|
Koniec marzeń? Napoli - Milan 3-1 |
 AC Milan przegrał z SSC Napoli 3-1. Potknięcie Rossonerich wykorzystała Fiorentina, która pokonała na własnym boisku Parme, tym samym Milan krótko cieszył się z ciężko wywalczonego 4 miejsca i powrócił na 5 lokatę. Podopieczni Ancelottiego wybiegli w podobnym składzie jak przed tygodniem z Interem, jedyną zmianą było ustawienie Brocchiego w środku pola za zawieszonego Pirlo. Od początku Milanowi nie układała się gra, a pierwszy dowód tego mieliśmy w 35 minucie kiedy to Kalaca pokonał Hamsik. W drugiej połowie Carletto ... |
|
Czytaj całość…
|
Okiem Kibica
|
Andiamo, andiamo, andiamo, e andiaamooo!! |
|
|
|
17.11.2007. |
|
Udało się! Reprezentacja Włoch po
raz kolejny pokazała klasę! Po wygranej 2:1 ze Szkocją, bez
względu na wyniki ostatnich meczów: z Wyspami Owczymi i
Ukrainy z Francją, Itaii nie zabraknie na EURO 2008! Po golach Luci
Toniego (2') oraz Christiana Panucciego (92') drużyna prowadzona
przez Roberto Donadoniego może świętować.
Mecz od początku zapowiadał się na
szlagier. Włosi grali z czarnymi opaskami - chyba wszyscy wiemy, z
jakiego powodu. Deszcz, jak to na wyspach, lał jak z cebra. Szkoci
też nie wyszli się położyć.
Donadoni desygnował do gry następującą
jedenastkę:
Buffon - Panucci, Barzagli, Cannavaro,
Zambrotta – Gattuso (De Rossi 89'), Pirlo, Ambrosini – Camoranesi
(Chiellini 83' ), Toni, Di Natale (Iaquinta 68').
Gospodarze po kapitalnej akcji i
jeszcze lepszym dośrodkowaniu Di Natale z lewej strony długo nie
mogli się pozbierać, gdyż już w 2. minucie Azzurri za sprawą
świetnego wykończenia Toniego pokazali, że nie przyjechali na
Hampden Park przegrać. Niestety, nie byli w stanie udokumentować
przewagi drugim golem, co w 45. minucie mogło skończyć się
tragicznie, jednak po rzucie rożnym piłkę z własnej linii
bramkowej wybił głową Pirlo. Bogiem a prawdą, pierwsza połowa
była słaba z punktu widzenia fanów ofensywy. Pomoc Squadry
starała się jak mogła, nie należy rozpatrywać gry poszczególnych
zawodników (choć Ambro i Rino świetnie asekurowali Pirlo).
Italia nie miała specjalnie ochoty stracić prowadzenia, a ataki
Szkotów rozbijały się o świetnie skoordynowaną obronę.
Dopóki nie zaczęli grać kombinacji. Do 35-36 minuty te
szkockie próby nie wyglądały tak groźnie. Przejście z
4-5-1 na 4-3-3 Azzurich wyglądało świetnie, tyle że przestało
przynosić efekty, gdy zostali przyciśnięci. A było kilka akcji na
mokrej murawie, raz Buffonowi nawet spadła czapka chroniąca przed
mrozem.
Po przerwie w 50. minucie na 2:0
podwyższyć mógł Di Natale, jednak fantastyczne
dośrodkowanie Rino Gattuso wystarczyło mu jedynie do trafienia w
interweniującego obrońcę. Potem zaś z minuty na minutę rosła
przewaga Szkotów, do których chyba dotarło, że nie
mają nic do stracenia, czego efektem był gol Barry'ego Fergusona
(Zambrotta faulował przed polem karnym, Buffon obronił pierwsze
uderzenie, niestety "wypluł" piłkę przed siebie i cóż
- stało się). Końcówka to już istny horror: McFadden w 80'
i Kenny Miller (zwłaszcza on) w 81' powinni strzelić. Ale szczęście
sprzyja lepszym!
Z minuty na minutę szkoccy piłkarze i
kibice byli coraz bardziej wściekli – sędziowie boczni
sygnalizowali głównemu wszystko; Ten zaś w środku nie
pozostawał dłużny i gwizdał każde prawie przewinienie. Jeśli
brać pod uwagę rangę tego meczu, wyglądało to nieco kuriozalnie
– właściwie każde starcie, jakiekolwiek, nawet ręka położona
na Barzaglim – gwizdek. Trudno się im dziwić przy takim
ciśnieniu, ale cóż...
Ostatni gwizdek w Glasgow spotkał się
może z troszkę mniejszą owacją niż w Chorzowie, ale dla Włochów
to może być nawet większy sukces, niż dla nas, Polaków.
Dla nich niezakwalifikowanie się do Mistrzostw Europy....
Nie da się umniejszyć zasług Roberto
Donadoniego w tych eliminacjach; Mimo miażdżącej krytyki potrafił
zbudować drużynę, która po równie ciężkim starcie
jak Polska Leo Beenhakkera wypełniła postawione przed nią zadanie.
A to nie była łatwa grupa. Cieszmy się, że prześmiewany przez
