Il Messaggero: Różnica zdań w kwestii nowego trenera Milanu

Il Messaggero: Różnica zdań w kwestii nowego trenera Milanu

Il Messaggero informuje, że zatrudnienie nowego szkoleniowca ekipy Rossonerich to kolejny aspekt, w którym Leonardo i Ivan Gazidis mają odmienne zdania.

Brazylijczyk chciałby nawiązać współpracę z kimś z dwójki Sarri-Gasperini. Z kolei urodzony w RPA działacz preferuje nawiązanie współpracy z kimś pokroju Mauricio Pochettino. Argentyńczyk oczekuje jednak sporych pieniędzy - 20 mln euro netto za sezon.

Komentarze

  • avatar
    Pablo80
    Eliot kasę ma co tam 20mil dla Pochettino a trener bąba z wizją na przyszłość.
    • avatar
      Jacubinho7
      Kasę może mają, ale FFP podcina nam skrzydła...
  • avatar
    fett85
    Zatrudnią Pochettino, dadzą mu 20 mln za sezon pracy i pod opiekę takie tuzy futbolu jak Laxalt, Borini, Calhanoglu, a następie każą mu awansować do LM :D Już lepiej żeby Sarri objął Milan.
  • avatar
    Kaka821
    Pochettino to aktualnie top 3 trenerow, wiec szanse na niego sa zerowe wlasciwie. Chyba tylko to, ze bylby kibicem Milanu mogloby go przekonac do pracy tu aktualnie xD.
  • avatar
    paranormalny
    Akurat bo Pochettino byłby chętny, szczególnie jak LM nie będzie. Jeśli w ogóle odejdzie z Tottenhamu, to pewnie do jakiegoś bogatego klubu typu Barca, MU, PSG.
  • avatar
    MK92
    Coś mi tu nie pasuje. Niby Gazidis szuka oszczędności wszędzie, gdzie się da, a na trenera byłby skłonny wyłożyć takie pieniądze? Jednak, co by nie mówić, Pochettino to byłby strzał w dziesiątkę, choć ciężko uwierzyć w możliwość jego przyjścia do Milanu.
  • avatar
    MARCO VAN BASTEN
    Panowie spójrzmy realnie na to wszystko. Trener finalisty LM i z zarobkami w Anglii nie ma żadnych szans na zatrudnienie u nas.
  • avatar
    Tomekp
    Tottenham to także nie biedny klub, pewnie dostanie jakiś konkretny transfer i zostanie w Londynie. Druga rzecz jakby chciał iść to pewnie jakieś PSG albo Juve a nie Milan. My musimy celować raczej w Conte, Sarri czy nawet Di francesco, bo Włocha jeszcze przekonamy by pracował w kraju, a innych atutów raczej nie mamy.