 Już 20 lutego pierwsze starcie w 1/8 finału Champions League. Na Ashburton Grove przyjedzie Milan, ale póki co mało to kogo w londyńskim klubie interesuje.
“ To był bardzo dobry weekend dla nas. Byliśmy pod presją, ale zdołaliśmy wyjść z tej sytuacji i jesteśmy już mocniejsi psychicznie.” Mówi Philippe Senderos,
który w poniedziałkowym meczu z Blackburn (2-0) otworzył wynik już w 4. minucie. Dziś stoper reprezentacji Szwajcarii ma mocniejszą pozycję w zespole niż
Kolo Toure, którego zastępował gdy ten wyjechał z Wybrzeżem Kości Słoniowej na Puchar Narodów Afryki. A 22-letni łysy obrońca jeszcze niedawno ze względu na
swoje gafy był przerzczony na Philippe'a Ponderousa (Medytującego).
"Mamy 12 meczów do końca sezonu.
" Znajdujemy się na dobrej drodze i wierzymy w to, co robimy. Ale nie jesteśmy też głupcami, ponieważ nasz cel nadal jest
daleko." To słowa Arsene Wengera po wczorajszej wiktorii. Prasa angielska krzyczy tradycyjnie nieprzetłumaczalnymi tytułami: WENG'S HIGH FIVES' [analogia do
pięciu punktów przewagi w tabeli] (Star), '9 TO 5: ADEBAYOR STRIKES FOR NINTH GAME IN A ROW' [Adebayor strzela gola w dziewiątym kolejnym meczu] (Sun),
'WENGER: WE WILL NOT FOLD' [Nie będziemy się jeszcze obejmować z radości] (Express) czy 'CLOUD NINE: ADEBAYOR SCORES HIS 12TH GOAL IN NINTH STRAIGHT GAME'
(Mirror).
Kanonierzy imponowali w starciu z osłabionym, bądź co bądź, Blackburn. Potwierdzili, że ich najsilniejszą formacją jest druga linia. Fabregas, który
specjalnie na ten mecz wstał z łóżka (miał infekcję gardła) tym razem musiał się usunąć w cień wobec świetnej dyspozycji Mathieu Flaminiego. Francuski
pomocnik odciążony nieco przez Gilberto Silvę (zaskakujący występ w wyjściowym składzie) od defensywnych obowiązków kierował grą Arsenalu.
Pod niebiosa wychwala Wenger swojego białoruskiego podopiecznego, Gleba. Za kilka lat ma być wg managera najlepszym piłkarzem świata. Na razie nie może grać
kontuzjowany Tomas Rosicky, kolejny z wirtuozów w pomocy The Gunners. Wenger z indywidualności, którzy pojedynczo zapewne w każdym innym zespole byliby
centralnymi postaciami, potrafił ułożyć formację być może najlepszą na świecie. Przeciw rossonerim to będzie wielka batalia o środek pola.
Kibice z północnego Londynu nie narzekają też na atak. Adebayor jest już na czele klasyfikacji strzelców (wespół z Cristiano Ronaldo, po 19 trafień), zdobył
gola w każdym z ostatnich dziewięciu spotkań. Mało kto wzrusza się już na wspomnienie Henry'ego i modli o szybki powrót do zdrowia van Persiego i Walcotta. U boku
napastnika z Togo bryluje chorwacki Brazylijczyk Eduardo.
Przed premierową potyczką z Milanem chłopcy Wengera zagrają w sobotę na Old Trafford w piątej rundzie FA Cup.
|