wielu Milanista wykonał swoją robotę. I ludzie, na których
postawił nie zawiedli...
Teraz można martwić się wyłącznie
o to, z którego miejsca wejdziemy do Euro 2008. I obyśmy nie
spotkali się zbyt szybko.
|
M
|
Drużyna
|
Mecze
|
Statystyki
|
GZ - GS
|
Punkty
|
|
1
|
ITALIA
|
11
|
8-2-1
|
19:7
|
26
|
|
2
|
Francja
|
11
|
8-1-2
|
23:3
|
25
|
|
3
|
Szkocja
|
12
|
8-0-4
|
21:12
|
24
|
|
4
|
Ukraina
|
11
|
5-1-5
|
16:14
|
16
|
|
5
|
Litwa
|
11
|
4-1-6
|
9:13
|
13
|
|
6
|
Gruzja
|
11
|
3-1-7
|
16:17
|
10
|
|
7
|
Wyspy Owcze
|
11
|
0-0-11
|
3:40
|
0
|
|
|
Wpisał: wieczur9
|
|
|
Ziarno chuligaństwa |
|
|
|
12.11.2007. |
 Strzał ostrzegawczy to w definicji wystrzelenie pocisku pionowo w powietrze. Inaczej rozumiał to policjant, który ma na sumieniu nie tylko życie człowieka, ale też dzięki któremu nie od dziś nienawidzący służb mundurowych najbardziej zagorzali a przez to mający największe skłonności do wszczynania awantur kibice będą mieć w rękach silny argument na niekorzyść jego i jemu podobnych.
Oto w sobotę wieczorem Gabriele Sandri wcześniej niż zwykle skończył miksować muzykę w rzymskim klubie Piper. Wszystko po to, by rano wstać wcześnie i wyruszyć w podróż do Mediolanu, gdzie jego ukochane Lazio grało z Interem. Późno w nocy dostał jeszcze smsa od swojego przyjaciela, prawego obrońcy drużyny Lorenzo de Silvestriego. "Jesteśmy przygotowani jak nigdy, myślimy tylko o zwycięstwie. Ale tylko z wami to osiągniemy".
Z trójką kompanów wyjechali o brzasku, by być na miejscu odpowiednio wcześnie. Droga była prosta, autostrada A1 łączy bezpośrednio stolicę z północą. Nie dojechali. W Badia al Pino skończyło się życie Gabriele i raz na zawsze zmieniło postrzeganie świata przez jego przyjaciół i rodzinę. "Niefortunny", jak to określił kwestor regionu Arezzo, gdzie doszło do tragedii, strzał ostrzegawczy funkcjonariusza PolStrady, odpowiednika naszej drogówki, przeszył szyję młodego człowieka.
DJ z Rzymu nie rzucał się, nie opluwał mundurowych, nie miał przy sobie niebezpiecznych narzędzi. Tak jak jego koledzy, nawet grupka fanów Juventusu, od których słownej zaczepki na parkingu przed stacją benzynową wzięła się interwencja policjantów.
W Italii wybuchła hekatomba, rozeszła się plotka, że policjant zabił kibica. Odwołano mecz Interu z Lazio, w Bergamo rozjuszeni kibole zaczęli demolować własny stadion, wieczorem w Rzymie zrezygnowano z meczu Roma - Cagliari, kiedy zjednoczone siły ultrasów Romy i Lazio zaatakowały oddziały karabinierów i siedzibę Włoskiego Komitetu Olimpijskiego.
A wszystko przez "niefortunny strzał ostrzegawczy". Partyzantka, która paliła w niedzielną noc rzymskie ulice przywoływała na myśl najgorsze skojarzenia. Czy jednak wydarzenia z sobotniego przedpołudnia nie były jedynie kropelką, która przelała, (który tu już raz?), czarę apenińskiego chuligaństwa?
Ostatnie tak drastyczne chwile przeżywaliśmy w lutym, kiedy po śmierci policjanta w Catanii (dostał w głowę starą umywalką) wprowadzono "drakońskie" dekrety wobec pseudokibiców. Teraz też nie obejdzie się bez celnej i pięknie wyartykułowanej pointy. Minister Melandri, która z futbolem ma tyle wspólnego co ja z zeszłoroczną suszą w Burkina Faso, wraz ze sztabem tęgich głów zaostrzy prawo. Tylko co z tego? Ziarna chuligaństwa się w ten sposób nie wypleni.
|
|
Wpisał: catofdeath
|
|
|
Analiza Milan - Szachtar |
|
|
|
25.10.2007. |
|
Milan przyjął w meczu z Szachtarem zupełnie inną postawę, niż zwyczajowo. Do przodu bardzo rzadko wychodzili boczni obrońcy, również mający smykałkę do atakowania Ambrosini skupił się na destrukcji. Za ofensywę odpowiadał trójkąt Kaka' - Seedorf - Gilardino. Goście pozwolili Ricky'emu na wyprowadzenie licznych kontr, z których jednak ani jedna bezpośrednio nie przyniosła gola. A wszystkie trafienia w tym meczu dla milanistów padały po rzutach rożnych. Szachtar "złowił" jedną bramkę swoją charakterystyczną bronią, pressingiem. W zapowiedzi przedmeczowej mocno podkreślaliśmy ten element gry donieckiego teamu.

