|

Rozpoczyna się nowy rozdział w historii Milanu. Leonardo Nascimento de Araujo jako kolejny były gracz i członek mediolańskiej rodziny obejmuje schedę po Carlo Ancelottim. Życząc jemu i nam powodzenia, warto poświęcić kilka słów jego poprzednikowi. Zwłaszcza, że ten zapewne nie powiedział jeszcze ostatniego słowa we włoskiej piłce.
Carlo Ancelotti urodził się 10 czerwca 1959 roku w Reggiolo (Emilia – Romagna) w rodzinie posiadającej gospodarstwo rolne.
Swoją karierę zawodniczą
zaczynał pod okiem Cesare Maldiniego w niezbyt odległej Parmie, mając 17 lat. W największym klubie regionu ten mierzący 180 cm pomocnik wystąpił w 55 meczach strzelając 13 bramek. Trzy lata później przechodzi do Romy. Zdobywa z nią cztery razy Coppa Italia, w roku 1983 zostaje mistrzem Włoch, a od sezonu 1984/85 przejmuje opaskę kapitana Wilczycy. Odchodząc po ośmiu latach ma na koncie 171 występów i 12 goli. Z uznaną już marką twardo grający środkowy przyjmuje ofertę Milanu. Już w pierwszym sezonie pod wodzą Sacchiego sięga po scudetto. Potem Puchar Europy w 1989 i 1990 (obrońcy tytułu). Jako zawodnik kończy u Fabio Capello, grając obok Maldiniego, Baresiego, Costacurty, Albertiniego, Rijkaarda, Donadoniego i oczywiście Marco Van Bastena jako trzykrotny mistrz Włoch oraz dwukrotny zdobywca PE i Pucharu Interkontynentalnego, dwóch Superpucharów Europy oraz Superpucharu Italii (bilans w Milanie: 160M-11G). Ma 33 lata, Milan Lab nie istnieje, a zniszczone kolana, z którymi miał tyle problemów w czasie trwania kariery, nie pozwalają na jej kontynuowanie. Może gdyby nie to, jego bilans reprezentacyjny byłby bardziej okazały. Jego statystyka z lat 1981-91 to zaledwie 26A-1G. Azeglio Vicini powołał go do kadry na il Mondiale Italia’90, jednak on znowu doznał kontuzji. Carlo Ancelotti jako zawodnik zasłynął z determinacji i przeglądu pola. Nigdy nie odstawiał nogi. Gianni Rivera zwraca uwagę na jego nieprzeciętną inteligencję. Wiadomo też, iż jest człowiekiem głęboko wierzącym, dla którego najlepszą formą relaksu jest czas spędzony z rodziną.
Jako trener
w 1995 roku, po trzech latach urlopu i przygotowań do samodzielnej pracy (Arrigo Sacchi zabrał go ze sobą na World Cup ’94 do USA jako asystenta), otrzymuje ofertę ze swych rodzinnych stron. AC Reggiana, drużyna z tradycjami, w której grywali tacy piłkarze jak Antonioli, Apolloni, Ravanelli, Bucci, Protti, De Agostini, Taffarel, Simutenkow, De Napoli, Di Livio, Evani, Galli, znajduje się w Serie B. Po zaledwie roku pracy, na koniec sezonu 1995/96 jest awans i po Carletto zgłasza się AC Parma. Tam w składzie ma Fabio Cannavaro, Bennarivo, Thurama, Bucciego, Sensiniego, Ze Marię, Apolloniego, Dino Baggio, Stradę, Bravo, Stanica, Brolina, Brambille, Pedrosa, Amarala, Barone, Zolę, Crespo i Melliego. W tej drużynie wykorzystują swoje szanse Gianluigi Buffon i Hernan Crespo. Parma z 63 punktami zajmuje drugie miejsce w Serie A (Juve 65). W eliminacjach Ligi Mistrzów łatwo rozprawia się z Widzewem (3:1 w Łodzi i 4:0 u siebie). W grupie ma Borussię, Spartę Praga i Galatasaray. Niezbyt imponujący dorobek 9 punktów w 6 meczach to znowu druga pozycja, która w owych czasach nie dawała awansu (zapewniła go sobie również druga w swojej grupie Stara Dama, mająca 12 oczek). To początek końca kariery Ancelottiego w Parmie. Zajmuje szóste miejsce w lidze i traci posadę na rzecz osiągającego rewelacyjne wyniki z Fiorentiną Alberto Malesaniego, który – nie musząc budować ekipy od nowa – dodaje swoje: zajmuje 4. Miejsce w lidze, zdobywa Puchar Włoch, puchar UEFA oraz w sierpniu 1999r. pokonuje na San Siro Milan 2:1 w meczu o Superpuchar Italii.
