11.09.2010, 20:45, stadion: Stadio Dino Manuzzi, rozgrywki: Serie A
 Cesena |
2 - 0 |
 AC Milan |
| 4 |
Strzały na bramke (celne) |
5 |
| 13 |
Strzały na bramke (niecelne) |
14 |
| 9 |
Rzuty różne |
12 |
| 14 |
Faule |
12 |
| 1 |
Spalone |
7 |
| 0 |
Żółte kartki |
1 |
| 0 |
Czerwone kartki |
0 |
| 31% |
Posiadanie piłki |
69% |
| |
29' |
Ambrosini |
| Bogdani |
31' |
|
| Giaccherni |
44' |
|
| |
47' |
Abate za Silva |
| |
56' |
Robinho za Ronaldinho |
| |
64' |
Inzaghi za Gattuso |
| Malonga za Bogdani |
81' |
|
Dwa tygodnie czekali kibice Milanu na kolejny krok w marszu po upragnione Scudetto. Niestety, dzis piłkarze rossonerich postanowili nigdzie nie kroczyć i przegrali 2-0 z Beniaminkiem Serie A - Ceseną. Milan zaczął w takim składzie, jak przewidywano: W bramce Abbiati, przed nim Silva z Sokratisem, a na bokach obrony Bonera i Antonini. W pomocy kreować grę mieli Pirlo, Ambrosini i Gattuso, a siłę ofensywy stanowili Dinho, Pato oraz długo oczekiwany Ibrahimovic. Cesena ustawiona również w klasyczne 4-3-3 z Schelotto, Bogdanim i Giaccherinim w ataku.
Początek wyglądał tak jak możnaby się spodziewać. Milan spokojnie wymieniał podania, a gospodarze uważnie ustawiali się w obronie. W 7 minucie po dośrodkowaniu Bonery Dinho uderza z półwoleja tuż nad poprzeczką. Kilka chwil później Pato traci piłkę na połowie boiska, następuje groźna kontra gospodarzy, ale czujny Abbiati czubkami palców wybija płaskie dośrodkowanie Schelotto. W 11 minucie po raz kolejny piłka szybuje tuż nad poprzeczką bramki bronionej przez Antonioliego - główkował Silva po dośrodkowaniu z rogu Pirlo. Minutę później brazylijczyk jest bliski strzelenia gola samobójczego... plecami. Na szczęście Cesena dostaje tylko rzut rożny. Chwilę potem Giaccherini daje pierwszy znak piłkarzom Milanu - przebiega prawie pół boiska, ogrywając dwóch Milanistów. Na szczęście jego dośrodkowanie wybija Papa. Ibrahimovic nie mając za bardzo pomysłu na rozegranie jednej z akcji, urządza kibicom i zawodnikom popis żonglerki, a nieporadnie wtóruje mu Gattuso. Za chwilę z około 40 metrów strzelać próbuje Silva, ale uderzenie zostaje zablokowane. W 24 minucie kibice podskoczyli z miejsc - gola, po podaniu właśnie Thiago Silvy, strzela Pato. Niestety sędzia liniowy w tym czasie unosi chorągiewkę i gol nie zostaje uznany. Młody brazylijczyk chwilę później dostaje niezłe podanie od Ibry, po czym mierzy w krótki róg, niestety strzela niecelnie. W 30 minucie Ambrosini ostrym wślizgiem wybija piłkę przeciwnikowi w środku pola, lecz sędzia Russo uznaje to za zbyt niebezpieczne zagranie i wlepia Włochowi żółty kartonik. Po niecałej minucie od tego incydentu miękko w pole karne dośrodkowuje Colucci, a Bogdani, nieupilnowany przez Papastathopoulosa, strzela głową bramkę na 1-0. Rossoneri zostali zupełnie zaskoczeni takim przebiegiem sytuacji. Broniąca się Cesena wychodzi na prowadzenie i sprawia, że Milan powinien teraz rozpędzić się, by pokonać beniaminka. W 35 minucie wydaje się, że rzeczywiście goście nabiorą tempa. Dinho dopada do bezpańskiej piłki, w swoim stylu odnajduje Pato, ale młody Brazylijczyk głową uderza wprost pod nogi Antonioliego. Chwilę później trójka atakujących Milanu swoją wymianą podań sprawia, że obrońcy Ceseny stoją jak wryci, niestety zagranie Ibry do Gattuso nie dociera do adresata. W 44 minucie przypomniał o sobie Giaccherini - po szybkiej kontrze Ceseny, Włoch strzela w długi słupek, a Abbiatiemu brakuje milimetrów by obronić. Mamy 2-0, a realizatorowi nie pozostaje nic innego, niż pokazać załamaną minę Adriano Gallianiego.
