|

A my nadal Cię kochamy! – czyli najbardziej osobisty felieton jaki dotąd napisałam.
Minęło już sporo czasu od odejścia Kaki z Milanu. Trudno pogodzić się w tym, że już nigdy nie wdzieje tak bliskiej naszym sercom pasiastej, czerwono-czarnej koszulki. Już nigdy nie poklepie Inzaghiego po plecach, w dowód uznania za wturlanie piłki do pustej bramki. Już nikt z nas nie zobaczy Rickiego, popijającego nisko mineralizowaną wodę i uważnie słuchającego rad Carlo Ancelottiego. Nigdy nie pojawi się na San Siro po właściwej stronie. Już nigdy więcej nie wzbudzi u mnie łez szczęścia. Nigdy.
Teraz, gdy opadły emocje, gdy łzy zostały otarte, mokre chusteczki wykręcone po trzykroć, a plakaty zarządu Realu Madryt widnieją na co drugiej tarczy do rzutek, warto z dystansem przyjrzeć się ikonie, którą niewątpliwie stworzył brazylijski piłkarz. Jednak o jakim dystansie może tu być mowa ?! Chyba nigdy na myśl o pazerności Gallianiego nie przestanę zaciskać pięści i zagryzać warg. Może to ze względu na moją osobowość, może płeć, może ogromne zafascynowanie tym piłkarzem – nigdy nie pogodzę się z jego odejściem tak jak moja babcia nie pogodziła się z rozstaniem Ridga i Taylor. Gdybyście znali moją babcię, wiedzielibyście o jak wielkim dramacie mówię.
Ponieważ ten felieton jest dla mnie bardzo osobisty, opowiem moją przygodę z Milanem i Kaką – a właściwie Kaką i Milanem. To Kakę poznałam wcześniej. W 2004r. w plebiscycie na najprzystojniejszych piłkarzy. Tak prowizoryczne, banalne początki przerodziły się w silną więź, prawdziwą miłość do piłki nożnej – i to nie byle jakiej ! Do czerwono-czarnej piłki nożnej. Zaczęłam z nieopisaną fascynacją oglądać mecze Milanu, do którego Ricardo trafił rok wcześniej za kwotę 9 mln dolarów. Z sezonu na sezon grał coraz lepiej. Poczuł wiatr w żaglach, jego niepewne dryfowanie zmieniło się we wspaniały rejs wśród burzliwych fal kolejnych przeciwności losu. Inteligencja, wyszukany i indywidualny styl, niemalże kobieca intuicja oraz niewyobrażalne ambicje stały się fundamentem do zbudowania genialnej formy. Nie można w żadnych słowach zamknąć emocji, które wstrząsnęły mną 23. maja 2007r. Wygrana w Lidze Mistrzów to niewątpliwie zasługa całej drużyny, jednak trudno wyobrazić sobie puchar w rękach Rossonerich, gdyby nie było wówczas wśród nich Kaki. Niewiarygodne jak wiele zdziałać mógł jeden piłkarz. Rok 2007 był dla Milanu, więc także i dla mnie bardzo szczęśliwy. Pod koniec jesieni rozpętało się gradobicie nagród, które spadło na nikogo innego jak na Rickiego. Łzom szczęścia nie było końca – chyba wszyscy napawaliśmy się dumą. To nasza drużyna wygrała! To nasz zawodnik jest piłkarzem roku!
