 Napastnik Milanu, Ronaldo dokładnie opisał incydent z transwestytami: "Spotkanie tych transwestytów było najgorszą rzeczą w moim życiu. To był mój błąd, ale ja myślę o tym każdego dnia. To sprawiło mi wiele bólu, jednak nie zmieniło mojego pragnienia do kontynuowania gry. Prawdziwa historia jest taka, że poszedłem z moimi przyjaciółmi do restauracji, wyszedłem o 4:30 i zrobiłem coś bardzo głupiego. Pokłóciłem się z moją dziewczyną i byłem smutny. Jakaś kobieta podeszła do mojego samochodu i zaoferowała swoje usługi. Pojechaliśmy do motelu, a ona zadzwoniła po przyjaciół. Kiedy oni przybyli do
motelu,
zdałem
sobie sprawę, że to nie były kobiety tylko mężczyźni, transwestyci.
Powiedziałem im, że już się rozmyśliłem. Nie chciałem, żeby to zaszło
dalej, ponieważ to nie były kobiety i żądały 24 tys. funtów albo
inaczej sprawa trafi do prasy. Jednak oni chcieli jeszcze więcej
pieniędzy. Zacząłem z nimi negocjować, bo nie chciałem kłopotów, więc oni
poszli na policję i im nakłamali, żeby dorobić się na tej sytuacji,
gdyż jestem sławny. Jestem heteroseksualny i nigdy nie brałem
narkotyków, ponieważ jestem sportowcem. Moja dziewczyna nie przyjęła
tego dobrze. Była zła i pokłóciliśmy się, ale potem mnie wsparła.
Rozumiem, że niektórzy ludzie stracili do mnie szacunek, ale ja
zrobiłem wiele dla futbolu, sportu i tego kraju. Wszyscy popełniamy błędy,
ale ja z tego wyciągnąłem wnioski. Zrobiłem coś głupiego i żałuję tego
każdego dnia, ale gdy wrócę na boisko i będę zdobywał gole, to wszyscy
zapomną o tym".
|