespoły jak Led .Zeppelin,The Dors,Nirvana nadal są na topie mimo że
pierwsze 2 tworzyły w latach 60 i 70 i nadal są na topie.

Mój komentarz dotyczy twórcy a tych którzy w swoich komentarzach obrażali ludzi kochających pewien nurt .
A sam felieton jest bardzo udany .

Moim zdaniem większym upodleniem jest koks dla szpanu zimny łokiec piwo dlatego że każdy pije dresy bo każdy nosi
fajki bo każdy pali i Hip Hop,Techno bo każdy słucha a nie dlatego że się lubi.
wtorek, 09 sierpień 2011, 00:13 milanik / komentarzy: 2334 /
Sory, ale "niedzielny" słuchacz nie ma pojęcia o Kalibrze czy też Wyp3... Jedynie z tej czwórki mogą kojarzyć Rycha...
Sam słucham rapu, ale głównie mudżyni z południ stanów czyt. Dirty South, ale nie napiszę że mój "ulubieniec" T.I. jest znany u osób które nie mają nic wspólnego z rapem.
wtorek, 09 sierpień 2011, 00:14 szocik7 / komentarzy: 2630 /
arek widać że nie jesteś otwarty na Świat ... właśnie że wraca moda na muzykę rockową z lat 80-90 ...ale albo tego nie widzisz albo jesteś walniety jak ten medzik któremu nigdy nie da się przemowic
wtorek, 09 sierpień 2011, 00:35 wysu / komentarzy: 3121 /
nie ma czegos takiego jak moda na muzyke. albo sie czegos slucha albo nie ;-)
wtorek, 09 sierpień 2011, 07:06 szocik7 / komentarzy: 2630 /
Źle użyłem tu słowa "moda" ale chodzi mi o to że Świat nie żyje tylko rapem i hiphopem jak to widzi np. Arek
wtorek, 09 sierpień 2011, 09:28 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
wysu:
Mój nick powstał z nieco innego powodu, a mianowicie zrodził się z moich literackich fascynacji. O ile z literatury obcej najbliżej mi do dzieł Orwella (''Rok 1984'' moim zdaniem- najlepsza obok ''Idioty'' Dostojewskiego powieść wszech czasów), Kosińskiego, Kesseya, Bułhakowa i wymienionego już w nawiasie mistrza Fiodora, o tyle jeśli chodzi o polską literaturę to mam tylko jednego guru. Uwielbiam co prawda pozezję Gałczyńskiego, Tuwima czy Herberta, Mrożek czy Hłasko są mi dość bliscy, ale numero uno absolutne to dla mnie Andrzej Sapkowski, autor słynnego ''Wiedźmina''. Kto oglądał film/serial na podstawie twórczości Sapkowskiego, zrobił sobie krzywdę, bo kicha to straszna (jedynie Żebrowski w roi tytułowej daje radę, reszta jest żenująca). Ale zarówno oba tomy opowiadań o Geralcie, jaki i Pięcioksiąg to już jest Twórczość przez duże T - ogromna dawka mądrości i humoru w jednym (wszystkie inne dzieła Sapkowskiego polecam takoż). Jednym z opowiadań sagi o wiedźminie jest ''Głos rozsądku'' - należy do moich dwóch, trzech ulubionych, a jako że logując się tu czytałem (po raz nasty już w życiu mym) właśnie to opwiadanie, taki nadałem sobie nick. A zrobiłem to też dlatego, że trwała na tej stronie jakaś zażarta, niewybredna dyskusja, którą chciałem nieco stonować. To wszystko. Nie było to spowodowane jakąś protekcjonalną, pełną pogardy i poczucia wyższości postawą - ja nie lubię patrzeć na ludzi z góry. Z Tobą, choć różnimy się nieco w opiniach - rozmawiam przecież jak najbardziej kulturalnie i spokojnie, i zawsze rozmawiam tak z każdym, kto dyskutować chce, nie rzucać kupą.
Co do Twojego felietonu, to jestem ździwiony, że to Twój pierwszy w życiu - naprawdę masz dryg, więc zachęcałbym cię (nie jako Wielki Pan Co To Sto Felietonów Napisał, a jako zwykły czytelnik), byś ich jeszcze kilka napisał - szczerze.
A i wszystkich Użytkowników przepraszam, jesli przynudziłem o rzeczach nie związanych z ACM, postaram się już pisać w tym temacie częściej niż w innych:-)
wtorek, 09 sierpień 2011, 10:54 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
Przepraszam za podwójny komentarz, ale muszę coś dodać.
Ja równiez życzę Interowi jak najgorzej - to normalne, naturalne u fana ACM. Nie lubię też Juventusu od zawsze. Ale z drugiej strony - potrzebujemy silnych rywali (wrogów, jesli ktoś tak nazwać to woli), bo zwycięstwo nad odwiecznym przeciwnikiem wtedy smakuje najlepiej, gdy wynika z naszej siły, a nie ze słabości tego drugiego. Wtedy taki tryumf jest najbardziej wartościowy. Wolałbym (abstrakcyjny przykład), by Inter dotarł do finału LM, gdzie spotkałby Milan, i na oczach całego świata ACM upokorzyłby Nerazzurich srogo (niech będzie skromnie 4:0 ;-/), niż żeby Inter odpadł juz na etapie grupowym, a my wygrać mielibyśmy finał, powiedzmy, z Chelsea.
Poza tym, jeśli o niechęć chodzi, to czytając często komentarze na tej stronie mam wrażenie, że to nie Inter a Barcelona jest najbardziej nieelubianym klubem, co zakrawa już na kpinę. Nie ma co zazdrościć innym ich obecnej siły, panowanie w piłkarskiej Europie odbywa się cyklicznie - kiedyś Real dominował te rozgrywki, później Ajax, następnie Milan...Dziś, nie ma się co oszukiwać, najlepsza jest Barca, i tyle. Kwestia czasu...
To Inter przede wszystkim, a także Roma oraz Juventus są odwiecznymi rywalami AC Milan, i nie zmienią tego całe chmary sfrustrowanych małolatów. Powiem więcej: to Milan był zawsze porównywany do Barsy przez wiele waznych postaci obu tych klubów. Kapitan Blaugrany - Carles Puyol - powiedział lat temu kilka, że jedynym klubem, jakiego koszulkę inną niż Barsy mógłby kiedykolwiek przywdziać i z dumą prezentować jego barwy jest właśnie Milan! Bo oba kluby mogą sie poszczycić etosem klubu rodzinnego, klubu będacego czymś wiecej, niż miejsce pracy, przedsiębiorstwo. To mniej więcej powiedział Puyol, i tylko ktoś kompletnie nie znający historii katalońskiego klubu może teraz pluć na ten zespół, dlatego, że obecnie gra najlepiej w Europie. Bzdura...
wtorek, 09 sierpień 2011, 12:34 Camill / komentarzy: 2631 /
Muszę się wtrącić, bo nie wytrzyma:d

