Wczoraj Milan tylko bezbramkowo zremisował z zajmującą obecnie 14. lokatę w tabeli Bologną. Na temat meczu wypowiedzieli się:
- debiutant w barwach Rossonerich - Amantino Mancini: "Po długim okresie oczekiwania wreszcie wróciłem do ciągłości. Jestem teraz szczęśliwy, bo chciałem przyjść do Milanu. Niestety, mój debiut nie przyniósł oczekiwanego zwycięstwa. Zespół próbował strzelić bramkę każdym możliwym sposobem, stworzyliśmy kilka ładnych akcji jednak piłka za każdym razem nie chciała wpaść do bramki. Myślę jednak, że jesteśmy na właściwej drodze żeby osiągnąć razem sukcesy. W poprzednim tydogniu trenowałem taktyczne założenia Milanu i mam nadzieję, że już niedługo złapię rytm i język zespołu. Musimy kontynuować ciężką pracę i skupić się na kolejnych wygranych. Musimy zachować zaangażowanie i formę, a wyniki przyjdą z czasem. Jeżeli chodzi o moją pozycję, to w Romie grałem na lewej stronie, ale mogę być także przydatny grając na prawej flance. Dzisiaj próbowałem wielu zagrań mimo, że nie grałem już jakiś czas. Z czasem odzyskam ciągłość i jeszcze was zadziwię..."
- kapitan Milanu - Massimo Ambrosini: "Mecz z Bologną był moim trzysetnym w Serie A. Szkoda, że tylko zremisowaliśmy, bo miło byłoby świętować zarówno wyczyn osobisty jak i zespołowy. Mieliśmy dużą kontrolę nad przebiegiem meczu. Po prostu trzeba było otworzyć wynik, żeby spokojnie donieść rezultat do końca. Gdy grasz z takim zespołem jak Bologna, który stawia tylko na obronę, musisz chociaż jednym zagraniem przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Mimo to myślę, że zagraliśmy dobry mecz, chociaż mogliśmy kilka sytuacji rozwiązać inaczej. Bologna ma dobrych napastników, ale nasi obrońcy znakomicie sobie z nimi radzili. "
- wracający do zdrowia po kontuzji - Daniele Bonera: "Wróciłem po 11 miesiącach. Moja wytrwałość i determinacja w czasie tego okresu wreszcie zostały wynagrodzone. Podczas meczu udowodniłem, że moje umiejętności ciągle są na przyzwoitym poziomie. Trenowałem już sporo czasu z drużyną i to był dla mnie ważny test. Mieliśmy dużo pecha, zwłaszcza w tych dwóch sytuacjach gdzie trafialiśmy w poprzeczki. Gdyby to były bramki, obraz gry uległby zmianie. Wiedzieliśmy, że trzeba zapobiegać kontratakom Bologni i to nam się udało. Jestem przekonany, że wrócimy do wygrywania. Musimy się tylko skupić na dobrej grze, skupić się na sobie, ale także uważać na zespoły będące w tabeli za nami."