|
Rok 2006 obfitował w wiele wydarzeń w świecie futbolu. Przede wszystkim był to rok Mundialu w Niemczech, który zresztą wygrała reprezentacja Włoch z pięcioma zawodnikami Milanu w składzie: Filippo Inzaghi, Alberto Gilardino, Alessandro Nesta, Gennaro Gattuso i Andrea Pirlo.
W tym również roku na jaw wyszła afera Calciopoli. W tym incydencie brał niestety udział także A.C. Milan. Karą jaką nałożono na nasz klub było odjęcie 30 punktów zdobytych w sezonie 2005/2006 oraz rozpoczęcie kolejnego sezonu z -8 punktami. Dodatkowo na kolejno 9 i 30 miesięcy dyskwalifikacji zostali skazani Adriano Galliani i Leandro Meani: działacze Rossonerich zamieszani w tą aferę.
Kolejnym przełomowym momentem w 2006 roku było letnie okienko transferowe, w którym Andriy Shevchenko odszedł do Chelsea Londyn za kwotę 50 mln euro. Prawdopodobnie był to największy błąd w jego karierze, gdyż w Mediolanie stawał się żywą legendą i miał szansę na miano najlepszego strzelca w historii. W Londynie zaś, jest tylko jednym z wielu i wcale nie wiedzie mu się najlepiej. Po tym wydarzeniu działacze Milanu na gwałt szukali następcę Shevy, jednak z marnym skutkiem. Naszym nowym numerem 7 został Ricardo Oliviera. Ten utalentowany brazylijczyk, który w maju skończy 27 lat zdołał trafić do siatki rywali w obecnym sezonie zaledwie 3 gole... Następnym nieudanym transferem był zakup Giuseppe Favalliego, 34 letniego obrońcy, który już na początku sezonu złapał kontuzję i nie gra do dziś. Kolejne posunięcia były już nieco lepsze. Do klubu z wypożyczenia do Fiorentiny powrócił Christian Brocchi i okazał się naprawdę przydatny dla zespołu . W szeregi Il Diavolo zawitał również młodziutki Francuz - Yoann Gourcuff, który szczególnie przypadł nam wszystkim do gustu. Jego gra jest zachwycająca i wygląda na to, że za parę lat będzie on filarem naszego zespołu. Kolejnym nowicjuszem w Milanie jest Daniele Bonera. Ten obiecujący obrońca z początku nie mógł odnaleźć się w zespole, ale z czasem udowadniał, że zasługuje na grę w tak wielkim klubie jakim jest A.C. Milan.
W drugiej połowie sezonu 2005/2006 Milan spisywał się całkiem dobrze. Prawie przez cały sezon zajmowaliśmy 2. pozycję w Serie A (i na tym miejscu skończyliśmy rozgrywki) ustępując kroku tylko Juventusowi Turyn. Zatem w pierwszej połowie roku 2006 Milan wygrał 19 spotkań, 6 zremisował, a przegrał tylko 3 razy (licząc pojedynki w LM, Serie A i Pucharze Włoch). W Champions League po zaciętym boju odpadliśmy w półfinale z F.C. Bareceloną, późniejszym triumfatorem tych rozgrywek. Puchar Włoch był dla nas mniej udany.
Kolejny sezon, jak już wcześniej wspomniałem rozpoczeliśmy z minusowymi punktami na koncie. Początek jednak można zaliczyć do udanych. Milan wygrywał mecz za meczem w Serie A i w Champions League. Potem niestety nadszedł nieoczekiwany kryzys. Nasi napastnicy zablokowali się i musieli ich wyręczać obrońcy i pomocnicy. Klub był też nękany przez szereg kontuzji, z których najdotkliwszą był z pewnością uraz Nelsona Didy. Momentami nasza gra ocierała się o kompromitacje... Na szczęście pod koniec roku Milan wyszedł cało z opresji odbudowując swą dawną formę i wszystko wskazuje na to, że druga cześć sezonu 2006/2007 będzie dużo, dużo lepsza. Nasze nadzieje tym bardziej pobudza zimowe okno transferowe, które zapowiada się bardzo dobrze. Już teraz wiemy, że „diabli wzięli” Leonardo Grimiego i na pewno zostanie on Rossonerim. Wygląda na to, że nie tylko on zasili nasze szeregi. Podobno pojawi się u nas Massimo Oddo, Vicenzo Iaquinta i może nawet Antonio Cassano.
Podsumowując wszystkie rozgrywki w jakich braliśmy udział w pierwszej połowie obecnego sezonu A.C. Milan wygrał 14 spotkań, zremisował 7 razy, odnosząc przy tym 6 porażek i plasując się na 12. pozycji w tabeli Serie A. Milan zakwalifikował się też do 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie zagra z Celticiem Glasgow i 1/4 Pucharu Włoch, w której spotkamy się z Arezzo.
Ogólny rozrachunek roku 2006 wygląda więc tak: 35 zwycięstw, 13 remisów i 9 przegranych.
W roku 2007 będziemy przede wszystkim liczyć na triumf w Lidze Mistrzów i Pucharze Włoch. W Serie A naszym planem minimum będzie uplasowanie się na 4. miejscu, dającym możliwość kwalifikacji do Champions League. Pozostaje nam mieć nadzieję i jak na prawidzwych tifosich przystało wierzyć w nasz ukochany A.C. Milan.
FORZA MILAN!!!
|