niedziela, 07 sierpień 2011, 16:55 ełek / komentarzy: 1659 /
" Felieton (fr. feuilleton - zeszycik, odcinek powieści), specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora. "

może ten cytat z wikipedii przemówi niektórym do rozsądku ;)

Bez obrazy chłopczyku, ale podpieranie się wikipedią, jest trochę w stylu: "Tato, bo Marcin powiedział". To takie typowe dla dzisiejszych dzieciaków, które swoją wiedzę opierają tylko i wyłącznie na tym co wyczytają w internecie, w którym jest tyle samo bzdur, bredni i innych synonimów tych słów co prawdziwych informacji. Nie twierdzę, że przywołane przez Ciebie pojęcie z wikipedii jest całkowicie błędne, chciałbym tylko zaznaczyć w jaki sposób coraz to "nowsze" pokolenia radzą sobie z czerpaniem wiedzy, na różne tematy. Kiedyś człowiek zajrzał do encyklpedii PWN, słownika, poszedł do biblioteki, obejrzał program przyrodniczo - naukowy, itd., a teraz? Szlag mnie trafia jak co jakiś czas jakieś cyber-dziecko zachowuje się jakby pozjadało wszystkie rozumy, a na prośbę o sensowne argumenty posyła mi linka do wikipedii...

