La Gazzetta dello Sport wieszczy wielką karierę Pato w Milanie. Nastolatek już w niedzielę prawdopodobnie
zadebiutuje w pierwszej drużynie.
Porównywać z Kaką na tym etapie go nie sposób. Wokół Ricky'ego nie było w 2002 roku euforycznej atmosfery. Jeśli już
mówiło się o nim w Italii to tylko docinając jego przydomkowi. Po kilku latach Kaka' bez żadnych wątpliwości stanowi
w dużej mierze o wartości serie A. Dał lidze mistrzów świata kolejną Złotą Piłkę a jego przydomek przywołuje na myśl
już tylko cudowną grę.
O niejednym byłym gwiazdorze futbolu napisano natomiast mniej niż o Pato, który ledwo co osiągnął pełnoletność.
Możemy pooglądać sobie jego gole na YouTube (osobiście bardzo polecam ten sposób przygotowania się do niedzielnego
hitu z Napoli), ale pozostawać w ślepej nadziei co do jego debiutu czy kolejnych meczów absolutnie nie warto.
Ewentualny zawodny początek premiery w Milanie nie musi oznaczać dla Pato chudych kolejnych miesięcy w zespole
czerwono-czarnych. Ale też ewentualne dobre wprowadzenie się do drużyny nie będzie oznaką jeszcze lepszych czasów.
Chcę w tym miejscu napomknąć o mediolańskich wycinkach z karier dwóch byłych napastników Ancelottiego.
Wycinek 1, Crespo. Spędził w Milanie jeden sezon, 2004/05. Chciał zostać, został zmuszony do powrotu do Chelsea.
Trudno. Dziś gra dla Interu i mówi, że zawsze im kibicował. Tutaj powiedzieć trudno to za mało, ale zostawmy ten
wątek. Grę w Milanie kończył w glorii, strzelając doppiettę Liverpoolowi w Stambule. W karnych nie uczestniczył,
więc wina za porażkę na niego nie spada. W całym sezonie zdobył 18 goli (więcej miał tylko Sheva), ale pierwszego
dopiero 20 listopada, w Coppa Italia. Do tego czasu co niektórzy kazali mu pakować walizki.
Wycinek 2, Oliveira. Przypadek bardzo pechowy. Wejście miał prawie jak Bruce Lee, bo w debiucie przeciw Lazio nie
dość, że zdobył gola to mógł jeszcze spokojnie ze dwa. Ale niestety okazać się miało, że więcej już takich wyskoków
w koszulce w czerwono-czarne pasy nie zanotował. Do końca sezonu strzelił poza tym tylko cztery gole.
Ku pokrzepieniu serc i ku przestrodze. Nie wiem jaką drogę rozpoczęcia kariery w Milanie wybierze Alexandre, ale
najważniejsze, żebyśmy cieszyli się na koniec sezonu.
Inna sprawa to możliwa całkowita wymiana przednich siekaczy w zespole. Jeśli obok Pato zacznie biegać Ronaldo a za
ich plecami jeszcze Kaka' to aż strach się bać. Niezawodna w zakręcaniu atmosfery
La Gazzetta dello Sport już
proponuje akronim dla zabójczego trójzębu Milanu. Co byście wybrali? PA-KA-RO, KA-RO-PA, KA-PA-RO a może RO-PA-KA?