Jednak Carlo długo bez pracy nie pozostaje. W Juventusie Turyn zwalnia się miejsce po Marcello Lippim. Do drużyny dołącza Filippo Inzaghi, z którym obejmując posadę w Parmie Ancelotti rozminął się o kilka tygodni. Są w niej już Van Der Sar, Ferrara, Montero, Conte, Pessotto, Zambrotta, Esnaider, Kovacevic, Davids, Zidane, Del Piero. Sezon 1999/00 Stara Dama kończy na drugim miejscu, ze stratą jednego punktu do Lazio. Dużo gorzej wygląda to w Pucharze UEFA – 1/8 finału z Celtą Vigo. Wygrana 1:0 u siebie i 0:4 w rewanżu. Następny sezon nie jest lepszy. Do mediów zaczynają wyciekać informacje o rzekomym konflikcie między Alessandro Del Piero a Inzaghim. Drużyna kończy ligę na tej samej pozycji co w ubiegłym sezonie, zmienia się tylko rzymski mistrz – 2 punkty za Romą. Coraz głośniej mówi się o „syndromie wicemistrza” ciągnącym się za trenerem. Czarę goryczy przelewa brak awansu z grupy w Lidze Mistrzów. Za przeciwników la Juve miała Panathinaikos, HSV i Deportivo. Sześć meczów, sześć punktów, ostatnie miejsce w grupie. Tego zarówno włodarze jak i kibice w Turynie nie mogli wybaczyć.
W międzyczasie w Milanie dzieją się rzeczy niesamowite. Po pełnym sukcesów 5-letnim panowaniu Fabio Capello nastaje era bicia niechlubnych rekordów: najkrótszego okresu pracy na San Siro, najwyższej porażki, itp. W sezonie 1996/97 panowie Tabarez i Sacchi („mój Milan mnie wzywa” – tym razem się niestety nie powiodło) zakończyli na 11. miejscu, mając 6 punktów do strefy spadkowej. Rok później i wracający Capello nie pomógł. Przebłysk nastąpił wraz z objęciem Milanu przez Alberto Zaccheroniego. W pierwszym roku pracy zdobył mistrzostwo. O tym, co się stało w Lidze Mistrzów lepiej nie mówić. Kolejny sezon już z Szewą, trzecie miejsce w lidze i druga runda grupowa Champions League. 2000/2001 znowu przynosi chaos (Tassotti, Cesare Maldini – 6:0 z Interem w 151. Derby to fantastyczne osiągnięcie w jego krótkiej pracy, Terim). Milan kończy rozgrywki na szóstym miejscu. Zarząd decyduje się zatrudnić trenera, którego nazywają Carletto i członkiem rodziny. Ten zaś, będąc na etapie zaawansowanych rozmów z Parmą, mówi: „Milanowi się nie odmawia”.
Wraz z nim przychodzi Filippo Inzaghi, który bezceremonialnie stwierdza, iż zawsze chciał grać w drużynie Rossonerich. Do klubu trafia też „zza miedzy” - po świetnym sezonie w Brescii - wypożyczany regularnie przez Inter ofensywny pomocnik. Andrea Pirlo, bo o nim mowa, został tam przekwalifikowany przez Carlo Mazzone na defensywnego, ponieważ jego nominalną pozycję zajmował Roberto Baggio. W Interze się na nim nie poznali i dokonali z Milanem wymiany Coco – Pirlo. Dla Diabłów była to chyba jedna z najlepszych transakcji w historii. Na starcie Carlo ma zawodników takich jak: Rossi, Dida, Abbiati, Helveg, Maldini, Costacurta, Kaladze, Chamot, Laursen, Roque Junior, Albertini, Gattuso, Rui Costa, Donati, Pirlo, Contra, Ambrosini, Serginho, Brocchi, Umit Davala, Szewczenko, Inzaghi. Oczekiwania są ogromne. Carletto rozpoczyna eksperymenty, których wynikiem będzie powstanie nowej taktyki. Znany z murowania dostępu do bramki opracowuje 4-1-2-1-2, bez tradycyjnych skrzydeł, z Pirlo jako „mózgiem”. Momentami Milan atakuje ośmioma piłkarzami. W roku 2002 Andrea Pirlo debiutuje w reprezentacji Włoch.