Kolejny sezon nie mógł być tak udany. Koleje życia są proste do przewidzenia – raz na wozie, raz pod wozem. Dodatkowo Kakę męczyć zaczęły kontuzje. Kolano, to przeklęte kolano! Dwa sezony bez sukcesu. Bez jakiejkolwiek perspektywy. Dwa lata szukania nowych rozwiązań, eksperymentowania. Bez wyraźnych skutków, ale jednak. I wtedy się zaczęło… Pierwsze propozycje transferów. Najpierw nieśmiałe kuszenie Realu, Chelsea… I w końcu atak Manchesteru City! Zabójczo wielka oferta finansowa, wprost nie do odrzucenia. Pamiętamy doskonale – protesty pod zarządem, pod domem Kaki, w ulubionej pizzerii Berlusconiego – gdzie można było. Strach w oczach, chwile niepewności, minuty oczekiwań na decyzje, wlekące się w nieskończoność. Chwila prawdy. I te piękne słowa… „Chcę nadal wygrywać z Milanem, zostaję w Mediolanie”. Sądzę, że niejeden kibic wytatuował sobie ową frazę na własnym ciele. Co tu dużo mówić – wierzyłam mu. Ufałam, brałam jego słowa poważnie, jako najszczersze zapewnienie i rozwianie wszelkich obaw. Jakim zaskoczeniem była więc dla mnie informacja, że Kaka został kupiony przez Real. O plotkach – owszem – słyszałam. Ale powtarzałam sobie wciąż słowa idola. Do znudzenia niemym krzykiem powtarzałam obietnicę, a gdy tylko zamknęłam oczy widziałam jedno słowo: zostaję. A jednak… Czego żal najbardziej? Chyba opaski, którą Maldini powinien wręczyć właśnie Kace, ale nigdy do tego nie doszło. I już nie dojdzie.
Czas się pogodzić z jego odejściem. Nie mówię, że życzę mu powodzenia – to takie banalne i nieszczere. Z resztą w Realu jest Cristino Ronaldo, więc Real powinien spaść na szare dno! Jednak nadal kocham Kakę, i myślę, że każdy kibic Milanu go kocha. Nie, nie kochamy obłudnego dewota, zapewniającego „Jestem Rossonerim na zawsze!”. Nie kochamy przystojniaka, szczerzącego się na Santiago Bernabeu do kamer. Nie kochamy człowieka pazernego. Nie tego Kakę kochamy!
Kochamy szczęśliwego chłopaka z czerwono-czarnym sercem, zdobywającego piękne bramki w rytmach brazylijskiej samby i uśmiechającego się do mediolańskich fanów.
Udostępnij
|
|
niedziela, 19 lipiec 2009, 21:26 wysu / komentarzy: 3121 / 
on byl kims wiecej niz tylko pilkarzem!
bylem dumny z tego, ze jest czescia milanu,
wszyscy fani pilki noznej nam go zazdroscili,
nigdy nie wzbudzal negatywnych emocji!
a teraz... mialem mieszane uczucia ogladajac go w pucharze konfederacji;-(
najbardziej bedzie mi brakowalo tej jego radosci, o ktorej pisalas i wpadania w ramiona pippo, po zagraniu pilki na wbicie do pustej bramki;-(
|
|
|
|
niedziela, 19 lipiec 2009, 22:23 artur1318 / komentarzy: 10618 / 
wysu
Można powiedzieć , że przeczytałeś moje myśli zanim napisałeś ten komentarz , w 100 % mam takie samo zdanie .
|
|
|
|
niedziela, 19 lipiec 2009, 22:25 artur1318 / komentarzy: 10618 / 
Jeżeli chodzi o ten felieton , to pięknie napisany .
|
|
|
|
poniedziaĹek, 20 lipiec 2009, 00:46 Lee / komentarzy: 681 / 
Z łezką w oku wspominam, gdy wychylił się przez okno do kibiców strajkujących pod jego domem i powiedział, żeby poszli do domów, bo jego syn nie może zasnąć, a potem pokazał swoją koszulkę.
