Marcos Cafu, który po jutrzejszym meczu Milan - Udinese, kończącym obecny sezon dla rossonerich, odejdzie z drużyny Carlo Ancelottiego, w której występuje od 2003 roku wystosował do kibiców specjalny list. Oto jego treść:
"Drodzy fani rossonerich,
Niedzielny mecz będzie dla mnie ostatnim spotkaniem w Milanie.
Spędziłem tutaj pięć lat. Kiedy tylko przybyłem do Milanu, poczułem tą
rodzinną atmosferę.
To były niezapomniane lata, bogatych, nieopisanych emocji dla mnie i
mojej rodziny. Doznałem tutaj również olbrzymiej satysfakcji, jaka
zdarza się w sporcie i w życiu. Mógłbym spisać wiele kartek z
momentami, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci, zaczynając od San
Paolo i Palmeiras, nadzwyczajnego zdobycia scudetta z Romą, do momentu,
w którym byłem kapitanem reprezentacji narodowej na Mistrzostwach
Świata w 2002 roku, gdzie podniosłem puchar świata w górę i wygrania
Ligi Mistrzów przez nasz zespół.
Nie zapominam o szczęśliwych momentach, ale mam w pamięci również
niewytłumaczalną noc ze Stambułu. Do dnia obecnego wszystkie wygrane
przyjmowałem z uśmiechem i poszanowaniem rywala, ciężko przy tym
pracując.
Chcę również podziękować w imieniu swoim i mojej rodziny Prezydentowi,
trenerowi, moim towarzyszom, działaczom i całemu społeczeństwu, którym
życzę wielu przyjaciół, z którymi mogłem się spotkać w latach mojej
włoskiej kariery. Przede wszystkim dziękuję licznym fanom Milanu i
Romy, którzy zawsze mnie popierali."
Marcos Cafu
|