Rzeczywistość weryfikuje możliwości. Sezon 2001/02 to czwarte miejsce w Serie A. W Pucharze UEFA problemy z wyeliminowaniem Rody Kerkrade. Półfinał rozgrywek przynosi pierwszego przeciwnika z górnej półki – Borussia Dortmund – wygrywa u siebie 4:0. W rewanżu Milan 3:1 i koniec marzeń o trofeum.
2002/03
Do zespołu dołączają Alessandro Nesta i Clarence Seedorf. Wydaje się, że Milan ma już wszystko, co potrzebne do sięgnięcia po tytuł. Jednak tradycyjne porażki z Udinese, Perugią, Parmą, Piacenzą, Brescią i Romą, remisy z Regginą czy Chievo nie pozwoliły zrealizować założeń. Wygrane derby i wyjazd do Juve nie wystarczą. Zarząd powtarza, iż posada trenera nie jest zagrożona oraz że ma on pełne poparcie. Milan dociera do finału Pucharu Włoch, gdzie w dwumeczu pokonuje Romę 6:3 (4:1 na Olimpico i 2:2 na San Siro). W przerwie między tymi spotkaniami Rossoneri musieli wybrać się do Manchesteru. Wieczorem 28 maja 2003 roku grali finał Ligi Mistrzów. Po wyczerpujących bojach z Interem w półfinale ich przeciwnikiem był Juventus. Przed meczem żartowali, że najgorszym co mogłoby ich spotkać, byłyby „jedenastki” (Gianluigi Buffon – w pucharach obroniony co drugi karny, w lidze co czwarty). Pismo nosem. Okazało się, że wyśmiewany Dida też potrafi je bronić. Okazji na Old Trafford nie brakowało, ale bramki nie padły ani w regulaminowym, ani doliczonym czasie gry. Milan wygrał po karnych 3:2 i - na równi z bramkarzem - bohaterem był strzelec ostatniego – Andrij Szewczenko. Carletto wystawiając Didę, Costacurtę, Nestę, Maldiniego, Kaladze, Gattuso, Pirlo, Seedorfa, Rui Costę, Szewę, Inzaghiego, a w trakcie meczu Roque Juniora, Serginho i Ambro, został czwartym w historii człowiekiem (po Munozie, Trapattonim i Cruyffie) mogącym poszczycić się zdobyciem Pucharu Europy jako piłkarz i szkoleniowiec. Do galerii na via Turati 3 trafił też Superpuchar Europy (1:0 z Porto). In minus - rozgrywany w Nowym Jorku Superpuchar Włoch wygrała Stara Dama (1:1, 3:5k), podobnie jak w tokijskim finale Boca Juniors Puchar Interkontynentalny (1:1, 1:3k).
Tak Milan wchodził w sezon 2003/04. Pozyskano z Romy Marcosa Evangelistę de Moraesa – Cafu, a za namową Leonardo z Sao Paulo F.C. za 8,5 mln. sprowadzony zostaje Ricardo Izecson dos Santos Leite – Kaká. „Pendolino” zajmuje pewne miejsce na prawej obronie, zaś jego młody rodak nie ma wielkich problemów z „wygryzieniem” rutynowanego Manuela Rui Costy z pozycji ofensywnego pomocnika. Rossoneri nie tracą już tylu punktów. Wygrywają z Anconą, Bologną, Brescią, Perugią, Regginą, Romą, Sieną i Parmą, Interem, remisują z Juve. Świetna gra w lidze nie przekłada się na rozgrywki europejskie. W ćwierćfinale Champions League Rossoneri za przeciwnika mają Deportivo. Pierwszy mecz u siebie wygrywają gładko 4:1. O rewanżu na El Riazor chciałoby się zapomnieć. Wieczorem 7 kwietnia 2004 roku piłkarze Depor urządzili sobie ostre strzelanie i już do przerwy prowadzili 3:0. Bezradnych i próbujących zbyt późno reagować Milanistów skarcili jeszcze raz i zakończyło się blamażem. Na jego szczęście - 2 maja 2004 roku Carlo Ancelotti przestaje być specjalistą od drugich miejsc w Serie A. W 32. kolejce Milan pokonuje głównego pretendenta do tytułu - Romę 1:0 (kapitalna akcja Cafu-Kaká-Szewa z 2’) i po raz siedemnasty zostaje najlepszą drużyną we Włoszech. Tym golem Andrij koronuje się na króla strzelców Serie A (24 gole), dorzucając Złotą Piłkę.