Jednak nie mogę mu wybaczyć, że obiecywał, iż nie odejdzie z Milanu i zostanie jego kapitanem, a swój transfer skomentował, gdy już było po wszystkim...
|
|
|
|
poniedziaĹek, 20 lipiec 2009, 00:47 Tajor / komentarzy: 838 / 
taa... mialbyc kapitanem :/ po Wielkim Maldinim... nie ma go juz w milanie.. stracilismy nie dosc ze dusze zespolu < Maldiniego > to jeszcze lidera naszego ataku .. naszego stylu.. czerwono czarnego..
budowal nasza historie ... lecz wygrana w lidze mistrzow musiala przyniesc jakas bolesc... nie dosc ze uefa ... to jeszcze po tym jak nie udalo sie nam wywalczyc Scudetto odszedl.. nie mal tak samo jak Szewa.. tyle ze , Szewe namawiala zona .. a Kake? co ojciec? z ojcem nie mieszka... sam wybral .. :| hooy...
|
|
|
|
poniedziaĹek, 20 lipiec 2009, 01:01 wysu / komentarzy: 3121 / 
kake namawial ktos kto ma nieco wiecej do powiedzenia niz zona... silvio berlusconi!
tez mam mu troche za zle to w jakim stylu odszedl z milanu, ale z drugiej strony pozniej czytalem na stronie realu, ze ta decyzje podjal juz wczesniej i bardzo sie meczyl z tym, ze musi to wszystko ukrywac, ale prosil go o to berlusconi...
a wiadomo dlaczego tak bylo, bo dzien wczesniej byly wybory!
|
|
|
|
poniedziaĹek, 20 lipiec 2009, 08:19 nAzGuL22 / komentarzy: 12 / 
Mi w pewnym sensie Kaki nie jest żal. Widać było już po ostatnim sezonie, że brakuje mu chęci do gry w Milanie. Często nie dawał z siebie połowy tego, co jeszcze dwa lata temu. Zresztą tak już czasem bywa, że piłkarz, który z jednym klubem osiągnął wszystko co się dało, potrzebuje nowych wyzwań. Szkoda tylko, że wybrał do tego taki klub jak Real...
|
|
|
|
poniedziaĹek, 20 lipiec 2009, 10:44 piotras22 / komentarzy: 326 / 
Dla mnie też Kaka to człowiek bardzo bliski mimo iż go na oczy nie widziałem, mimo że nie zamieniłem z nim ani jednego słowa ale to się czuję - tą więż. I nie zgadzam się z tymi co piszą że to zdrajca. To wy jesteście zdrajcami że go już nie sznujecie - przez ten transfer KAKA zrobił dla Milanu równie dużo co przez całą karierę w Milanie - uratował klub prawdopodobnie gdyby nie on, gdyby dzisiaj był w Mediolani czy w USA z resztą drużyny to być może niedługo klub by padł - i z tym trzeba sie liczyć
A felieton jest genialny i widać że pisany od serca !!!
|
|
|
|
poniedziaĹek, 20 lipiec 2009, 13:04 lutek18 / komentarzy: 319 / 
Ekstra felieton widać że dużo emocji w niego włożyłaś brawo.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 20 lipiec 2009, 21:24 Wrukos / komentarzy: 45 / 
Kaka był dla mnie idolem,bardzo,BARDZO go szanowałem i z wielką przyjemnością oglądałem.Teraz jest dla mnie zwykłym piłkarzem,pazernym,zakłamanym człowiekiem.Pamiętam co zrobił dla Milanu,pamiętam co zrobił dla nas,dla kibiców,ale słowa,jakie wypowiedział po transferze do $realu,tj. "Gdy otrzymałem ofertę od $realu,nie zastanawiałem się długo,od razu ją zaakceptowałem",wyrobiły mi o nim opinię,na zawsze.
|
|
|
|
wtorek, 21 lipiec 2009, 11:14 Ricardo Kaka / komentarzy: 220 / 
aż się rozpłakałem tak mi szkoda tego że odszedł do realu. a wszystko przez to że berluskoniemu trzeba pieniędzy, których nigdzie nie widać
|
|
|
|
wtorek, 21 lipiec 2009, 17:44 rossoner99 / komentarzy: 1268 / 
Berlusconi, Galliani - ta trójka wbiła mi nóż w samo serce, zgadzając się na ten transfer. Kaka - on przekręcił ten nóż, przystając na ofertę. Mimo wszystko kocham Milan! Kocham kibiców rossonerich! Piłkarze, ludzie z zarządu - to wszystko się zmienia. Ale nie zmieniamy się my - kibice, którzy zawsze będziemy z Milanem.