To tyle jeśli chodzi o wypowiedź "ełka", który uważa się za pierwszego wyśmiewcę na tej stronie - takie przynajmniej odnoszę wrażenie czytając jego komentarze.

Jeśli chodzi zaś o sam felieton, opowiadanie czy jak go tam zwał - nieważne... mnie się czytało go dość fajnie, być może dlatego, że nie jestem dziennikarzem i nie patrzę na to w tych kategoriach co Głos Rozsądku - swoją drogą kolega powinien troszkę wyluzować, bo co prawda nie nazwałbym powyższego tekstu felietonem, tylko luźnym ciągiem wspomnień i przemyśleń (być może inna nazwa działu pozwoli w przyszłości uniknąć tego typu krytyki - "publicystyka" czy coś w tym rodzaju), ale z drugiej strony nie jest to przecież rubryka szanującej się gazety, czasopisma itd. tylko fanowska strona traktująca o klubie sportowym.

Pozdrawiam.
wtorek, 09 sierpień 2011, 13:21 GłosRozsądku / komentarzy: 38 /
Camil:
Kolega ów jest odpowiednio wyluzowany, nie ma obaw. Podkreślę po raz kolejny i absolutnie ostatni: nie chcę się bawić w krytyka i nie recenzuję tekstu osoby o nicku wysu - wypowiadam po prostu swoją prywatną opinię, jako czytelnik. Nie czepiam się formy, składni, wartości merytorycznej - sam feliton nie jest najgorszy. Mówiłem o czymś innym. By to wyjaśnić (ostatni raz) rozszerzę wątek rozpoczęty przeze mnie w innym komentarzu. Czy gdyby autor, podczas pisania tego tekstu puścił bąka, napisałby o tym? Czy uraczyłby nas takim oto fragmentem: ''Właśnie wtedy, wspominając, puściłem przegłośnego pierda. Kilku współtowarzyszy podróży popatrzyło na mnie z rozbawieniem, a mnie zrobiło się głupio, tym bardziej, że nieprzyjemny zapach rozchodził się zatrważająco szybko i bezlitośnie''. Czy napisałby o tym wysu? Nie. Dlaczego? Bo to nie miałoby związku z tematem? Obrzygana szyba też nie miała. Otóż nie napisałby tego autor, bo nie chciałby narazić się na śmieszność. Nie życzyłby sobie, by jego problemy gastryczne i związane z nimi perypetie były tematem komentarzy. A musiałby się liczyć z tym, że znajdzie się kilka osób, które odniosą się do tego, niektórzy być może złośliwie. I tak samo musiał się liczyć z tym, że tekst o ''niespełnionym rockmanie'' rzygającym na szybę równiez wywoła nienajfajniejsze reakcje. Chyba że pozbawiony jest wysu krzty wyobraźni, ale chyba nie jest, skoro umie w miarę zręcznie napisać felieton...
A dowcip o Morattich po prostu wydał mi się niewybredny i niezbyt wyrafinowany, ale tu - i liczyłem się z tym - jestem absolutną mniejszością.
Pozdrawiam.
wtorek, 09 sierpień 2011, 13:42 Camill / komentarzy: 2631 /
GłosRozsądku

Oczywiście jak najbardziej Cię rozumiem... oczywiście obyłoby się bez szyby i rockmana, wystarczyłoby nadmienienie, że podczas podróży gdzieś tam myślałem o tym i o tym i doszedłem do takich wniosków... mnie to jednak w niczym nie przeszkadza, ale z drugiej strony większości niepełnoletnim czytelnikom tej strony jak najbardziej to odpowiada, a reszcie niekoniecznie inteligentnym to imponuje - taka prawda...
piątek, 12 sierpień 2011, 11:51 linkinpark96 / komentarzy: 2269 /
W życiu nie widziałem takich długich i inteligentnych komentarzy. I niech ktoś mi jeszcze kuwa powie, że na tej stronie są tylko dzieciaki nabijające sobie ilość komentarzy... :]