Przed sezonem 2004/05 dochodzą Crespo, Stam oraz Dhorasoo. Odchodzą Roque Junior, Laursen i Kutuzow. Na wypożyczenia trafiają Borriello, Dalla Bona, Donati i Donadel. Rozgrywki Milan rozpoczął efektownym zwycięstwem 3:0 nad Lazio w Superpucharze Włoch. W lidze już trochę gorzej, tradycyjnie Brescia i Bologna, ale jest też 6:0 z Fiorentiną. Na koniec wicemistrzostwo, 7 punktów za Moggim. Champions League to pierwsze miejsce w grupie z Barceloną, Szachtarem i Celtikiem (13 pkt.). Potem odprawiono Manchester United (1:0, 1:0), Inter (2:0 i walkower za kibiców), PSV (2:0, 1:3). W ostatnim meczu Ligi Mistrzów piłkarze Milanu przeszli samych siebie. Paolo Maldini strzelił najszybszego gola w historii finałów, dwa gole dorzucił Hernan Crespo. Schodząc na przerwę w Stambule prowadzili z Liverpoolem 3:0, a skończyli pokonani w karnych po remisie 3:3. Kto tego nie widział, nie uwierzyłby.
Po takiej serii wiele drużyn by się nie podniosło bez zmiany trenera. Carletto nadal miał wsparcie u szefów, a Borussia, Deportivo i Liverpool poszły w niepamięć. Przed sezonem 2005/06 szeregi Rossonerich zasilili: rewelacyjnie spisujący się w Parmie Gilardino, z Udine Jankulovski oraz Kalac, Vieri i Vogel. Odeszli Abbiati, Dhorasoo, Crespo, Pancaro i Tomasson. W tym miejscu wypadałoby zakończyć. Milan finiszuje w Serie A 3 punkty za Juve, mając ich 88. Wygrał 16 z 17 meczów rozgrywanych na San Siro (remis z Romą). Strata trzeciego Interu do lokalnego rywala wynosiła 12 oczek. W Lidze Mistrzów pierwsze miejsce w grupie, zdemolowanie Bayernu, pokonanie Lyonu i półfinałowa porażka z Barceloną, późniejszym triumfatorem. W Pucharze Włoch Milaniści odpadają w ćwierćfinale z Palermo. Sytuacją w lidze zajmuje się trybunał sportowy. Milan zostaje ukarany odebraniem 44 punktów, w wyniku apelacji kara ulega redukcji do 30. Oznacza to zajęcie 3. miejsca w lidze i konieczność powrotów z urlopów na mecze w eliminacjach Champions League. Galliani przestaje być szefem Lega Calcio. Pięciu reprezentantów: Inzaghi, Pirlo, Gattuso, Gilardino i Nesta (pechowiec) zostało mistrzami świata 2006.
Sezon 2006/07 rozpoczynany z ujemnymi punktami, ale jednak w najwyższej klasie rozgrywkowej, był mozolną pracą zakończoną na 4. miejscu. Dużo lepiej wyglądało to w Europie. Gdy drużyna po raz pierwszy pojawiła się w Atenach na meczu grupowym, w lidze zajmowała 16. pozycję. Zwycięstwo w grupie, męki z Celtic Glasgow, pewna rozprawa z Bayernem, kapitalny rewanż w deszczu z Manchesterem doprowadziły Milan ponownie do Aten. Przeciwnikiem był znowu Liverpool. Carlo wystawił Inzaghiego i stał się cud. Kaka zagrał sezon życia, został królem strzelców ChL i otrzymał Złotą Piłkę.
Znów rozbudzone apetyty i spory zawód. Mimo zdobycia Superpucharu Europy i wygrania Klubowych Mistrzostw Świata, sezon 2007/08 to piąte miejsce w Serie A i odpadnięcie z Ligi Mistrzów na etapie 1/8 finału. Rok później już trzecie miejsce na krajowym podwórku i zaprzepaszczona „szansa” na pierwszy w historii klubu Puchar UEFA w dwumeczu z Werderem. Carletto odchodzi do Chelsea.
