
Urugwajski pomocnik przychodzi za 2 mln euro: w planach ma być następcą Pirlo, będzie wprowadzany w pierwszym zespole.
Milan kontynuuje obserwację Ameryki Południowej w celu łowienia młodych talentów. Tym razem Adriano Galliani, dzięki dobrej znajomości z Danielem Fonsecą zamiast na Brazylijczykach, skoncentrował się na urugwajskim rynku. Linia ataku rossonerich składa się m.in. z Pato i Paloschiego, których jeszcze razem na boisku nie widzieliśmy. Teraz dołączyło dwóch innych chłopaków: niespełna 19 - letni Tabare Viudez z Defensor Sporting Montevideo i pomocnik Nacional Montevideo, Mathias Cardacio, rocznik 87, który powinien być zmiennikiem Pirlo. Obaj podpisali 4-letnie kontrakty.
Cardacio w styczniu był blisko Lazio, chciał go również Juventus, ale to Milan okazał się najszybszy. Galliani jednakże twierdzi:
"To nie była żadna nieuprzejma zagrywka w stronę Juve, z którym mamy znakomite relacje. Była to tylko operacja transferowa, nie jakiś pojedynek." Chłopak, który mierzy 1.70 wzrostu, posiada włoski paszport, zbiera także wysokie recenzje. Internetowa encyklopedia, Wikipedia zarezerwowała już dla niego stronę, ale popełniła błąd odnośnie jego nazwiska. Galliani definiuje:
"Widziałem jego paszport i mogę zapewnić, że nazywa się Cardacio, nie Cardaccio." Wkrótce nie powinno być z tym problemu, bo dzieciak ma zamiar szybko uzyskać rozgłoś we Włoszech i przyciągnąć światowe media. Posiadający piorunowe uderzenie z dystansu, raczej operujący obydwoma nogami Mathias, jest doskonałym destruktywnym pomocnikiem. Koszt jego karty, to około dwa miliony euro. Galliani w dniu swoich 64 urodzin czekał na faks od Nacional Montevideo, aby złożyć podpis na kontrakcie, jednak prezydent Montevideo przebywał na długim posiedzeniu (nie we własnym klubie) i dokumenty nie zostały przesłane.
Ogromnym wyzwaniem jest wyszkolenie Mathiasa Cardacio na wielkiego mistrza kalibru Gattuso, Flaminiego, Pirlo czy Ambrosiniego. Młodzieniec na pewno będzie miał swoje szanse do pokazania się, ponieważ Emerson ciągle nie może dojść do pełni sił. Tak naprawdę to Cardacio może być przydatny od zaraz... Milan dotychczas poszukiwał następcy Pirlo, ale bez większych efektów. W historii rossonerich pojawiło się na razie 6 Urugwajczyków: 4 z nich (Bavastro, Firpi, Ghiggia i Pablo Garcia) nie zostawiło tutaj większego śladu. Z kolei Schiaffino i Puricelli dobrze zapisali się w historii mediolańskiego zespołu. Cardacio marzy o osiągnięciu podobnego sukcesu. Nie będzie łatwo, ale dobra rada towarzyszy, którzy są już wielkimi gwiazdami na pewno pomoże. Młodzieniec może liczyć także na wsparcie Carlo Ancelottiego, który udowodnił, że potrafi 'wyhodować' gwiazdę.
Agent Fonseca zapewnił, że piłkarz ma "papiery" na mistrza. Poza tym, chciał go każdy, także Boca Juniors, Atletico Madryt czy Villarreal.
"Viudez jest dzieckiem, występuje w urugwajskiej pierwszej lidze od 8 miesięcy, posiada wielką osobowość i olbrzymi talent - powiedział Fonseca i dalej kontynuował
- Cardacio natomiast jest centralnym pomocnikiem, chciały go pozyskać inne kluby, Milan jednak był najsprytniejszy." Spryt jest darem, który pozwala rozpoznać olbrzymi talent, kiedy nadal jest nieopierzony. Można przytoczyć tutaj sytuację Milanu z 2003 roku z Kaką. Przyszedł za małą cenę, dzisiaj za tego pana dają 100 mln euro. Nowym wyzwaniem włoskiej piłki nożnej jest także to, aby sprowadzać nieznanych chłopców i uczynić z nich zdolnych piłkarzy, mając tym samym nadzieję, że uda się znaleźć nowego Pato.