Co do Kaki, dość już marudziłem jak jest mi z tym źle, że nie mogę się z tym pogodzić i że nic nie rozumiem. W każdym bądź razie, po tej sytuacji zrobiłem się o wiele bardziej podejrzliwym człowiekiem. Niby to tylko piłka nożna, ale wzbudza to w nas tyle ludzkich uczuć jak żaden inny sport.
Co do artykułu... Ameba jesteś tam? Bo ja bym na Twoim miejscu opijał tak genialny felieton! Pozdrawiam ;)
|
|
|
|
wtorek, 21 lipiec 2009, 19:36 ameba / komentarzy: 40 / 
Jestem, jestem :)
Hm... Opijać - jeszcze nie opijałam :D Ale zobaczę co da się zrobić . Dziękuję i również pozdrawiam :))
|
|
|
|
Ĺroda, 22 lipiec 2009, 08:49 syku / komentarzy: 813 / 
Ostatnie 6 zdań normalnie az mi ciarki przeszly, ja tez jestem jego fanem i bardzo mi przykro ze odeszedl ale to zycie.. sprawilo ze musial od nas odejsc, pieniadze itd, ameba ladnie to napisalas lepiej sie chyba nie dalo bardzo mi sie podoba az mam ochote poznac taka dziewczyne ktora ladnie tak napisala i moim najlepszym pilkarzu. trzymaj sie :)
|
|
|
|
Ĺroda, 22 lipiec 2009, 09:08 rossonero25 / komentarzy: 3734 / 
no no super felieton pozdrawiam autorke ;)
|
|
|
|
Ĺroda, 22 lipiec 2009, 11:24 tomasson7 / komentarzy: 229 / 
przeciez on sam chcial odejsc
|
|
|
|
czwartek, 23 lipiec 2009, 14:03 LunaS / komentarzy: 690 / 
Tak Kaka to był piłkarz który wlewał w moje serce radość - głupie minięcie piłkarza na boisku i już cieszyłem się jak dziecko - a szczyt mojeog zachwytu to bramka w półfinale bodajrze z ManU jak dwóch obrońców ManU sie zderzyło a on pomknął sam do bramki. Jako prawdziwego człowieka nigdy go nie poznałem i pewnie nigdy nie poznam - media są różne - nie wierzę im. Czy był uczciwy w stosunku do nas nie wiem ? Czy zachował się fair ? Nie wiem - sam pewnie nie potrafiłbym się zachować pod taką presją... Szkoda że nie stac było Milanu na Kakę. Będę mu dalej kibicował - tak samo jak Carletto w Chelsea - to była piękna przygoda - nie chcę zaśmiecać sobie głowy myślami: kto, gdzie, dlaczego, za ile, po co ? Było pięknie - byliśmy świadkami złotej Ery Milanu - będzie co wspominać wnukom :)
|
|
|
|
sobota, 25 lipiec 2009, 16:41 Isackson22 / komentarzy: 124 / 
Na poczatku myslalem ze kaka nas zdradzil. Ale po przeczytaniu tego felietonu uświadomilem sobie ze tak nie jest. Musimy go kochac za jego wspaniale bramki zagrania i musimy go pamietac. Kiedys tlumaczylem sobie ze odszedl do realu za pieniadze ale mysle ze teraz tak nie jest. Wiem ze to jest smieszne ale uwazam ze on nadal kocha Milan i nigdy nie zapomni to co robil z manchesterem i te jego wspaniale mecze nigdy nie odejda w niepamiec. Te slowa ktore powiedzial ze kocha Milan wierzylem ze to prawdza ale tak sie nie stalo. Zegnaj Ricardo Izackson Dos Santos Leite nigdy cie nie zapomne.Równiez nie zycze ci powodzenia ale wroc jeszcze kiedys do Milanu
|
|
|
|
niedziela, 26 lipiec 2009, 12:33 TrueSchoolCat / komentarzy: 30 / 
Felieton boski w 100% mam takie same odczucia...