Według wielu zbyt późno. Był szkoleniowcem o najdłuższym stażu w Milanie. Jego przybycie przyniosło klubowi stabilizację po wariackich pięciu latach. I za to jestem mu najbardziej wdzięczny. Jedno Scudetto przez siedem sezonów to trochę za mało, z drugiej strony trzy finały Champions League… Mówi się o nim, iż na boisku, jak i poza nim - dzięki niesamowitemu poczuciu humoru – potrafił rozładować każdą zapalną sytuację (zrobiło się z tym trochę gorzej, gdy zakazano palenia na ławce trenerskiej). Swoich zawodników traktował jak partnerów, być może dlatego w takim klubie zdarzały się problemy z motywacją. Nie sposób wyjaśnić parlamentarnie co stało się w Stambule, La Corunii, Dortmundzie, tak jak Ferguson nie potrafił wpłynąć na własnych piłkarzy pewnego deszczowego wieczoru na San Siro. W pewnym momencie uzależnienie zespołu od Kaki i irytujące wystawianie Seedorfa (dlaczego przestał wykorzystywać swoje atomowe uderzenia z obu nóg?) nie bacząc na ich dyspozycję przyprawiało o ból zębów. Nie mogę zrozumieć, czemu tak niewiele szans dostawał Yoann Gourcuff. Dlaczego wcześniej nie został wypożyczony? Ale też u Carlo wielu osiągnęło wyższy poziom albo wybiło do reprezentacji. Zapewnił kibicom kilka pięknych chwil. A kiedy po porażce z Arsenalem wchodził na boisko podziękować piłkarzom, byłby pewnie najsamotniejszym z ludzi, gdyby nie reakcja San Siro żegnającego swoich brawami, które na chwilę zagłuszyły fetę angielskich kibiców. Mając trochę zastrzeżeń (kibic w kapciach), w ten skromny sposób chciałem podziękować Carletto, ponieważ zasłużył na dobre słowa. Życzę mu, by któregoś dnia objął Squadrę oraz niech mu się wiedzie w Chelsea, oby nie przeciwko Milanowi.
Udostępnij
|
|
piÄ
tek, 24 lipiec 2009, 23:32 wachu / komentarzy: 1917 / 
Bardzo dobry felieton.
Wszystko idealnie opisane...ale widze kolejną osobe narzekającą na seedorfa :) no trudno musze sie z tym pogodzić że tylko ja go bronie.
co fo carlo to moim zdaniem powinien dostać jeszcze jeden sezon,chociaż ten był zupełnie nieudany ale jednak drużyna pod koniec sezonu grała lepiej.
|
|
|
|
sobota, 25 lipiec 2009, 06:33 rossoner99 / komentarzy: 1268 / 
Nie tylko Ty wachu. Może nigdy się nie zachwycałem Seedorfem, ale zawsze uważałem go za ważny element zespołu.
Co do felietonu. Extra! Wreszcie ktoś poświęcił uwagę Carletto! Dobra robota wieczur, daje najwyższą ocenę. Pozdrawiam i oby tak dalej ;)
Swoją drogą w końcu coś napisałeś :D
|
|
|
|
sobota, 25 lipiec 2009, 08:09 artur1318 / komentarzy: 10618 / 
Świetny felieton .
Też życzę Carlo jak najlepszych wyników z Chelsea , ale nie na przeciw nam .
|
|
|
|
sobota, 25 lipiec 2009, 13:41 inzaghi94 / komentarzy: 271 / 
Ech, świetny felieton, trochę się wzruszyłem, trochę uśmiałem, wspominając te wszystkie lata schedy Carlo w Milanie. Naprawdę bardzo bogata historia, szkoda tylko że tak mało w niej Scudetto. Poza tym kolejny raz przypominam i żałuję Stambuł. Dzięki Wieczur! :)
Dzięki Carlo!
|
|
|
|
sobota, 25 lipiec 2009, 21:59 Scimitar / komentarzy: 1 / 
Tekst napisany zdecydowanie z pasją i rozmachem. Robi wrażenie.
Nie sposób pominąć wkładu takiej osobistości jak Ancelotti w historii Milanu.