1) Pierwszy gol Gilardino. Rzut rożny z prawej strony. Na linii 5 m Gilardino stoi kryty "na radar" przez Kuczera. Szachtar kryje indywidualnie, więc dziwi zupełnie bierna postawa donieckiego obrońcy. Pirlo od razu wiedział, gdzie dogra piłkę; całość dopełniło dokładne uderzenie głową Alberto.

2) Doppietta Alberto. Znów róg, teraz z lewej strony. Seedorf szybko, krótko rozgrywa ten element z Gattuso, mija Ilsinho i dogrywa na 5 m, gdzie znów Gilę niby pilnował Kuczer. Teraz był chociaż jakiś kontakt fizyczny między rywalami. Gilardino bez problemów poradził sobie w tym starciu i uderzył na 2-0, ponownie głową, w samo okienko.

3) Pressing Szachtaru. Oddo powinien spokojnie poradzić sobie z prostą sytuacją pod własnym polem karnym. Tymczasem zupełnie pogubił się i podał piłkę pod nogi nacierającego od tyłu Brandao. Brazylijczyk strzelił w wybiegającego Kalaca, który to szans nie miał już przy dobitce Lucarellego.

4) Niekryty Seedorf. Mamy korner z prawego narożnika. Pirlo zagrywa gdzieś na 6, 7 m, ale futbolówka nie trącona przez nikogo trafia do zamykającego pole karne Seedorfa. Pozostawiony bez opieki fantasista ma czas na przyjęcie, podbicie piłki i mierzone uderzenie z lewego woleja na dalszy słupek.