PS. Musisz mieć fajną babcie ^^
|
|
|
|
poniedziaĹek, 27 lipiec 2009, 13:26 ameba / komentarzy: 40 / 
Babcie to mam doskonałą ;)
|
|
|
|
wtorek, 28 lipiec 2009, 01:20 sir5 / komentarzy: 389 / 
Hehe dobre to z Twoja babcia :) Moja tez lubi tego tasiemca :) Ameba, bardzo ladnie to napisalas, udalo Ci sie dobrze przekazac uczucia.Widzisz czasami mysle dokladnie jak Ty, lecz czasami poprostu niemilo go wspominam (przez pryzmat zdarzen).Wierzylem w to ze zostanie b. dlugo i czuje sie strasznie oszukany i zdradzony.Nienawidze jego widoku w ciuchach realu.Nie kazdy moze zostac Rossonerim na miare il capitano.Jeszcze raz brawo za felieton, dawno nie czytalem tak personalnego.POzdrawiam
|
|
|
|
czwartek, 30 lipiec 2009, 00:59 Lena Neuner / komentarzy: 9 / 
o transferze Szewy wiedzieliśmy wcześniej, Kaka zrobił nas w balona niespodziewanie, a to zmienia postać rzeczy
|
|
|
|
sobota, 01 sierpieĹ 2009, 09:24 99Spider / komentarzy: 2234 / 
ja też w puchaże konfederacji miałem mieszane uczucia z jednej strony go lubię a z drugiej jest w realu...
|
|
|
|
niedziela, 02 sierpieĹ 2009, 13:51 slawek299 / komentarzy: 89 / 
:) ;) :D :/
|
|
|
|
niedziela, 02 sierpieĹ 2009, 13:54 slawek299 / komentarzy: 89 / 
Fajny felieton,ale dlaczego "ameba"????Sorry za jedynke,pomyliły mi się przyciski ;). Uwielbiam dziewczyny,które interesują się piłką,bo przeważnie są śliczne. Pozdro :*
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 sierpieĹ 2009, 20:03 pitbull14 / komentarzy: 107 / 
kaka był zaj*****y te jego zagrania ale nie zapomne nigdy jego gola na 4-1 z bayernem w LM lub to jak zrobił ferdinanda i heinze w LM ale najbardziej utkwi mi w głowie jego jego ruletka z finały LM
mimo że odszedł bede go szanował jako człowieka i jako piłkarza
RICKY JESTEŚ DEBEŚCIAK
|
|
|
|
wtorek, 04 sierpieĹ 2009, 22:10 Michał kaka / komentarzy: 43 / 
nigdy nie wybaczę tego berlusconiemu i gallaniemu
|
|
|
|
wtorek, 04 sierpieĹ 2009, 22:12 Michał kaka / komentarzy: 43 / 
ale kiedyś to było super trio kaka , inzaghi i sheva
|
|
|
|
Ĺroda, 05 sierpieĹ 2009, 12:14 Stiv1819 / komentarzy: 435 / 
No szkoda, że go nie ma, bo nikogo nie kupili na jego pozycje. eh. Pożyjemy zobaczymy
|
|
|
Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
|
Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy
Regulamin w skrócie...
- Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
- Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
- Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.
| Lp. |
+/- |
Drużyna |
Me. |
G+/G- |
Pkt. |
| 1. |
Juventus |
68/20 |
|
| 2. |
Milan |
74/33 |
|
| 3. |
Udinese |
52/35 |
|
| 4. |
Lazio |
56/47 |
|
| 5. |
Napoli |
66/46 |
|
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Diego Milito |
| 3. |
Antonio Di Natale |
| 4. |
Edinson Cavani |
| 5. |
Rodrigo Palacio |
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Antonio Nocerino |
| 3. |
Kevin-Prince Boateng |
| 4. |
Robinho |
| 5. |
Antonio Cassano |
|