Pozdrawiam!
|
|
|
|
niedziela, 26 lipiec 2009, 11:01 lutek18 / komentarzy: 319 / 
Ekstra podsumowanie pracy Carlo nalezy mu się podziękowanie zo to co dla nas zrobił.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 27 lipiec 2009, 01:20 polak666 / komentarzy: 7939 / 
Wlasnie nie moge sie polapac jak napisac felieton gdzie sie go pisze
|
|
|
|
poniedziaĹek, 27 lipiec 2009, 09:24 nAzGuL22 / komentarzy: 12 / 
Hmm, Polak, najlepiej go pisać w domowym zaciszu na kartce papieru lub na komputerze. Nie polecam pisać przy hałasie bo często gubi się całkiem ciekawe myśli. A najlepiej zapytać pana Google jak to się robi :)
|
|
|
|
wtorek, 28 lipiec 2009, 10:05 polak666 / komentarzy: 7939 / 
felieton już napisałem mam go na kompie ale chodzi o to gdzie go dodać na tej stronie. Jakoś nie mogę ogarnąć.
|
|
|
|
wtorek, 28 lipiec 2009, 13:03 fett85 / komentarzy: 6097 / 
Świetny felieton :)
|
|
|
|
wtorek, 28 lipiec 2009, 16:46 tomek13422 / komentarzy: 535 / 
Życze ci Carlo powodzenia !
|
|
|
|
niedziela, 02 sierpieĹ 2009, 00:33 vipdocent / komentarzy: 380 / 
dzięki Carlo za zdobyte puchary LM i scudetto... moze znajdziesz pomyl na gre w chelsea... powodzenia
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 sierpieĹ 2009, 11:37 milanelo / komentarzy: 69 / 
powodzenia Carlo !
|
|
|
|
poniedziaĹek, 03 sierpieĹ 2009, 22:08 pitbull14 / komentarzy: 107 / 
carlo to cwaniak da sobie rade
|
|
|
|
wtorek, 04 sierpieĹ 2009, 01:33 rossoner99 / komentarzy: 1268 / 
No, no wieczur :D. Takiego sukcesu nie odniósł chyba jeszcze żaden felieton. Same najwyższe noty, gratulacje!
|
|
|
|
Ĺroda, 05 sierpieĹ 2009, 13:51 milanese / komentarzy: 1813 / 
bardzo dobry felieton.
historia okraszona zdecydowanie bardziej obiektywnym komentarzem niż felieton poniżej
|
|
|
|
czwartek, 06 sierpieĹ 2009, 12:25 wieczur9 / komentarzy: 89 / 
Dzięki wszystkim.
W ramach sprostowania: nie czepiam się Seedorfa, bo Clarence w formie to jeden z najlepszych pomocników świata, a bramek z Juve czy Interem nie zapomnę długo. To przytyk do Carletta, bo w miarę pisania zaczął mi wychodzić ideał, co nie byłoby zgodne z prawdą, co wszyscy widzieliśmy. Nazwiska mu nie grały, a za zasługi to medale, a nie pierwsza jedenastka.
Ponieważ nie mogę sobie nie wystawić oceny dam obiektywnie :D
|
|
|
|
czwartek, 06 sierpieĹ 2009, 21:26 zbychoski / komentarzy: 765 / 
za Coco dostaliśmy Seedorfa, a za Pirlo oddalismy chyba Guly'ego.poza tym Carletto przyszedł do nas w trakcie sezonu, po tym jak start zupełnie nie wyszedł Terimowi - to takie drobnostki:)
poza tym felieton fajowy.pozdrawiam
|
|
|
|
poniedziaĹek, 17 sierpieĹ 2009, 19:59 Mateo80 / komentarzy: 1230 / 
nawet niezły.
|
|
|
Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
|
Wszystkich użytkowników, którzy nie moga sie wylogować prosimy o usuniecie wszystkich plikow cookies zwiazanych z acmilan24.com, dla FireFox Narzedzia, Opcje, Prywatnosc, usun pojedyncze cookies. Zmiany zwiazane sa z wprowadzeniem Blogów. Za zaistniala sytuacje przepraszamy
Regulamin w skrócie...
- Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
- Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
- Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.
| Lp. |
+/- |
Drużyna |
Me. |
G+/G- |
Pkt. |
| 1. |
Juventus |
68/20 |
|
| 2. |
Milan |
74/33 |
|
| 3. |
Udinese |
52/35 |
|
| 4. |
Lazio |
56/47 |
|
| 5. |
Napoli |
66/46 |
|
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Diego Milito |
| 3. |
Antonio Di Natale |
| 4. |
Edinson Cavani |
| 5. |
Rodrigo Palacio |
| Lp. |
+/- |
Zawodnik |
Strzelił |
| 1. |
Zlatan Ibrahimović |
| 2. |
Antonio Nocerino |
| 3. |
Kevin-Prince Boateng |
| 4. |
Robinho |
| 5. |
Antonio Cassano |
|