1)
Rzut wolny Pirlo. Po prostu fantastycznie. Nie wystarczy talent, by z 25 m zmieścić piłkę w samym okienku bramki. Innego wariantu niż strzał Andrea chyba nie brał pod uwagę.
2)
Wyprowadzenie kontry. Kaka' odbiera piłkę po rzucie rożnym w obronie. Najwyżej wysuniętym zawodnikiem rossonerich jest znajdujący się na 30 m Seedorf. Ricky nie ma wyboru, musi biec z piłką, co akurat dla niego wielkim problemem nie jest.
Otwierające podanie. Seedorf obiega Kakę, ale Brazylijczyk nawet nie spogląda na lewo. Tymczasem trzej obrońcy gości przesuwają się w tę stronę. Ricky wypatrzył okazję gdzie indziej.
Rozwiązanie akcji. Pirlo miał piłkę na strzał, zdecydował się jednak inaczej wykończyć tę akcję. Zrobił zamach i mięciutko dograł do Inzaghiego, którego opuścili biegnący na linię ewentualnego uderzenia obrońcy. Superpippo zdążył podbić sobie futbolówkę i przyłożyć w róg z volleya.
3)
Moment dekoncentracji. Dobrze, że był to doliczony czas. Nuno Gomes wykorzystując nieuwagę całej linii obrony rossonerich z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki na 2-1. Asystował, podaniem prawą(!) nogą z lewej strony, Katsouranis. Cała sytuacja rozwinęła się po rzucie rożnym, kiedy nikt z milanistów nie przeszkadzał lizbończykom w swobodnej wymianie właśnie na lewej flance.