Fajny felietonik.
piątek, 12 sierpień 2011, 16:08 Camill / komentarzy: 2631 /
Ja cały czas sobie nabijam, a co? co nabijasz? Ostrzeżenie
piątek, 12 sierpień 2011, 16:53 Thayfun / komentarzy: 236 /
Jednak pobudza do dyskusji ;)
piątek, 12 sierpień 2011, 17:53 linkinpark96 / komentarzy: 2269 /
Camill

?
piątek, 12 sierpień 2011, 18:06 GiveMeReason / komentarzy: 1350 /
arek24 ty jesteś niedorozwinięty , idz jak najszybciej do psychiatry
sobota, 13 sierpień 2011, 13:28 Camill / komentarzy: 2631 /
Jak to co? Komentarze:)
niedziela, 14 sierpień 2011, 13:05 szocik7 / komentarzy: 2630 /
arek24 moze sam jest brudasem ^^
niedziela, 14 sierpień 2011, 17:59 GiveMeReason / komentarzy: 1350 /
jestes brudasem bo sie nie myjesz
wtorek, 16 sierpień 2011, 09:59 SIKORKA_3 / komentarzy: 84 /
Nice
środa, 17 sierpień 2011, 12:03 ełek / komentarzy: 2766 /
Doszły mnie słuchy, że niejaki użytkownik (o Tobie mówię GłosieRozsądku :) rzuca w moim kierunku jakieś oszczerstwa. Niestety przez ostatnie parę dni nie miałem dostępu do internetu, gdyż w poszukiwaniu Słońca wyemigrowałem na południe, ale teraz wypada się odnieść do powyższych słów.

"Dziękuję Ci za udostępnienie mi definicji felietonu, którą zaczerpnąłeś pośrednio ''z jakiegoś nieomylnego słownika''

Nie ma za co. Polecam się na przyszłość :)

Co do poziomu nauczania. No cóż, jeżeli po jednym zdaniu wyciągasz tak daleko idące wnioski, to rzeczywiście musiałeś być niezłym dziennikarzem (ale aż tak mało w Fakcie płacili ?)

" Skarcę Cię natomiast, tak jak każdy dorosły winien karcić gówniarza niepotrzebnie otwierającego usta."

To Ty kolego niepotrzebnie otworzyłeś swoje złote usta, wysyłając obiekcje do poszczególnych fragmentów felietonu rażących twoje wysublimowane małżowiny uszne.
Chciałeś by felieton wywołał merytoryczną dyskusję, ale nikt inny jak Ty szanowny GłosieRozsądku ją zwyczajnie uniemożliwił. Gdyby nie Twoje teorie spiskowe na temat intencji autora, to obecnie rozmawialibyśmy o problemach naszego klubu, a nie zastanawiali się kim chciał w przeszłości zostać ten nieszczęsny "niespełniony rockman". Tym swoim szukaniem dziury w całym niestety przypominasz mi znienawidzonego przez Ciebie (i nie tylko) urzędnika...
Zrozum, że jest to strona kibiców Milanu, a nie jakiegoś kółka literackiego więc należy się pogodzić z tym, ze nie wszystko będzie pasować do Twojego punktu widzenia.

Zdaję sobie sprawę, że nie jestem godny do prowadzenia dyskusji z tak elokwentną osobą. Ale proszę Cię byś nie patrzył na wszystkich z góry, bo nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie monitora, a nie tylko słowo pisane świadczy o poziomie człowieka.

Pozdrawiam.

