|
Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, iż przeciętny zjadacz chleba, spoglądając na tytuł tego felietonu łapie się za głowę, przewraca oczyma i mruczy pod nosem: "ale żenada... Po co ciągnąć ten temat?". Zgoda. Każdy chyba miłośnik Rossonerich, bądź też człowiek ogólnie rozkochany w piłce nożnej, śledzący w miarę regularnie donosy na temat przeprowadzki Kaki, przejadł się tematem. Jednakże według mnie krótkie, przejrzyste podsumowanie całej tej afery byłoby adekwatne do oficjalnego zamknięcia tego rozdziału.
Ricardo Izecson Dos Santos Leite – piłkarz roku 2007, gwiazda włoskich boisk, brazylijski półbóg. Zwał jak zwał – chłopak potrafi kopać piłkę. Nic więc dziwnego, iż krótko po sukcesie Milanu w Lidze Mistrzów 2007 oraz odebraniu przez Kakę wszystkich możliwych laurów w postaci złotych piłek, butów, statuetek i innego żelastwa powstało wokół jego osoby niemałe zamieszanie. Każdy klub, z tak zwanej wyższej półki, z pewnością nie pogardziłby takim zawodnikiem. Pierwszy chęć zakupu piłkarza wyraził Real Madryt. Jako że owy klub na pustki w portfelu specjalnie nie narzeka, mógł zaoferować całkiem przyzwoite pieniądze. Trudno podać jednoznaczną kwotę, jaką Hiszpanie byli gotowi oddać za brazylijską gwiazdę, gdyż stawki te były co chwilę podwyższane. Mówi się jednak o kwocie około 100 mln euro. Propozycja ta kusiła zarząd Milanu, jednak skończyło się na kliku gorących artykułach w prasie i niezrozumiałych wypowiedziach przedstawicieli klubu, którzy tylko dolewali oliwy do ognia.
Kolejnym klubem, który z otwartymi ramionami przyjąłby Kakę w swoje skromne progi była Chelsea Londyn. Warto przypomnieć, że ten właśnie klub – nie bójmy się tego powiedzieć- zmarnował karierę Szewczenki. Głośno było o zaskakująco wysokiej ofercie za brazylijskiego piłkarza, która według niektórych źródeł miałaby wynosić nawet 150 mln euro. Jednak i tym razem dyskusje i negocjacje między klubami były dość krótkie i mało obiecujące.
Prawdziwy Armagedon nastąpił, kiedy po dłuższej ciszy do gry przystąpił Manchester City. Do tej pory chyba żaden z wiernych kibiców Czerwonych-czarnych nie brał pod uwagę faktu, że wkrótce na San Siro, u boku Inzaghiego, Pirlo i Pato może zabraknąć Rickiego. Dopiero zaskakujący upór i determinacja właścicieli angielskiego klubu zakotłowały w futbolowym świecie. Zespół ten byłby przekleństwem dla Kaki – wszakże ledwo utrzymuje się w pierwszej lidze, a wszelkie laury i puchary są w tym przypadku marzeniem ściętej głowy. Brazylijczyk zmarnowałby swój potencjał i talent, ośmieszył samego siebie. Jednak zarząd Milanu, ku przerażeniu kibiców, nie miał najmniejszego zamiaru ucinać negocjacji i ogłosić z dumą „On nie jest na sprzedaż!” . Mało tego! Był skłonny sprzedać ulubieńca kibiców! Kwota, proponowana przez MC nie była oficjalnie ogłoszona – nieoficjalnie natomiast mówiono o sumie 150 mln. Cóż za paradoks! Wcześniejsza oferta Chelsea Londyn, klubu szanowanego i całkiem dobrego, była zlekceważona. A klub pokroju Manchester City był zaledwie o krok od zdobycia tak wspaniałego piłkarza i to za te same pieniądze. Cóż więc ma w sobie ten zespół? Jakich to sprytnych podstępów musiał użyć? Jakież to intrygi musiał uknuć? A może to nagle w Milanie odezwał się prymitywny głos wewnętrzny „mieć!” czyli innymi słowy pazerność i żądza pieniądza?
Tak czy inaczej, wybuchła afera. Fani protestowali, przedstawiciele milczeli, prasa pisała, spekulowała i dociekała prawdy, goniąc za kolejnymi doniesieniami niczym pies za patykiem. „Czy przyjdzie nam pożegnać ukochanego idola?” To pytanie padało z ust tysięcy fanów Rossonerich i odbijało się głuchym echem, nie przynosząc żadnej odpowiedzi. W czerwono-czarnych sercach nadzieja na zachowanie piłkarza tliła się słabym płomykiem, już dogasała. Jednak najwyraźniej Bóg wysłuchał ich gorących modlitw i Ricky jeszcze przez długi (miejmy nadzieję) czas, będzie zakładał czerwono-czarną koszulkę.
Co wynika z tej historii? Że bezinteresowność i wartości wyższe w XXI wieku są archaiczne. Zarówno Kaka, jak i Galliani, Silvio Berlusconi ze świtą byli postawieni przed trudnym wyborem. Kibice, duma, tradycja, dobro drużyny kontra pieniądze. Test na milanistę (pozwoliłam sobie na drobny neologizm). I ten test został niemalże oblany. W ostatniej chwili wybronili się. Na dopuszczający.
