Jeśli wśród oglądających 278. derby Mediolanu był ktoś, dla kogo była to pierwsza okazja obejrzenia bezpośredniej boiskowej konfrontacji obu drużyn z Lombardii, nie powinien być on rozczarowany poziomem rywalizacji i ilością wrażeń towarzyszących najbardziej emocjonującemu spotkaniu 18. kolejki włoskiej Serie A sezonu 2011/2012. Mecz, którym od ponad tygodnia żyła cała Italia, nie przesądzał ostatecznie kwestii zdobycia mistrzostwa kraju, ale pozwalał sympatykom drużyny zwycięskiej chodzić z dumnie podniesioną do góry głową przynajmniej do najbliższego ponownego spotkania obu ekip.
W niedzielny wieczór piłkarze obydwu drużyn sprezentowali wszystkim zgromadzonym na San i Siro i przed telewizorami kibicom ciekawe piłkarskie widowisko, z którego po raz pierwszy od dłuższego czasu obronną ręką wyszli podopieczni Claudio Ranieriego. Było to czwarte spotkanie derbowe pod wodzą Massimiliano Allegriego i zarazem pierwsza porażka w tych prestiżowych rozgrywkach. Dla trenera nerazzurrich mecz z Milanem nie był nowym doświadczeniem, bowiem jako były trener m.in. Juventusu, Napoli czy Romy wielokrotnie spotykał się z drużyną Milanu w rozgrywkach ligowych i pucharowych.
Przed meczem dużą niewiadomą stanowił występ Thiago Silvy, lecz na całe szczęście Brazylijczykowi udało się w porę wyleczyć drobną kontuzję uda. Powołany został też Clarence Seedorf, który narzekał na przeziębienie. Allegri nie mógł z kolei skorzystać z usług Nigeryjczyka Taye Taiwo oraz walecznego Rino Gattuso, który nie doszedł jeszcze do pełni sił po uszkodzeniu nerwu wzrokowego. W ekipie Interu pod znakiem zapytania stał występ Júlio Césara oraz brazylijskiego obrońcy Maicona, ale zawodnicy ci ostatecznie pojawili się na płycie mediolańskiego San Siro. Wielkim nieobecnym w drużynie gości był Dejan Stanković, który tuż przed derbami Mediolanu zerwał ścięgno Achillesa. Do składu wrócili zaś Diego Forlán oraz podpora drużyny...
więcej
Poniżej możesz ocenić poszczególnych zawodników grających w tym meczu. Pamiętaj, że możesz tylko raz ocenić zawodników w każdym meczu, nawet jeżeli nie oceniłeś wszystkich graczy.