5) Pallonetto. Czwarty korner i czwarty gol. Gattuso podchodząc do Pirlo wyciągnął z pola karnego dwóch rywali. Ale i tak pod bramką było tłoczno, bo Pjatow wychodząc do dośrodkowania nie zdołał złapać piłki a jedynie zmienić kierunek jej lotu, tak, że spadła na proste podbicie stojącego na 18 m Seedorfa. Chyba najładniejszy gol meczu, podobny do trafienia Kaki z derbów w październiku ubiegłego roku.
|
|
Wpisał: catofdeath
|
|
|
Poker Milanu |
|
|
|
25.10.2007. |
 Corriere dello Sport tytułuje pierwszą stronę: "Cyklon Milan; szybka doppietta Gilardino, później dwa cudeńka Seedorfa". Wszystkie media podkreślają, że rossoneri pokonali "Szachtar Lucarellego". Były król strzelców serie A strzelił ósmego gola przeciw Milanowi w karierze. Za pechową interwencję przy straconym golu oberwało się Massimo Oddo. Obok Favallego był najsłabszym milanistą. Ale i tak największe babole popełniali środkowi obrońcy gości.
|
| MILAN (4-3-2-1) |
| trener Carlo Ancelotti |
6,5 |
7 |
7 |
|
| Zeljko Kalac |
6,5 |
7 |
7 |
7,5 |
| Massimo Oddo |
6 |
4,5 |
5 |
4,5 |
| Alessandro Nesta |
7 |
6,5 |
6 |
6,5 |
| Kakhaber Kaladze |
6 |
6 |
6 |
6 |
| Giuseppe Favalli |
5,5 |
5 |
5,5 |
5 |
| Gennaro Gattuso |
6 |
6 |
6 |
6 |
| Andrea Pirlo |
7 |
6,5 |
6,5 |
6,5 |
| Massimo Ambrosini |
6 |
6,5 |
6,5 |
6,5 |
| Clarence Seedorf |
8 |
7,5 |
8 |
8 |
| Kaka' |
7 |
6,5 |
6 |
7 |
| Alberto Gilardino |
7,5 |
7,5 |
7,5 |
7,5 |
| -- |
| Daniele Bonera |
5,5 |
6 |
6 |
6 |
| Serginho |
|
|
|
|
| Emerson |
|
|
|
|
|
| SZACHTAR (4-3-1-2) |
| trener Mircea Lucescu |
5,5 |
5 |
5 |
|
| Andrij Pjatow |
5 |
5 |
5,5 |
7 |
| Darijo Srna |
6 |
6 |
5,5 |
6,5 |
| Oleksandr Kuczer |
4 |
4 |
4 |
4 |
| Dmytro Czygrynski |
5 |
4,5 |
5 |
4,5 |
| Razvan Rat |
6 |
6 |
5,5 |
6 |
| Ilsinho |
6 |
6 |
5 |
6,5 |
| Mariusz Lewandowski |
6,5 |
5,5 |
5 |
5,5 |
| Fernandinho |
6 |
6 |
5,5 |
6 |
| Jadson |
5,5 |
5 |
6 |
5 |
| Brandao |
6 |
5,5 |
4,5 |
5 |
| Cristiano Lucarelli |
6,5 |
6,5 |
6,5 |
6 |
| -- |
| Tomas Hubschman |
5 |
5 |
5 |
5,5 |
| Nery Castillo |
5 |
5,5 |
5 |
5,5 |
| Oleksandr Gładkij |
|
|
|
|
|
acmilan24.com | Corriere dello Sport | Tuttosport | datasport.it
|
|
Wpisał: catofdeath
|
|
|
Didastro |
|
|
|
05.10.2007. |
|
"Didastro" to cały komentarz La Gazzetta dello Sport na to, co działo się środowym wieczorem na Celtic Park. Disastro to po włosku katastrofa. Bramkarz rossonerich był jej sprawcą w meczu z mistrzami Szkocji. Otrzymał najniższe noty w mediach a jego występek po ostatnim golu porównano do najgorszych ról aktorskich na boisku piłkarskim: legendarnego już Chilijczyka Rojasa (1989), Rivaldo (2002) czy Materazziego i Grosso (2006). Nie lepiej spisał się autor swojaka, Yoann Gourcuff. Zresztą, zobaczcie sami:

1) Analiza by Maciej Szczęsny. Wolna strefa, z której padł gol to był sprytny zamysł Celtów. Dłubiący w nosie Gourcuff nie miał rywala do krycia i nie spodziewał się, że doskoczy do niego McManus. Warto zwrócić uwagę, że pozostali gracze gospodarze w polu karnym zbiegali jak najdalej od miejsca, gdzie miała spaść piłka po dośrodkowaniu z rogu Hartleya. Błąd Didy, który chciał łapać futbolówkę w gąszczu piłkarzy na 3 metrze.

2) Milan na kolanach. Rezerwowy Nakamura na prawej stronie płasko podaje w pole karne do Browna, który podeszwą odgrywa do tyłu, na strzał z pierwszej piłki do Caldwella. Prawy obrońca trafia prosto w Didę, ale bramkarz milanistów popełnia drugi decydujący błąd w tym spotkaniu, odbijając piłkę przed siebie. Zaznaczony w kółku McDonald korzysta z prezentu. Jeden niuans, który zapobiegłby bramce: stojący z lewej strony Gourcuff dał popis swojej głupocie, bezczynnie przyglądając się całej akcji a to właśnie młody Francuz, gdyby zrobił dwa kroki do przodu, zostawiłby na spalonym McDonalda.
|
|
Wpisał: catofdeath
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 19 - 27 z 73 | | |