Massimo Ambrosini, Kakha Kaladze, Zeljko Kalac, Filippo Inzaghi i Cristian Brocchi zabrali głos po wspaniałym zwycięstwie w derbach Mediolanu. Oto co mówili:
Massimo Ambrosini: "To był piękny mecz, ponieważ go kontrolowaliśmy. Teraz wszystko zależy od dwóch pozostałych kolejek. Musimy pojechać do Neapolu i wygrać za wszelką cenę. Dzisiaj byliśmy spójni i błyskotliwi". "Ten sezon jest dziwny. W niektórych przypadkach zostaliśmy ukarani za naszą nieostrożność, ale wiemy za co się wziąć w następnym roku".
Kakha Kaladze: "Zwycięstwa dają wielką satysfakcję szczególnie wtedy, gdy są to derby. Ten triumf i porażka Fiorentiny pozwoliły nam osiągnąć czwarte miejsce. Teraz musimy utrzymać tą pozycję. Milan zagrał dzisiaj wielki mecz. Przy stanie 2:0 trochę sobie odpuściliśmy, co zaowocowało bramką. Teraz czekają na nas dwa, trudne spotkania. Wyjazd do Napoli na pewno nie będzie łatwy, ale jestem pewien, że drużyna dobrze przepracuje ten tydzień i zagramy dobrze zarówno z Napoli jak i z Udinese".
Zeljko Kalac: "Szkoda tego straconego gola, ale poza tym to był wielki mecz. Zasłużyliśmy na zwycięstwo. Naszym celem było osiągnięcie czwartego miejsca. Teraz zostały dwa mecze i sześć punktów do zgarnięcia. Wszystko zależy od nas. Dzisiaj drużyna była bardzo zmotywowana, to były ważne derby, które przekazały nam dużo właściwych emocji".
Filippo Inzaghi: "Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ to jest szczególny okres dla mnie i dla mojej drużyny. Taktyka, którą gramy, dobrze na mnie wpływa i pozwala mi dać z siebie najlepsze. Myślę, że dzisiaj daliśmy naszym fanom wielką satysfakcję. Teraz utrzymanie czwartego miejsca zależy tylko i wyłącznie od nas. Musimy myśleć już o niedzielnej grze przeciwko Napoli, ponieważ będzie ona bardzo ważna".
Cristian Brocchi: "Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że daliśmy fanom powód do dumy. Potrzebowaliśmy dzisiaj dopingu, tak samo jak i zwycięstwa. Oprócz olbrzymiej satysfakcji z wygranej, trzy ważne punkty pozwalają nam wskoczyć na czwarte miejsce. Sądzę, że jest to ważny sygnał dla nas i kibiców, którzy w trudnych chwilach nas wspierali. Kiedy pojawiłem się na boisku, swoimi podaniami szukałem Pippo, który dokonuje niewiarygodnych rzeczy i jak powiedział Adriano Galliani - nie ma 25 lat, ale na boisku zachowuje się jak młody zawodnik. Wracając do meczu, cieszy nas ten sukces, który odnieśliśmy przeciwko Interowi. Poza tym zagraliśmy dobrze i jesteśmy z tego zadowoleni".
|