Udostępnij
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 19:28 zalfik / komentarzy: 410 / 
Artykul moze czyta sie moze bez jakiegos wielkiego zaciecia... ale puenta uderza mocno - zgadzam sie z autorką!
|
|
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 19:31 Lee / komentarzy: 681 / 
Bardzo przyjemnie się to czyta, biorąc pod uwagę wesoło-smutną tematykę (niby miał odejść, ale jednak został).
|
|
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 20:47 wysu / komentarzy: 3121 / 
dobre sprawozdanie:)
rzeczywiscie ciekawe czym roznila sie oferta man city od tej chelsea, silvio tlumaczyl sprawe kryzysem gospodarczym i rownowaga w zespole, ale mysle ze zarzad i ancelotti doszli do wniosku, ze kaka to nie jest juz ten sam zawodnik, ktory dal im triumf w lidze mistrzow. co na pewno nie jest zachowaniem godnym klubu okreslajacego sie jako rodzina...
dopiero protesty kibicow i lzy samego kaki podczas treningu zmiekczyly serce naszego il sylwestra, po czym z duma oglosil we wloskiej telewizji, ze kaka zostaje. mysle ze ta decyzja wyjdzie zarowno samemu pilkrzowi, klubowi jak i calemu srodowisku pilkarskiemu na dobre.
|
|
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 21:16 PaoloACM / komentarzy: 324 / 
przejrzyście i z głową przedstawione fakty, ciekawa stylistyka i bogata treść za to wszystko należą się plusy :) ale czy faktycznie że tak powiem gra warta była świeczki, nie wiemy jak to się wszystko odbyło, gdyby Kaka dowiedział się że Milan CHCE go sprzedać to juz by go z nami nie było, klub dał mu wolna rękę jak myśle i to Kaka zdecydował
|
|
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 21:36 ameba / komentarzy: 40 / 
Myślę,że pozostawienie decyzji zawodnikowi nie jest w stylu zarządu Milanu. Sprawa była prosta: chcieli kasy, ale ostatecznie im się głupio zrobiło jak wszyscy na nich najechali.
|
|
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 21:53 Victor / komentarzy: 2900 / 
Prawdy w tej sprawie nie poznamy nigdy, można tylko snuć różne przypuszczenia. Według mnie kierownictwo było zadowolone z oferty City, ale na końcu to Kaka miał głos decydujący i uchronił zarząd przed otrzymaniem oceny niedostatecznej w oczach kibiców.
|
|
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 22:26 Michał / komentarzy: 1498 / 
Czy ja wiem, czy takie archaiczne? Myślę, że większość piłkarzy jednak chce zaistnieć i być docenionym. Futbolu większość jednak nie rozpatruje tylko w kategoriach zarobku. I całe szczęście, bo nie byłby aż tak piękny.
Ładny felieton, przyjemnie się czyta.
|
|
|
|
wtorek, 27 styczeĹ 2009, 22:38 kewin22 / komentarzy: 1640 / 
Dobry Artykul xD No Ta Kaka Jest Najlepszy Na Swiecie Dlatego Takie Oferty za 100mln czy 150mln euro!
|
|
|
|
Ĺroda, 28 styczeĹ 2009, 08:39 maciek97 / komentarzy: 408 / 
fajny artykuł dam pięć
|
|
|
|
Ĺroda, 28 styczeĹ 2009, 15:10 rossoner99 / komentarzy: 1268 / 
Fajny artykuł :). Wciągał i szybko się go czytało...
|
|
|
|
czwartek, 29 styczeĹ 2009, 13:22 twinsen / komentarzy: 103 / 
Artykuł bardzo spoko.
|
|
|
|
sobota, 31 styczeĹ 2009, 16:40 Seba1899 / komentarzy: 8581 / 
nawet fajnie sie czytało.
|
|
|
|
czwartek, 05 luty 2009, 14:50 rydzek / komentarzy: 107 / 
Artykuł pozytywny :)
|
|
|
|
piÄ
tek, 13 luty 2009, 15:56 ameba / komentarzy: 40 / 
Treść wynikająca jest zamknięta w ostatnim akapicie. Płenta jest niewielka, bo nie to było głównym celem felietonu.
To było bardziej dla zielonych w transferowych nowinkach - aby mogli dowiedzieć się co i jak. A przy tym trochę mojego zdania na ten temat.
;)
|
|
|
|
sobota, 21 luty 2009, 15:20 kakao_acm / komentarzy: 463 / 
oferta Chelsea to był tylko wymysł dziennikarski... sprawa szybko się rozwiała . Podobnie było gdy Man City miał rzekomo oferowac 100mln. Wtedy Galliani zgodził sie na negocjacje. Jednak kiedy Arabowie przybyli do Mediolanu , okazalo sie , że oferuja mniej . Dlatego Galliani nie sprzedal kaki.
|
|
|
|
czwartek, 26 luty 2009, 21:38 ameba / komentarzy: 40 / 
Nie do końca się z tym zgadzam. Fakt faktem - dziennikarze mają to do siebie, że lubią dzielić włos na czworo, szukać dziury w całym i dolawać oliwy do ognia, jednak w każdej plotce jest ziarno prawdy.
|
|
|
Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
|
Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy
Regulamin w skrócie...
- Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
- Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
- Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.
| Lp. |
+/- |
Drużyna |
Me. |
G+/G- |
Pkt. |
| 1. |
Juventus |
68/20 |
|
| 2. |
Milan |
74/33 |
|
| 3. |
Udinese |
52/35 |
|
| 4. |
Lazio |
56/47 |
|
| 5. |
Napoli |
66/46 |
|
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Diego Milito |
| 3. |
Antonio Di Natale |
| 4. |
Edinson Cavani |
| 5. |
Rodrigo Palacio |
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Antonio Nocerino |
| 3. |
Kevin-Prince Boateng |
| 4. |
Robinho |
| 5. |
Antonio Cassano |
|