Na początek drugiej połowy Allegri wysłał do szatni Thiago Silvę (prawdopodobnie z powodu jakiegoś urazu), w jego miejsce przesunął Bonerę, a na prawej obronie pojawił się Abate. Wzdłuż linii intensywnie rozgrzewał się również Filippo Inzaghi. 5 minut po wznowieniu gry Ibrahimovic podaje głową do Gattuso, a ten niecelnie strzela lewą nogą. Chwilę później po raz kolejny do bramki rywala trafia Pato... i po raz kolejny zostaje odgwizdany spalony. Sędziowie liniowi musieli dziś być niesamowicie spostrzegawczy, gdyż jeśli Kaczor był na spalonym, to najwyżej czubkiem buta. Zamiast więc remisu, nadal na tablicy widzimy straszliwe 2-0. Drugiej zmiany w meczu Massimo Allegri dokonał w 56 minucie zdejmując bezbarwnego dziś Ronaldinho, a w jego miejsce desygnując debiutującego w barwach Milanu Robinho. Brazylijczyk już chwilę po zmianie zagrywa sprytnie do Ibry, ale Szwed zostaje przyłapany na spalonym. Cesena pozwala sobie wtedy na wypad pod pole karne rossonerich, ale strzał Schelotto blokuje jego kolega z zespołu - Bogdani. Milan w tym momencie gry próbuje, ale niestety wszystkie akcje wyglądają nieporadnie. Środek pomocy nie pracuje dynamicznie, Ibrahimovic traci piłkę za piłką, a wszystko utrudniają jeszcze gospodarze murując dostęp do swojej bramki czasem nawet 8-9 piłkarzami. Allegri wie, że musi postawić wszystko na jedną kartę i w 64 minucie wprowadza Inzaghiego za Gattuso. W tym momencie Milan ma więc grać praktycznie 4 napastnikami. Pippo zaraz po wejściu na boisko dogrywa świetnie do Pato, ale ten osaczony przez trzech obrońców, nie daje rady wbić piłki do bramki. W 72 minucie Robinho zagrywa długą prostopadłą piłkę do Inzaghiego, Włoch wprawdzie nie wykorzystuje sytuacji sam na sam, ale i tak nie ma to znaczenia, gdyż znajdował się na pozycji spalonej. Niedługo potem pojawia się przebłysk umiejętności Ibrahimovica, który ogrywa przeciwników w środku pola, dogrywa do SuperPippo, ale ten strzela niecelnie. Gorąco zrobiło się w 82 minucie Abbiatiemu. Bramkarz Milanu w przeciągu kilkudziesięciu sekund sparował na róg dwa potężne strzały Giacchariniego. 3 minuty później dobra wymiana piłki całego kwartetu ofensywnego rossonerich zostaje zakończona precyzyjnym strzałem Ibry, ale Antonioli nie daje się zaskoczyć. W 86 minucie Inzaghi zostaje powalony na ziemię w polu karnym. Do jedenastki podchodzi Zlatan i podsumowując swój słabiutki występ strzela w słupek. Russo dolicza 3 minuty do spotkania, ale żadna z drużyn nie stwarza w tym czasie klarownej sytuacji.
Rossoneri z wysokiego C spadli na niskie G... Cesena - Milan 2:0
...
więcej
Poniżej możesz ocenić poszczególnych zawodników grających w tym meczu. Pamiętaj, że możesz tylko raz ocenić zawodników w każdym meczu, nawet jeżeli nie oceniłeś wszystkich graczy.
|