.
Drogi Camillu :)

"Kiedyś człowiek zajrzał do encyklpedii PWN, słownika, poszedł do biblioteki, obejrzał program przyrodniczo - naukowy"

Kiedyś człowiek jechał dwa dni z Krakowa do Tarnowa, później wymyślono samochód :)

Podałem krótki wycinek z Wikipedyji gdyż szkoda mi było mojego cennego czasu na wchodzenie w tak nieistotną i błahą dyskusję. Miałem nadzieję, ze niektórzy (tak o Tobie mówię GłosieRozsądku) trochę wyluzują i zrozumieją, że felieton to własność autora z czego wynika, że może on pisać nawet "skrajnie złośliwie", a więc zgodnie z regułami tego typu wypowiedzi.

A Ty Camillku jak zwykle musiałeś dopowiedzieć swoje kąśliwe dwa grosze pod moim adresem.
Nadmienię tylko, że czasami (szczególnie w newsach o kontuzjach piłkarzy itp.) dzielę się z Wami wiedzą "pozasieciową" (to tak a propos tego "cyber dziecka" ;)
środa, 17 sierpień 2011, 13:01 Camill / komentarzy: 2631 /
Ełek
Drogi Camillu :)

"Kiedyś człowiek zajrzał do encyklpedii PWN, słownika, poszedł do biblioteki, obejrzał program przyrodniczo - naukowy"

Kiedyś człowiek jechał dwa dni z Krakowa do Tarnowa, później wymyślono samochód :)

W takim razie powodzenia przy pisaniu pracy mgr czy też inż. gdzie Twoim głównym źródłem będzie internet i wikipedia;]
środa, 17 sierpień 2011, 13:17 ełek / komentarzy: 2766 /
Na szczęście kierunek moich studiów nie wymaga pisania niniejszej pracy, ponieważ kończy się on egzaminem państwowym, do którego jednak wiedza z sieci nie wystarcza (i nie jest nawet brana pod uwagę przez zdających).
A cytatu z wiki użyłem, gdyż temat powyższej wymiany zdań był na tyle błahy, że nie opłacało mi się przemierzać całego mieszkania w poszukiwaniu słownika i powyższej formułki.
Co innego rzecz jasna z poważnymi zagadnieniami, wtedy trzeba wysiąść z samochodu, bo podczas jazdy, patrząc przez okno wiele rzeczy nam umyka, natomiast podczas spaceru mamy obraz w całej okazałości ;)
środa, 17 sierpień 2011, 13:26 Camill / komentarzy: 2631 /
A ja pisałem o używaniu encyklopedii itd. nie dlatego, że jestem wrogiem korzystania z dobrodziejstw najnowszych technologii i wynalazków, ale żeby zaznaczyć fakt, że internet niestety nie jest w pełni wiarygodnym źródłem wiedzy i nie należy łykać wszystkiego co jest tam napisane, tak jak to robią obecne pokolenia, zwłaszcza, że nie zabroniono czytania np. książek;]
sobota, 03 wrzesień 2011, 19:11 Rosso64 / komentarzy: 3068 /
arek24 _ Nie pyskuj ! I ty zmień avatar ! A felieton ? Bardzo mi się podobał : )
Skomentuj

Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...


Login:  
Hasło:
Nie masz konta?! Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła?!

Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy

Regulamin w skrócie...
  1. Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
  2. Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
  3. Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.




Sklep piłkarski Adidas AC Milan

Lp. +/- Drużyna Me. G+/G- Pkt.
1. Juventus 38 68/20 84
2. Milan 38 74/33 80
3. Udinese 38 52/35 64
4. Lazio 38 56/47 62
5. Napoli 38 66/46 61
Lp. +/- Zawodnik Strzelił
1. Zlatan Ibrahimović 28
2. Diego Milito 24
3. Antonio Di Natale 23
4. Edinson Cavani 23
5. Rodrigo Palacio 19
Lp. +/- Zawodnik Strzelił
1. Zlatan Ibrahimović 39
2. Antonio Nocerino 11
3. Kevin-Prince Boateng 10
4. Robinho 10
5. Antonio Cassano 8










Wszelkie prawa zastrzeżone 2005-2011r. www.acmilan24.com


, Ogłoszenia rolnicze, Weterynarz,